#vjhVe

Moja pierwsza wizyta u ginekologa. Byłam mocno zestresowana, ponieważ byłam młodą dziewczyną. Pani ginekolog zapytała mnie, czy przy badaniu mogą mi się towarzyszyć studentki medycyny. Niewiele myśląc i drżąc z nerwów odpowiedziałam, że oczywiście nie ma problemu. Ku mojemu zdziwieniu do sali weszło 7 facetów i 2 dziewczyny. A najgorsze w tym wszystkim było, gdy pani doktor wypowiedziała słowa "Nachylcie się bardziej, bo nic nie zobaczycie". Swoją drogą wzrok jednego z studentów po badaniu tkwi mi w głowie cały czas.
miskoalabeznochala Odpowiedz

Zachowała się w stosunku do Ciebie bardzo niesprawiedliwie - skoro pytała o studentKI, to nie powinni wchodzić studenCI...

Exorcist

Dokładnie. Ja przy pierwszej wizycie poszłam do kobiety - ginekolog, miałam 16 lat i gdyby badał mnie mężczyzna nie czułabym się zbyt komfortowo. A tu nagle wchodzi 9 osób, w tym 7 mężczyzn, no już dwóch facetów to by było za dużo. I jeszcze ten tekst... Jakby dziewczyna była jakimś obrazkiem w podręczniku. Swoją drogą lekarka mogłaby wybrać jakąś starszą pacjentkę, a nie tak młodą dziewczynę, dla której to była pierwsza wizyta :/

miskoalabeznochala

@Exorcist tak jak już niżej komuś napisałam lekarz ogólnie nie ma praw zaprosić sobie na Twoje badanie kogokolwiek chce. No bo rozumiem, że studenci muszą się jakoś uczyć, ale my nie jesteśmy preparatami w laboratorium, tylko żywymi istotami posiadającymi uczucia... Jak tak bardzo chciała im pokazać co tam się znajduje, to trzeba było jej samej rozebrać się od pasa w dół i usiąść na tym fotelu...

Katherina

@miskoalabeznochala, A skąd takie informacje, że 'lekarz nie ma praw (..)'? Nie jest to sytuacja, że lekarz zaprasza kogokolwiek, mówimy tu o studentach medycyny (obu płci), o przyszłych lekarzach.
Polecam również zapoznać się z kilkoma obowiązującymi w Polsce ustawami: art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

UprzejmieDonosze

Co za różnica? Student to student, pytała czy mogą przyjrzeć się zabiegowi w celach edukacyjnych, a nie czy mogą się z nią przespać. Jak miałem bilans w technikum (badanie sprawdzające czy osoba prawidłowo się rozwija) to lekarz sobie zrobil z mojego penisa prezentacje dla dwóch studentów i studentki. Jakoś nie miałem z tym problemu, bo znam pewien niesamowity sekret - większość facetów ma penisa i nie jest to powód do wstydu.

miskoalabeznochala

@Katherina powiem tylko, że większość badań wykonuje tylko prywatnie, więc u mnie nie ma prawa. Już załapałam, że inaczej jest w szpitalach klinicznych.
@UprzejmieDonosze no dobrze dla Ciebie to nie problem, ale dla wielu młodych zakompleksionych dziewczyn, które mają przedstawiony wyidealizowany obraz kobiety w mediach, to jest duży problem.

Hermiona1

Prawa nie prawa, zachowała się nie fair, ja na przykład nie chciałabym żeby jacyś obcy faceci gapili się na moją... no wiecie

Katexx Odpowiedz

Trochę niezręcznie....

Ale fakt, zachowała się nieodpowiednio co do Ciebie. Mogła uprzedzić..

Jefffersona

Przecież spytała, czy mogą wejść..

Rafikk222

@Jefffersona

Ale studentki nie studenci, studentki to kobiety a wiadomo że lepiej się pokazać kobiecie niż jakiemuś facetowi i to tylu na raz :\ Ogólnie nie fajna sytuacja

blackliner Odpowiedz

Niekompetentna lekarka. Skoro to była twoja pierwsza wizyta to obecnośc jednego lekarza był stresująca, a co dopiero pół wydziału medycyny.

CzescMogeCieZjesc Odpowiedz

Wiem że stres robi swoje ale w takiej sytuacji kazalabym wyprosic studentów :) w końcu to był twój pierwszy raz a lekarka nie powinna w ogóle o to pytać na pierwszej wizycie

DzikiKasztan Odpowiedz

Rozumiem co czujesz. Jak zaszłam w ciążę i bywałam w szpitalu, to ciągle inny lekarz mnie badał, też czułam się niezręcznie.

thunderstruck Odpowiedz

Przeżyłam podobne chamstwo, ze strony położnej - wyjątkowo podłej suki zresztą. Nie, nawet nie zapytała, po prostu wpuściła paru facetów i instruowała na moim przykładzie, do kompletu doszło wydzieranie się na mnie i chamskie odzywki. Stara sprawa, ale pamiętam po dziś dzień.

Krokiet Odpowiedz

Studenci na pierwsze wizycie?
Niezłą traumę musiała Ci zafundować!

gugalla Odpowiedz

Ja nie wiem czy koniecznie musiala zapraszac studentow do zestresowanej nastolatki? Ja mialam doczynienia ze studentami w trakcie porodu i potem, na oddziale polozniczym. Ale serio, wtedy bylo mi totalnie wszystko jedno!

78FS Odpowiedz

Ale potem mówią, że nie chodzą do lekarzy, bo boją się wykrycia raka. Ja...

Rafikk222 Odpowiedz

Na twoim miejscu bym się nie zgodził a jeśli już to mogłaś zwrócić uwagę że nie powiedziała że będą faceci ja wiem że to przyszły lekarz itd. ale jednak obcy facet nie będący jeszcze lekarzem i bez przysięgi lekarskiej ogląda sobie twoje krocze :\

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie