#vXs21

Sporo osób opisywało już historie dotyczące oglądania kotków w piwnicy albo pokazywania zwierzątek - czas na moją kolej. Here we go!

Byłam gówniakiem - góra pięć lat miałam i mój tata zabrał mnie do sklepu. Stał w kolejce do mięsnego, a ja, pod wpływem wszelkiej nudy i kryzysów egzystencjalnych, zaczęłam krzątać się po alei, wydawać z siebie dziwne dźwięki i wyobrażać sobie, że wszyscy ludzie są łysi albo że nie mają rąk. Standardowe zajęcie wyrośniętego i nienormalnego płodu. Po chwili zorientowałam się, że zwierzęce mięśnie powinny być już dawno przez mojego rodziciela zakupione, więc zbliżyłam się do mięsnego i stanęłam tuż przy kolejce. Nie byłam tym typem dzieciaka, który panikuje, kiedy rodzic zniknie w sklepie, więc z wybitną nonszalancją stałam obok plastikowego pociągu.

I nagle cap - ktoś chwycił mnie za rękę. Ale tak, no wiecie, delikatnie i po ojcowskiemu. Okazało się, że to jakiś facet z zegarkiem. Właściwie mój ojciec też miał zegarek. Przekonana byłam, że to właśnie mój tata, więc nawet nie zwróciłam uwagi na facjatę. W dodatku miał mięso w reklamówce, a ja, dzięki swoim gabarytom, widziałam najdokładniej obręb rąk i spodni. Facet wyprowadził mnie z centrum i zaprowadził do auta. Ale, hola hola koleś, inny kolor i kształt auta udowodnił mi, że coś jest nie tak. Zaczęłam gnać z prędkością dziesięciu imigrantów na sekundę, a facet za mną. Skręciłam w pierwszą aleję, a on krzyczał za mną "myszko". Pamiętam babcię, która pobłażliwie na mnie spojrzała, bo pewnie myślała, że jestem kolejnym rozwrzeszczanym i wijącym się bękartem, a nie kimś, kto właśnie przeżywa historię rodem z filmu akcji. I nagle spotkałam mojego prawdziwego i nieoszukanego ojca, który z podobnym przerażeniem biegał po alei i mnie szukał.

Złapał mnie, a ja powiedziałam mu, że jakiś facet mnie goni po sklepie. Mężczyzna zdążył już kulturalnie stanąć obok stoiska z wódą i fajkami, a kiedy odchodziliśmy, obrócił się w moim kierunku i uśmiechnął na wzór Jokera. Instant zawał z mojej strony, instant orgazm z jego. I co? Do dziś mam nadzieję, że był to jakiś nierozgarnięty mężczyzna, który zgubił dzieciaka w markecie i przez przypadek wziął innego, ale wnioskując po tym, że stanął jak gdyby nigdy nic w kolejce, pewnie miał jakieś zapędy i chciał puścić mi Teletubisie z TRYNKI-WINKI albo spytać, czy jego nowe perfumy pachną jak chloroform.
Obito Odpowiedz

"Chciał puścić mi Teletubisie z TRYNKI-WINKI albo spytać, czy jego nowe perfumy pachna jak chlorofrom"
Kocham twój styl pisania. Zamiast poważnego opisu sytuacji, która była straszna, komedia :D
I tak lepiej! Zamiast gdybać lepiej się śmiać! :D

lennyface

jeszcze ci nie obiłem tyłeczka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Obito

Ja ci chętnie obije pyszczek

Arisuu Odpowiedz

"Zaczęłam gnać z prędkością dziesięciu imigrantów na sekundę"- Nie no padłąm XD

lennyface

Odjać a I bedzie risuu, brzmi to jak "rise" po japoński
Woęc risuu mi mojego przyjaciela ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Hehehuhu1

Tutaj każdy tekst był świetny. XD

Obito

Oprócz tekstów lennyface w komentarzach

LisaSajlos

To było genialne XD

Sandziunia

Hahah tez mnie to rozbawiło 😂

Reader

Mistrzowski styl pisania!

Lewkonja

Nowa miara prędkości?

BezZnieczulenia

Całe to wyznanie jest świetne 😂 styl pisania autora jest genialny <3

Sylvie

Jeden Wenta, jedna Bródka, a teraz jeden imigrant

glglgl Odpowiedz

Niezłe porównanka i metaforki strzelasz, zarąbiste! :)

eutanazja

Dziena, dziena ziomek.

kultowa0 Odpowiedz

Narracja pierwsza klasa ;D
Dobrze, że instynktownie zwiałaś..

Zuzika Odpowiedz

Ja też padłam z tymi emigrantami :D Ale tak na serio ,to dobrze, że Ci się nic nie stało :)

Zuzika

Imigrantami :D

lennyface

Moge imigrować do ciebie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

ILoveBooksAndMusic Odpowiedz

Dobrze, że w porę się zorientowałaś, bo to się mogło źle skończyć :)

rabe Odpowiedz

fajny styl pisania :)

lotnik94 Odpowiedz

"Zaczęłam gnać z prędkością dziesięciu imigrantów na sekundę" - nie no rozjebałaś system :D

lennyface

Mnie rozkebcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

DaenerysTargaryen Odpowiedz

Przeczytałam: "byłam gówienkiem" xD

KrakowskaPodsuszana Odpowiedz

Styl pisania faktycznie zabawny, ale fabuła zdecydowanie nie jest komediowa. Dobrze, że tak to się skończyło.

Zobacz więcej komentarzy (32)
Dodaj anonimowe wyznanie