#vVJKI
Ona dba o linię i żywi się chyba głównie jogurtami. Któregoś dnia przyuważyłem gdy zjadła jogurt i wyrzuciła plastikowy kubeczek do kosza. Poszedłem i niepostrzeżenie go wyciągnąłem z kosza, a potem odłożyłem na stół, tam gdzie go przed chwilą jadła. Godzinę później gdy przyszła do kuchni i go zauważyła, to znowu go wyrzuciła. Potem wieczorem gdy jadła jogurt powtórzyłem manewr. Tak samo w kolejnych dniach, raz do dwóch razy dziennie. Tydzień później podsłuchałem, jak przez telefon mówiła przyjaciółce, że nie czuje się ostatnio najlepiej i coś jest z nią nie tak. Wtedy wiedziałem, że jestem na dobrej drodze. Postanowiłem przenieść zabawę na wyższy poziom. Kupiłem trzy takie jogurty jak ona je, zjadłem je (co za poświęcenie dla dobrej sprawy) i gdy poszła spać w nocy zakradłem się do jej pokoju i zostawiłem trzy puste kubeczki na szafce koło jej łóżka.
Następnego dnia rano obudził mnie jej krzyk :) Ale gdy tego samego dnia powiedziała mamie, że chciałaby się wybrać do psychiatry, to uznałem że sprawy zaszły za daleko i przyznałem się. Efekt? Od tygodnia siostra się do mnie nie odzywa, ale też nie bierze moich rzeczy.
Jesteś okrutny, to co zrobiłeś to przemoc psychiczna.
A ty głupi/a bardzo dobrze zrobił dając smarkuli nauczkę
Jak prośby nie działają, to trzeba wyciągnąć cięższy kaliber. Poza tym autor się przyznał, przegięciem byłoby, gdyby laska serio poszła do tego psychiatry, a on kontynuowałby farsę.
No a niby on jest mądry? Człowiek mądry jest zarazem dobry, jedno nie istnieje bez drugiego. Mądrość bez dobroci jest wyrachowaniem, dobroć bez mądrości naiwnością. Nie mondrzi się tam.
Ty tak na poważnie?
Cel został osiągnięty👍
Myślałem że dostaniesz sraczki za zjedzenie tych jogurtów na raz XD