Z domu rodzinnego wyprowadziłam się kilka lat temu, ale akurat tą noc spałam u rodziców. Jakiś czas temu wspólnie z przyjaciółką otworzyłyśmy kawiarnię, w której sprzedajemy własne ciasta. Gdy mama dowiedziała się, w jakiej cenie my je sprzedajemy (według mamy dwa kawałki naszego sernika to cała blaszka jej sernika) powiedziała, że jedzie spróbować czy to warte swojej ceny.
Wstałam dziś z takim postanowieniem, wsiadamy z mamą w pociąg i jedziemy do mnie. W pół drogi do sypialni rodziców przypomniało mi się, że dwa dni temu ją pochowaliśmy. Od kilku godzin nie potrafię przestać płakać.
Dodaj anonimowe wyznanie
Tak napisane, że trzeba dwa razy przeczytać żeby zrozumieć, tragedia.
Wcale nie.. w miarę składnie i nie tak skomplikowanie. Zwrot akcji na końcu, ale to chyba nie minus..
też nie zrozumiałam.
Nie miałam problemów ze zrozumieniem
a mnie zastanawia adres kawiarni. Zjadłoby się porządny serniczek
O matko, ale mnie to zaskoczyło.... Smutne, bardzo. Mam nadzieję, że wszystko się poukłada. I pamiętaj, że Twoja Mama patrzy na Ciebie z góry i Cię wspiera! Tylko gotuj dobre te serniki, bo będzie Cię nawiedzać! 😅
Gotuj?
Przepraszam :/
*piecz
Nie ma sprawy, rozsmieszylo mnie to. :D
Moja mama gotuje jeden sernik. Jest przewyborny! 😄
veriki: pascha?
Nie, sernik. Mogę podpytać o przepis :)
Wyrazy współczucia.
Jedno ze smutniejszych wyznań jakie tutaj przeczytałam
Prawda, nie potrafię sobie wyobrazić śmierci moich rodziców :( jestem dorosła, mam swoją rodzinę, a sama myśl o tym, że kiedyś ich zabraknie sprawia, że mam łzy w oczach.
Mi po dziś dzień śnią się normalne sytuacje z ojcem: gotowanie, oglądanie telewizji, wspólna gra na komputerze, rozmowy, jazda samochodem itp. Co ciekawe odkąd umarł nigdy w snach mnie nie skrzywdził - sny były dobre lub chociaż neutralne.
Potem się budzę i przypomnienie sobie, że tata zmarł prawie rok temu zajmuje mi dobre kilkanaście sekund. Ech :/
chyba mnie szczepionki upośledziły bo nie rozumiem
Dokładnie, ten tekst nie trzyma sie ni kupy ni dupy...
Ale zwrot akcji..
Przykre 😢
"Wstałam dziś z postanowieniem, że wsiądziemy z mamą w pociąg i pojedziemy do mnie." Myślę że i to autorce chodziło ;)
Według mnie wyznanie jest napisane świetnie, nieszablonowo i w sposób, który pozwala najlepiej zrozumieć, co przeżyła autorka.
Współczuję mocno! Trzymaj się, dziewczyno!