#verGG
Jakiś czas temu poznałem dość specyficzną kobietę, która wydawała się mną zainteresowana. Mieliśmy podobne zainteresowania i wspólne grono znajomych, więc często spędzałem z nią wolne popołudnia. Trzeba przyznać, że flirtować nie umie, a już na pewno nie w subtelny sposób. Dla niej klepnięcia w tyłek, "macanie klaty", wymyślanie wierszy o miłości (mówiących dosłownie, że nie muszę być nieśmiały i mogę wykonać pierwszy ruch) i publikowanie ich na mojej tablicy na Facebooku są normalnym sposobem na podryw faceta. Ze względu na jej dość oryginalne zachowanie, nie byłem i nadal nie jestem nią zainteresowany, więc zaproponowałem jej spotkanie i wyjaśniłem tę kwestię najbardziej wprost jak się tylko dało. Ustaliliśmy, że możemy nadal pozostać dobrymi znajomymi, ale nic więcej. Myślałem, że zrozumiała...
...ale chyba się pomyliłem. Właśnie przesłała mi opowiadanie, które napisała i poprosiła, żebym poprawił ewentualne błędy i powiedział, czy mi się podoba, bo chce je opublikować w internecie. Przeczytałem, ale mimo to odpisałem jej, że nie mam teraz czasu i sprawdzę je jutro.
Opowiadanie to (jak mi wytłumaczyła wcześniej) napisała pod wpływem natchnienia po obejrzeniu hentaia, czyli animowanego pornola, o którym wcześniej pisałem. Jest więc to bardzo niskich lotów erotyk o pewnej parze, która spotyka się w takich samych okolicznościach co my, zakochuje się w sobie (choć facet jest bardzo nieśmiały i nie chce się do tego przyznać), a potem jest opis ich igraszek i innych zabaw dla dorosłych. I może bym uznał, że niepotrzebnie dramatyzuję, ale imiona bohaterów to nasze pseudonimy, które używamy w internecie.
Podsumowując, dostałem dziś pornosa z moim udziałem napisanego przez laskę, której dałem kosza. I wiecie co? Nie mam już zielonego pojęcia jak jej wytłumaczyć, że naprawdę mi się nie podoba i to wcale nie jest kwestia nieśmiałości...
Skopiuj całych "Krzyżaków" a potem "Trylogię" i wysyłaj jej w wiadomościach.
Jesteś geniuszem! 😀
Z grubej rury...
Ja by odrzuciła jeszcze "starą baśń"
Ja bym zmieniła imiona i zakończenie. Niech ona będzie odegra rolę Juranda, a kiedy zostaje okaleczone, zamyka się w swoim domu i odcina od świata, rozumie, że miłość nie jest dla niej
Przestań reagować? Nie odpisuj jej, nie kontaktujcie się, rozmowy kończ na "Cześć", "Tak", "Nie", zablokuj Jej możliwość publikacji treści na swojej tablicy i generalnie traktuj Ją jak powietrze. Po jakimś czasie powinno się Jej znudzić.
W przypadku takich ludzi to chyba nie działa za dobrze. Zawsze może pogorszyć sprawę :/
Napisz opowiadanie o dziewczynie, która przyczepiła się do chłopaka myśląc, że jest nieśmiały, ale później zauważyła swój błąd i została we friendzone, a później daj jej do sprawdzenia.
Nagraj pornosa z jakaś inną koleżanką i pokaż tej :)
A co jesli uzna to jako zaproszenie do trojkata? :o
Zmień jej pseudonim w tym opowiadaniu na pseudonim Waszej wspólnej fajnej koleżanki ;) (oczywiście po skonsultowaniu się z tą drugą koleżanką)
Niektórzy to się muszą opędzać, a mnie to nie podrywa absolutnie nikt :/
jak wychodzę to jak dotąd nic dobrego się nie działo ;/
niedługo mi 20 lat wbije, ile jeszcze mam czekać :V
Liczy sie jakoś a nie ilość 😊 lepiej raz a porządnie niż biografia z pięcioma psycho-ex
GeddyLee, Opędzanie się od oblechow i creepow to wcale nie jest nic fajnego i na pewno nie to samo co bycie podrywany przez osobę na poziomie, powinieneś się cieszyć, że nikt cię nie molestuje słownie oraz fizycznie tak jak ta creepowa laska autora
lesio, zapewniam cię że nie każda kobieta szuka bezczelnego, ognistego kochanka. Zaryzykuje nawet stwierdzeniem, że dotyczy to zdecydowanej większości kobiet
Może popraw opowiadanie w taki sposób, żeby chłopak z niego powiedział dziewczynie: "kocham Emilię".
Re:zero.
Rem lepsza.
Ciesz się, że pornos był mimo wszystko o tobie w wersji hetero. Znam kwiatki, które nie powstydziłyby się opisania pikantnego yaoi w formie "podrywu"
Jeszcze by tam macki dodały... Typowy henati :D
No niestety to dość częsty motyw w ecchi ze chłopak odmawia i ucieka dziewczyny a ona go prowokuje klepaniem w tyłek i macaniem... miejmy nadzieję, że laska z tego wyrośnie. Sama mam 25 lat i przez jakiś czas również przechodzilam fascynację anime i do teraz mam sporo znajomych mangozjebow. Niestety widać po ich zachowaniu, że usilnie próbują zachowywać się jak postacie z anime. Ale co może być zabawne czy fajne w kreskowce zwykle nie jest w realu
Zrób z tego anime, ale w jej role wciel jej wroga : )