#vbeoo
Weszłam do najbliższej szkolnej toalety, szybko popatrzyłam po dołach, czy nikogo nie ma i zaczęłam śpiewać piosenkę konkursową: „Bo jest taki dzień i każdy tak ma, że czasem jest źle, że jakoś nie tak. A potem jest noc i znowu jest dzień, i uwierz mi, że uśmiechniesz znów się”.
Ten refren najbardziej mi się mieszał, więc powtórzyłam kilka razy i już miałam nieco uspokojona wyjść z toalety, kiedy otworzyły się drzwi jednej z kabin.
Moim oczom ukazała się zapłakana twarz dziewczyny, która trzymała w ręce żyletkę, ale jej ramiona nie były pocięte. Przez chwilę tak na siebie patrzyłyśmy, zakłopotane, aż ona odezwała się:
- Wierzę ci - i jakby nigdy nic wyrzuciła żyletkę do kosza i wyszła.
Konkursu tego dnia nie wygrałam, ale miałam wrażenie, że zupełnie nieumyślnie wygrałam znacznie więcej. Do dzisiaj czasem się zastanawiam, co by było, gdybym tam wtedy nie postanowiła pośpiewać...
Parę słów sprostowania.
Znałam tę dziewczynę, mieszkała na moim osiedlu, kilka ulic dalej. Jej mama zmarła jak byłyśmy w podstawówce. Dopiero po kilku latach, kiedy spotkałam ją znowu, powiedziała, że jej mama bardzo lubiła tę piosenkę i czasem ją sobie nuciła pod nosem. Po prostu akurat jej o tym przypomniałam.
Kocham takie zbiegi okoliczności!
Chyba jednak wygralas
Wygrałas o wiele więcej niż Ci się zdaje!
Czasami jeden tekst potrafi zmienić życie kogoś niepostrzeżenie.
Borysewicz i Kukiz ratują życie!!
Jezu ale mnie ciarki przeszły
Wow! Wygrałaś... Dużo więcej niż konkurs :)
Dziewczyna okazała się być Pawłem Kukizem, a ten dzień zmienił jej życie.
Prawie jak Chloe i Max.