Będąc na mieście, lubię kupować kwiaty od starszych pań bądź panów stojących zazwyczaj w przejściach do metra. Nie dlatego, że szkoda mi tych ludzi, bo muszą stać na zimnie, by zarobić kilka złotych. Kupuję je, by stały w wazonie, wtedy wyobrażam sobie, że zostały mi dane przez kogoś, kto się we mnie podkochuje.
Jestem facetem.
Dodaj anonimowe wyznanie
A wystarczyłoby dać te kwiaty jakiejś ładnej dziewczynie z metra ;)
Wystarczyłoby je dać komukolwiek, żeby ich nie mieć. Tylko autor właśnie chcę mieć te kwiaty. Ja też zwykł kupuję rzeczy po to, żeby je mieć, chociaż, oczywiście, miewam też inne powody.
Ja bym nie chciała dostawać kwiatów od obcych mężczyzn. Pomijając to, co napisał TrzyPingwiny, za bardzo mi się to kojarzy z Cyganami rozdającymi róże i proszącymi o datki. Od razu zastanawiałabym się, co to za kwiaty i dlaczego ktoś mi je chciał dać.
Słodkie i urocze :)
Przemiłe :)
Moja dziewczyna kupuje mi kwiaty. Jak nie miałem dziewczyny, też kupowałem sobie czasem kwiaty, a teraz kupuję dla niej. I baza
Ja też lubie sobie kupować kwiaty i palić świeczki 😍
Nick sugeruje skąd się to wzięło :)
Byc moze, sprawia mi to przyjemność i relaksuje.
Jeśli Tobie pomaga, a innym co najmniej nie szkodzi to pewnie. Kwiaty i świeczki, gdyby miały świadomość, chciałyby z pewnością dobrze służyć i cieszyć innych sobą :)
Ja kocham kupić sobie kwiaty i cieszyć się nimi jak dziewczynka. Ale chyba straciłyby w moich oczach, gdybym miała sobie wyobrażać, że są otrzymane, bo to oznaczałoby przyznanie się samej przed sobą, że w kwestii dawania kwiatów sama sobie nie wystarczam. A nie chcę tak myśleć.
Romantyczna, samotna dusza....
Z chęcią podarowałabym Ci takiego kwiatka ;)
A myślałam, że tylko ja tak robię :) ahhh ta samotność :(
Ale marzysz że dała Ci je kobieta czy mężczyzna?
Mi też właśnie jakoś pe.alsko to wygląda.
To nie moje słowa. Jeśli hetero to dziwne, bo raczej to faceci dają kwiaty kobietom. Pomijając jakieś uroczystości, gdzie wszyscy dają wszystkim i to może być OK. A jeśli jest homo, to w sumie nie dziwi mnie taka maniera.
Dzisiejsze pokolenia facetów są dość mało męskie, więc w sumie nie zdziwiłoby mnie, gdyby autor oczekiwał tego od kobiet.
TrzyP. -> coś w tym jest. Co więcej - nie wszyscy traktują kwiaty tylko w powiązaniu z romantyzmem czy miłością (abstrahując od samego wyznania).
W moim domu rodzinnym od wiosny do późnej jesieni zawsze jakiś cięte kwiaty były w wazonie... Bo kwiaty to też ozdoba. Co więcej, zawsze lepiej mieć w domu piękny i przy tym naturalny kwiatowy zapach niż rozpylać syntetyczną chemię o kwiatowym aromacie.