#vZMqn
W pewnym momencie autobus gwałtownie zahamował i torebka spadła mi na podłogę, a jej zawartość wysypała się. Wzięłam powoli wszystko pozbierałam i sprawdziłam, czy niczego nie brakuje. Niestety brakowało mi telefonu. Sprawdziłam jeszcze, czy nie mam go w kieszeniach i zerknęłam jeszcze raz na podłogę, ale niestety nigdzie go nie było. Jednak byłam pewna, że miałam go przy sobie.
Postanowiłam zgłosić sprawę kierowcy. Ten zatrzymał autokar i poprosił pasażerów, aby się rozejrzeli, czy nie leży przy nich telefon. Przecież musi gdzieś być, bo nikt w tym czasie nie wysiadał. Niestety nikt telefonu nie znalazł. Jedna z pasażerek zaproponowała mi, abym podała swój numer, to ona zadzwoni ze swojego telefonu i będzie łatwiej zlokalizować telefon. I tak zrobiłyśmy.
Nagle w autobusie słychać było dźwięk telefonu. Wydobywał się on z torebki starszej pani, która podróżowała wraz ze swoim mężem. Kobieta zmuszona przez kierowcę otworzyła torebkę i okazało się, że ma tam ów zagubiony telefon. Oburzony kierowca powiedział, że to kradzież i ma prawo zadzwonić na policję i wyprosić ową parę z autobusu. Kobieta nie wykazała żadnej skruchy, wręcz powiedziała, że kierowca nie może jej oskarżać, bo nie wydał jej grosza przy kupnie biletu.
Ja się zastanawiam skąd biorą się tacy głupi ludzie, jak już kradną to niech wyłączą lub wyciszą telefon. Nie dość, że baba złodziej to jeszcze głupia jak but :D
Bo niby młodzież taka zła, a gdyby z tą babcia siedział "Sebek" to zapewne wszystkie podejrzenia padłyby na niego... Ech...
Co za baba, szkoda słów.. ale brawa dla kierowcy, ze tak sie zachowal, a nie olal to.
Mam nadzieje że, nie podarowałaś suce i policja została wezwana.
Też mam taką nadzieję, chamstwo powinno być karane.
A już myślałem, że telefon w ręku miałaś 😂
jak można być takim bezczelnym złodziejem...
Chciała sobie dorobić do emerytury ;d
Drugi raz już czytam o tej historii... 😊 Albo jakieś deja vu 😊
Taka historia była też na innych stronach ;)
Zawsze ciekawilo mnie na jakich jeszcze stronach sa takie wyznania.
A myślałam że się okaże że miałaś go w kieszeni i zamieszanie na nic :D
Chyba było, albo czytałam podobną historię