#KYreW

Moja polonistka wie więcej o Piśmie Świętym niż nasz ksiądz. Zapytana o takie rzeczy jak nefilim czy bitwa pod Gibeą (polecam poczytać o bitwie, nawet na Wikipedii jest bardzo ciekawy artykuł o niej) potrafiła odpowiedzieć na wszystkie moje pytania, a ksiądz mnie po prostu wyśmiał, stwierdził, że nie ma takich rzeczy w Piśmie, mimo iż dałem mu odnośniki, żeby sobie sprawdził.

To samo większość wierzących katolików - z kim próbuję pogawędzić o Biblii ten z reguły nic nie ogarnia i często okazuje się, że nikt jej w ogóle nie przeczytał, ani nawet nie próbował. Jedyne osoby, z którymi mogę pogadać o Piśmie, bo je czytali, to właśnie owa wyżej wspomniana polonistka, koleżanka satanistka i kolega wyznający judaizm...

Co jest nie tak z dzisiejszymi katolikami, że zupełnie nie znają swojej religii? A jak próbujesz pogadać z nimi o czymś dziwniejszym to z reguły cię wyśmieją, mimo iż dasz im wszystkie odnośniki w Biblii, żeby sami mogli sobie sprawdzić.
lilee Odpowiedz

Również jestem dosyć oblatana w Biblii (chociaż ja czytałam, bo po prostu mnie ciekawiła) i też nie mam z kim o tym pogadać, powymieniać się ciekawostkami. Szkoda, bo znać Biblię dobra rzecz, dużo się od niej wywodzi i w sumie wiedza dosyć praktyczna, mnie się nieraz przydała.

Z chęcią skontaktowałbym się jakoś przez priv, bo mam podobny problem xd mój numer GG to 66106834

HerbatkaMalinowaa

Chętnie bym się dowiedziała co fajnego z niej wyciągnęłaś.

lilee

Przydała mi się chociażby w liceum na lekcjach języka polskiego... Pojawia się czasem symbolika w książkach i filmach, „smaczki”, które można wychwycić znając w miarę dobrze Biblię. Uważam, że i katolik i ateista powinni znać Biblię, bo w jakiś sposób ukształtowała naszą kulturę. Koran też zamierzam kiedyś przeczytać, lub chociaż ważniejsze fragmenty. Ot tak, dla własnej wiedzy, poza tym chcę mieć własne wyrobione zdanie na temat danej religii.

AnnaJagiellonka Odpowiedz

To trochę serio przeraża, ta niewiedza, ale czasami nie trzeba znać każdego najmniejszego faktu z Biblii, by czyjaś wiara była ogromna. Ja np. staram się czytać Pismo Święte i jestem już tak jakby po okresie budowania wiary (ale nadal trzeba ją umacniać, stąd potrzeba czytania Biblii u mnie). I trochę dziwi mnie fakt, że znani mi ateiści tak znają Pismo Święte. Pytam się ich (z ciekawości) czemu je czytają i odpowiedzi dzielą się na dwie grupy: albo "chcę wiedzieć, w co nie wierzę" albo "aby mieć argumenty w rozmowie z katolami" :/

To źle, że ateisci czytają? Bo to z Twojej wypowiedzi trochę wynika xd

PanLatawiec

Moim zdaniem to dobrze, że czytają :) jeśli w coś wierzysz to przecież musisz wiedzieć, w co tak naprawdę wierzysz. Tak samo jest z niewiarą- możesz nie wierzyć po prostu nie znając danej wiary, ale jeśli coś po prostu odrzucasz dobrze jest wiedzieć czemu to robisz. A jeśli chodzi o "argumenty w rozmowie z katolami"- myślę, że to tym bardziej wartościowe. Osobiście lubię dyskusje z ateistami, którzy naprawdę wiedzą co mówią- w przeciwieństwie do tych, którzy z zerową znajomością Pisma po prostu dążą do tego, żeby mnie obrazić.

AnnaJagiellonka

@Czaryiczarty
Nie uważam, że to źle, że ateiści czytają Biblię. Po prostu dziwi mnie ten fakt. Dobrze, że chcą wiedzieć, w co nie wierzą. Irytuje mnie natomiast, gdy niektórzy ateiści, gdy tylko dowiadują się, że jestem katoliczką, naskakują na mnie słowami w stylu "Skoro twój Bóg jest taaaki miłosierny, to czemu zniszczył Sodomę i Gomorę?", podczas gdy nie mam ochoty dyskutować. Oni uznają to za poddanie się i są usatysfakcjonowani.

No dobra, ale sporo z nas zna mitologię grecką i rzymską, a choć nie wierzymy w tych bogów, to jednak nikt tego nie uznaje za dziwne

AnnaJagiellonka

To tylko moje zdanie.

Qzin

Kiedyś może wierzyli i przestali bo przeczytali Biblię? Ja tak miałem ;).

Bodajze rozdział 6 Księgi Rodzaju potwierdza istnienie innych bogów

PanLatawiec Odpowiedz

Jestem katolikiem, ale mimo wszystko chyba muszę się z tobą zgodzić. Wiedza o Biblii dla wielu z nas ogranicza się do tego, co jest czytane w kościele czy omawiane na religii. Mimo wszystko czytanie Pisma Świętego jest bardzo trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o Stary Testament. Sama zaczęłam jakieś dwa miesiące temu, a skończyłam tylko dwie księgi. Ale i tak sądzę, że w naszym Kościele za mało propaguje się czytanie Pisma- zwłaszcza jeśli chodzi o księży, wydaje mi się że w ich przypadku znajomość Biblii to absolutna podstawa, a już w ogóle, jeżeli zajmują się nauczaniem.

JoseLuisDiez Odpowiedz

Kościół katolicki sam spostrzegł się, że to co jest opisane w Biblii trochę odbiega od jego nauk i kilkukrotnie zakazywał czytania Biblii. Oficjalnie zezwolono na czytanie Biblii tłumaczonych na języki narodowe dopiero podczas II soboru Watykańskiego (lata 60 - te XX w)!!! Fanatyzm religijny wyłącza umiejętność samodzielnego myślenia. Wierni Kościoła Katolickiego nie znają Biblii, bo mają wierzyć w to co przekazują im księża, a nie szukać wiary samemu.

Mi nawet raz ksiądz powiedział, żebym nie czytał Starego Testamentu, bo jest gówno warty, bo to żydzi...
Milo slyszec cos takiego z ust ksiedza

tramwajowe

@Czaryiczarty
A wiesz, że jak ktoś napisze nowy testament, to on automatycznie unieważnia poprzednie?
Katolików obowiązuje Nowy Testament ;-)

Gadi

@tramwajowe
Mt 5 17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. 18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

StairwayToMyHeart Odpowiedz

Coraz częściej widzę na anonimowych niepokojącą tendencję do pisania CZEGOKOLWIEK.
Kuźwa ludzie, to są anonimowe WYZNANIA, a nie anonimowe apele, pouczenia, ckliwe historie z życia, historie z przechwalkami, albo refleksje.
Polecam jednak zwrócić na to uwagę

szajbuska Odpowiedz

Jestem niewierząca, a znam bardzo dobrze treść Biblii, lepiej, niż mój wierzący mąż, który nie opuszcza żadnej mszy niedzielnej, czy świątecznej... I szczerze powiem, ze nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, bo chyba nie znajomość jakiejś książki świadczy o wierze, tylko moc samej tej wiary. A tego mojemu mężowi nie można zarzucić, podziwiam go wręcz za to, bo dla mnie wiara w coś nie do udowodnienia naukowo jest nie do ogarnięcia...

Gadi Odpowiedz

Yup. Sam lubię zaorywać pseudo katolików, bredzących o wybaczaniu i miłosierdziu, odpowiednimi cytatami z Pisma. Choć niestety moja arogancja przeszkadza przyjęciu prawdy przez moje ofiary.

Canella017

Co jest złego w wybaczaniu?

naobcenamrzeczy

Raczej niewiedza Twoich ofiar daje ci poczucie wygranej.

Gadi

@Canella017
Jest ono nadużywane. Traktowane jako wartość sama w sobie.
@naobcenamrzeczy
Och, nie mam w zwyczaju stosować tego wobec nieświadomych. Zaiste, ripostuję tylko tych, którzy myślą że wiedzą lepiej.

Paczkus Odpowiedz

Kościół Katolicki to wiara nie tylko w księgę zwaną Biblią. Gdy niektórzy protestanci (wg zasady sola scirptura) kłócą się, że według Biblii ziemia jest płaska, Kościół Katolicki przyznaje, że to nie jest podręcznik do biologii i geografii. Biblia prezentuje zbiór wiedzy na tamte czasy. Czy Mojżesz miał opowiadać izraelitom o kwarkach?
Świadkowie Jehowy znają Biblię doskonale i do czego prowadzi ta wiedza? Bezrefleksyjnie zakazują transfuzji krwi. "Bo w Starym Testamencie napisano...".
Katolikom Stary Testament ma służyć głownie jako poznanie kontekstu przyjścia Mesjasza i jego nauczania. Np. najpierw mordowano za błahostki (tak jak obecnie niektórzy pseudokibice) => 'Oko za oko, ząb za ząb' => "Miłujcie nieprzyjaciół swoich". Ewolucja nauczania.

Pytanie księdza o takie szczegóły w Biblii to jak przepytywanie zwykłego policjanta/urzędnika państwowego ze znajomości Konstytucji. Od studiowania Biblii są bibliści.
Polonista, historyk czy archeolog mogą posiadać większą wiedzę na temat wydarzeń z Biblii. Tak samo jak afgański student może lepiej znać historię Polski niż Twój dziadek.

A co do księdza to prostak. W każdym zawodzie się tacy zdarzają. Ten dodatkowo nie umiał się przyznać do niewiedzy.

Szakal

@Paczkus Hej z tej strony Świadek Jehowy, jeśli chcesz mogę Ci wyjaśnić dlaczego nie przyjmujemy transfuzji krwi :)

Szakal

@DwaGrosze Hm patrząc na to nie tyle co z punktu religijnego ale medycznego leczenie bez krwi jest o wiele zdrowsze i wiele chirurgów jej unika nie tylko w przypadkach leczenia sj

Natsume

Nie przyjmujemy krwi również z powodu możliwości narażenia się na choroby nią przenoszone. Zawsze jest możliwość, że krew będzie zainfekowana/nie przyjmie się.
Powodem też jest nasz szacunek do życia, a krew wyobraża życie według Boga.
Możemy to porównać do nie spożywania wieprzowiny przez muzułmanów.
Na szczęście w dzisiejszych czasach spokojnie można wykonać operację bez podawania krwi. Moi członkowie rodziny takowe mieli i wszystkie przebiegły bardzo dobrze :D
@Szakal, można się z Tobą jakoś skontaktować?

Luuuuuuzik

Natsume i szakal, jeśli jest się dorosłymi i postanowi być Świadkami Jechowy i nie przyjmować transfuzji krwi, to okej wolna wola, ale zabranianie tego dzieciom i wmawianie im ze to niezgodne z zasadami boskimi jest poprostu idiotyczne, a co ważniejsze może doprowadzić do zgonu dziecka. Już nie będę się rozpisywać, nad innymi aspektami tej sekty.

Cykada1231 Odpowiedz

Pogadaj sobie z jehowcami. Oni zawsze mają dużo do powiedzenia na temat biblii 😂

Gadi

Taa, a jak ich przegada, to się nasłucha że wyrywa z kontekstu. To jak grochem o ścianę.

TaSzalona Odpowiedz

Wstyd mi za takie osoby. Nie jestem zagorzałą katoliczką, ale czytam biblie codziennie wieczorem. To bardzo dobry nawyk

Zobacz więcej komentarzy (20)
Dodaj anonimowe wyznanie