#vi2Y8
Ja, moja córka, siostra i mama pojechałyśmy więc w weekend na cmentarz. Wzięłyśmy po wieńcu i poszłyśmy je wyrzucić, jedynie mama została. Jakież było nasze zdziwienie kiedy wróciłyśmy i mama oznajmiła, że dalej sprzątać nie możemy. Okazało się, że wśród kwiatów uwiła sobie gniazdko dzika kaczka. Złożyła jedenaście jajek. Oczywiście wróciłyśmy do domu zostawiając kaczuszkę w spokoju.
Wieść o tym zdarzeniu rozeszła się błyskawicznie. Ludzie odwiedzali grób by oglądać gniazdo a panowie pracujący na cmentarzu dbali o to by za bardzo nie drażnili kaczki.
Wreszcie nadszedł czas gdy dowiedzieliśmy się, że gniazdo jest puste. Dalsza część mojej opowieści to informacje uzyskane od osób handlujących przy cmentarzu.
Kiedy kaczusia wyprowadzała swoje dzieci, kilka z nich wpadło do wykopanych grobów. Nie mogła im pomóc, ale też nie odeszła. Wtedy panowie pracujący na cmentarzu wydobyli małe, zziębnięte pisklęta. Ogrzewali je w dłoniach, pod kurtkami aż tchnęli w nie na nowo życie. Takim oto sposobem kaczuszka wyprowadziła główną bramą cała swoją jedenastkę dzieci w stronę pobliskich stawów. Wiem, że są zdjęcia z tej wędrówki, choć nie miałam okazji ich zobaczyć. Mimo że minęło już ponad dwa lata, historia ta nadal mnie rozczula i wzmacnia wiarę w dobre, pomocne serca ludzi. Należy szanować każde życie, które się rodzi wśród nas.
Kto oprócz mnie wrócił tu po długim czasie?
Ja też tu jestem
:)
Stare anonimowe najlepsze, nie sposób nie wracać ;)
Jak widać - jestem. Nie żałuję 😊
ja też :0
Ja :)
jaa :D
Ja <3
Ja!
I ja!
Ojejjuuuuuu😍😍😍😍 cudowne wyznanie 😍😍
Tez tu jestem dzisiaj, bo za malo nowych historii jest dodawanych :p
Chciałabym to zobaczyć;3
na co tu anonimowosc ? zrozumialas sens tej strony ?
Jezu -.- kolejna osoba, która domaga się wyłącznie ( nie mówiąc już, że wyssanych z palca ) historii o dzi*kac, g*wnach na twarzy i ,,przypadkowo" kupionych wibratorach ... Mnie tam opowiadanie się podobało i luj mnie to obchodzi, że ty takich nie chcesz widzieć
Wygląda, że dobrze zrozumiała sens tej strony :)
Sensem strony jest dzielenie się historiami z życia, poprzez gramatyczne i ładne ich przedstawienie. Kolega @Batron ma problem nie wiadomo z czym -_-
Anonimowość jest taka, że my nie znamy tożsamości autora. I tyle. Każde opowiadanie, w którym autor się nie podpisze, jest anonimowe, więc przestańcie się czepiać.