#XB3IO

Uważam za niesprawiedliwe, że niektórzy rodzą się bardzo ładni, a inni bardzo brzydcy.
Ja zaliczam się do tego drugiego grona. Co bym nie zrobiła, będę wyglądać źle. Ile makijażu bym nie nałożyła, nic to nie da, bo mam brzydki kształt twarzy, z profilu jak półksiężyc, wystająca do przodu dolna szczęka i cofnięta górna. Jak się uśmiecham, widać mi dużą część dziąseł. Mam haczykowaty nos, małe, głęboko osadzone oczy i ich zewnętrzne kąciki są skierowane w dół. Do tego wory pod oczami, wystające kości policzkowe, bardzo wąskie usta, nad nimi wielka owłosiona brodawka, silnie zaznaczone bruzdy nosowo wargowe, szeroki, męski podbródek z bardzo mocno zaznaczonym przedziałkiem, odstające uszy, rzadkie włosy.

Nie mogę na siebie patrzeć w lustrze. Zazdroszczę kobietom, które wygrały loterię genetyczną i mają piękne, delikatne twarze, nie muszą za wiele robić, żeby dobrze wyglądać. Ja czuję się przy nich jak jakieś monstrum.
W szkole byłam wyśmiewana z powodu wyglądu, więc cieszę się, że mam już to za sobą. Pracuję zdalnie, bo nie chcę wychodzić do ludzi. Nie mam znajomych, nawet zakupy zamawiam online, żeby ograniczyć wyjścia.

Niektórzy pewnie napiszą, że nie ma brzydkich kobiet, są tylko zaniedbane. Ale to nieprawda. Dbam o siebie na tyle, na ile jestem w stanie. Próbowałam już wielu rodzajów makijażu, fryzur, ubioru, żeby wyglądać lepiej. Próbowałam nawet modelowania twarzy na taśmę, ale efekt był marny. Nosiłam peruki, żeby zakryć moje rzadkie kłaki. Kiedyś zaprosiłam do domu makijażystkę, która miała mi pomóc ogarnąć twarz. Ale nawet to nie przyniosło efektu i ostatecznie wyglądałam w tym makijażu jak drag queen, a nie jak kobieta.
Myślę nad operacją plastyczną, ale nawet nie wiem od czego zacząć, bo do zmiany jest wiele rzeczy. No i nie dam rady raczej ogarnąć tego finansowo w krótkim czasie, więc zanim wszystko poprawię zdążę się zestarzeć.

Dla sprawdzenia, czy mogę się w ogóle komuś podobać, weszłam na losowy wideo czat. Mężczyźni po zobaczeniu mnie szybko się rozłączali. Na co najmniej kilkuset facetów w ciągu kilku tygodni nie porozmawiał ze mną nawet jeden.

Proszę nie pisać mi "zrób to czy tamto, to będziesz wyglądała lepiej", bo ja już naprawdę próbowałam wielu rzeczy. Po prostu chciałabym wystosować taki apel. Jeśli widzicie brzydką osobę, to nie śmiejcie się z niej "ha, ha, ha, jaki ryj". Bo ta osoba na wiele cech swojego wyglądu nie ma wpływu. To czy urodzimy się brzydcy czy ładni zależy od tego, jakie geny dostaniemy, nie możemy sobie wybrać wyglądu jak w simsach. Nie każdego stać też na operacje czy inne cuda.
Ja wiem, że nigdy nie będę ładna. Tylko w mojej wyobraźni jestem piękna, ale gdy przejdę obok lustra, moja wyobraźnia przestaje działać, bo widzę moją brzydotę. Moi rodzice są ładni, więc naprawdę nie wiem po kim mam taką twarz.
Oretyrety Odpowiedz

Apel jest bez sensu, jeśli ktoś śmieje się z cudzego wyglądu, to jest debilem, a do takich apele i prośby nie docierają.

Blazkovic Odpowiedz

A co z resztą Twojego ciała? Piersi, talia, tyłek, nogi? Też wołają o pomstę do nieba, czy jest na czym zawiesić oko? Jaka masz postawę? Smutną zgarbioną, czy uśmiechniętą, dumną wyprostowana? Jaka bije od Ciebie energia?
Twarzy nie można zmienić tak łatwo, może chirurgicznie, ale nad resztą można popracować, jeśli masz w sobie wystarczająco samozaparcia, determinacji i konsekwencji.
Skupiasz się tylko na swojej twarzy, a pamiętaj, że poniżej jej masz jeszcze całą resztę ciała. Jeśli twierdzisz, że nie masz atrakcyjnej twarzy, to miej seksowne ciało. Ono też się podoba facetom, a kiedy uznasz, że masz ciało bogini, zmieni się twoja samoocena i postawa życiowa, bo będziesz miała satysfakcję z jakiejś części samej siebie i to przekuje się na twoją pewnosc siebie, pewność, że masz atrakcyjne ciało.
Atrakcyjność danej osoby to energia jaką ona emanuje. Z Twojego wpisu bije niska samoocena i skupianie się tylko na twarzy, na czymś, co niełatwo zmienić. Możesz się bawić w skalpele, albo odwrocic uwagę od twarzy na zgrabne ciało i miec na twarzy, nieważne jaka by była, zadowolenie z samej siebie. Genetyka to suka i nie masz na to wpływu, ale masz wpływ na to, co zrobisz z pakietem jaki od niej dostałaś. Możesz się użalać skupiając się na czymś, co uważasz za wadę i jeszcze bardziej się dołować, albo podziałać w kierunku swojego szczęścia. W obu przypadkach zbierzesz żniwo.

DisabledBunny

Zgadzam się w 100%. Nasza atrakcyjność często idzie w parze z naszą samooceną. Trochę pewności siebie i od razu wygląda się lepiej w oczach innych.

Wrath1

Gorzej jak nawet nie możesz dać się poznać, bo ludzie skreślają cię w okrutny sposób na samym wejściu.

Agatulka

Tak to czemu jest tak że na starcie brzydcy mają przesrane np w grupie nowych ludzi brzydki nie podchodzi do nikogo więc nikt do brzydkiego nie podejdzie a piękny jeśli się dystansuje to ludzie i tak prędzej czy później lgna do niego. Ładniejszy ma łatwiej. Ja sama niestety się na tym łapie że moja wlsympatie wzbudzają ładniejsi ludzie

Wrath1

Agatulka, dokładnie, jak brzydki się dystansuje, to zostaje alienem i dziwakiem, a ktoś urodziwy będzie tajemniczy i intrygujący.

Corazwiecejpustki

Odrzucenie na starcie ze wzgledu na wyglad jest wlasciwie pozytywem. Z takimi ludzmi nie ma sensu sie w ogole zadawac. Takie wstepne, automatyczne odsianie plew. Oszczednosc czasu i energii.

Wrath1

To prawda, tylko samo odrzucenie też boli i zostawia ślad w psychice. I tak raz za razem.

Agatulka

Jo najgorzej jak wszyscy odrzucą

Corazwiecejpustki

No to od razu wiadomo, ze trafilo sie na homogeniczna bande debili.

jankostanko33 Odpowiedz

Masz wade zgryzu i to ona odpowiada za Twoje znieksztalcone rysy twarzy i waskie usta. ldz do ortodonty. Wada, ktora masz nie tylko brzydko wyglada, ale i powoduje problemy ze zdrowiem.

Wrath1

Możliwe, że to wada zgryzu. Chociaż jeśli nie, i po prostu nie taki kościec, to patowa sytuacja, bo u nas w Europie ciężko z operacjami zmiany kształtu twarzy (jak np jest zbyt kwadratowa u kobiety), dosłownie kilka klinik na krzyż, jeśli w ogóle.

Uzytkownik404

Mi to brzmi jak progenia. Nie wiedziałabym, że istnieje takie coś, ale tak się składa, że z tym problemem walczyła włosomaniaczka, Agnieszka Niedziałek, na której kanał na yt czasem zaglądam. Nagrała kiedyś film w którym mówi o tym, jak się źle czuje z kształtem swojej twarzy...dosłownie porównywała się do wiedźmy. A ja oglądałam ten film i nie mogłam uwierzyć, że ta śliczna dziewczyna o włosach jak z bajki, fantastycznym poczuciu humoru, pełna pozytywnej energii może sama tak się oceniać... Straszne to, ale pokazuje jak bardzo nasze własne spojrzenie na siebie może zakrzywiać rzeczywistość.

Wrath1

Może być progenia, wtedy masz szansę na operację jak ci zdiagnozują.

Smutnabula Odpowiedz

A czy przypadkiem to twoi rodzice nie zawinili w pewnym momencie? Cofniętą szczękę można nastawić w wczesnym dzieciństwie. Ja w przedszkolu przeszłam sporo bólu z tym ale dziś jedynie z czym się męczę to język nie mieszczący się w ustach (nie jest to upierdliwe w dzień ale w nocy powoduje bezdech). Podobnie z odstającymi uszami. Miałam koleżankę w podstawówce która chodziła z specjalnymi opaskami żeby nie były odstające.
Znowu na rzadkie włosy też jest rada. Są jakieś płukanki i mgiełki które pomagają pod warunkiem że odpowiednio szybko się zacznie.
Jestem pewna że brodawkę mogłabyś wyciąć a worów pod oczami też jakoś się pozbyć.
Także naprawdę wydaje mi się że jednak to nie tylko pech a w dużej mierze zaniedbanie rodziców.

Niezywa

To nie mit mój brat miał przycinany język, tylko chyba był bobsem a nie niemowlakiem.

Smutnabula

Hvafaen absolutnie nie. Nie mam bardzo cofniętej szczęki ani zdeformowanej tym bardziej. U mnie była równocześnie rozciągana górna szczęka (aparat) i cofana dolna (coś w rodzaju dziwnego elastycznego bandażu na całą głowę na noc). A że było to robione jeszcze w przedszkolu to nie było jeszcze żadnych deformacji. Później aparat nosiłam do końca podstawówki :) i długo dużo ćwiczeń w tym na wymowę ale to też było związane z moją dysleksją.
Język mam za długi na centymetr może ewentualnie dwa. Czasem gdy mówię za szybko to przygryzam go sobie. I tyle.
Za to jestem niezwykle wdzięczna matce że o mnie tak zadbała mimo że byłam dość (bardzo) wadliwym dzieckiem. Dzięki temu nie jestem szkaradą (a mogłam być i to niezłą) i mogę normalnie funkcjonować (bo tego też trochę było).

Esza

Opaski nie pomagają na odstające uszy. A niestety z włosami, jak się ma naprawdę beznadziejne, też jest słabo. Ja mam takie włosy, idealnie zdrowe, gładkie,zadbane, ale cienkie i rzadkie, nigdy nie wyglądają naprawdę dobrze i nie ma na to rady.

Smutnabula

Esza może zależy od osoby. Ja pamiętam że koleżance pomogło.
Co do włosów to sprawa trudna i wymaga dużo szukania. Moja kuzynka miała kilka włosów na krzyż póki nie zaczęła stosować mgiełki z jakiegoś ziela. W ciągu roku udało się jej te kilka włosów zamienić w całkiem przyzwoicie włosy.
Ja stosuję szampon w kostce i po kilku latach dopiero odkryłam jak pozbyć się łupieżu i świądu skóry. Póki co jestem na etapie szukania metody na łamliwość.

CzarnyNotes

Zajrzyjcie na facebookową grupę Włosing. Można się tam dużo nauczyć o włosach. Jeśli chcecie mieć gęstsze polecam wcierki

Niezywa Odpowiedz

Skoro uważasz że jest tak źle to może chociaż popracuj nad ciałem na siłowni, odwróci to trochę uwagę od twarzy. Wiem co mówię, spójrz na Chodakowska z niej też się śmieją ze ma twarz jak koń a ciało jak bogini.

grubytygrys

Skoro się z niej śmieją, to chyba nie działa.

Niezywa

Działa bo podziwiają jej ciało i jest uznawana z a kobietę atrakcyjna. A gdyby nie miała tskiego ciała niczym by się nie wyróżniała.

PoraNaPiwo

Chodakowska ma piękne ciało i jest bardzo zadbaną kobietą. Co do twarzy, to ona ma taki typ urody, że jednym się spodoba, a innym totalnie nie. Takie charakterystyczne rysy. Ja uważam, że to piękna kobieta.

ohlala

Kto uważa Chodakowską za atrakcyjną? Niektórzy mówią, że ma ładne ciało (ale mi się np. nie podoba, zbyt wysuszone), ale mało kto nazywa ją samą ładną. A nawet jeśli, to więcej ma tu do powiedzenia jej sława, niż faktyczna uroda.

Wrath1

Chodakowska umie się sprzedać jeśli chodzi o ciało i widać, że na tym jedzie nie przejmując się specjalnie twarzą.

Niezywa

W porównaniu do przeciętnej Kowalskiej ma ciało bogini. Jest szczupła i lekko umięśniona, sama wolę krąglejsze sylwetki i jeszcze bardziej umięśnione, ale nie można powiedzieć że Chodakowska jest nieatrakcyjna.

ohlala

Oczywiście, że można, bo mówiąc o atrakcyjności bierzemy pod uwagę całokształt. Chodakowska nie ma ładnej twarzy, więc ciężko uznać ją za atrakcyjną.

Niezywa

Czyli jak ktoś nie ma ręki to można powiedzieć że jest nieatrakcyjny bo oceniamy całokształt? Atrakcyjność składa się na wiele rzeczy - sposób chodzenia, bycia, nasz wygląd. Każdy ma jakieś mankamenty nawet modelka, ale to nie odbiera jej ogólnej atrakcyjności. Większość kobiet które noszą makijaż na co dzień wyglądają jakby były chore bez niego i co są nieatrakcyjne, bo go nie nałożyły?

ohlala

Brak ręki odejmuje atrakcyjności tylko wtedy, gdy ogólnie przyjmiemy, że brak tej części ciała jest szpecący. Pisząc, że "NIE MOŻNA powiedzieć, że Chodakowska jest nieatrakcyjna" założyłaś, że jest coś takiego, jak uniwersalna atrakcyjność. I rzeczywiście, jakieś tam standardy są i są dosyć jasno określone. Zalicza się do nich ładne ciało i ładna twarz. Brak czegoś najczęściej przeszkadza wtedy, gdy dotyczy twarzy - brak nosa czy oka znacząco wpływają na atrakcyjność, ale już brak ręki czy nogi - raczej nie, aczkolwiek znajdziesz sporo osób, którym również będzie to przeszkadzać.
Więc skoro zakładasz, że istnieje uniwersalna atrakcyjność, to bądź konsekwentna i się jej trzymaj. A w moje pojęcie atrakcyjności Chodakowska się zupełnie nie wpisuje.

Przykład z makijażem jest idiotyczny, bo osoby ładne są ładne i bez makijażu, i wcale nie wyglądają na chore, nie wiem, skąd ci się to w ogóle wzięło. Ja tam jestem brzydsza bez makijażu, ale na pewno nie chora 😂

Niezywa

Śmiej się śmiej. Widocznie nigdy nie słyszałaś, nie mówię o tobie ale jak do jakiejkolwiek dziewczyny, która nie nałożyła makijażu, czy jest chora. Mi się zdarzyło, szczególnie wtedy gdy się nie wyspałam. To spotęgowało efekt.
Zresztą nie wiem co się tak przyj*bałaś. Chciałam tylko jakoś pomóc autorce, a ty jej odbierasz te szanse, że jeszcze jest jakaś nadzieja. Ewa Chodakowka to tylko przykład. To już nie chodzi o samą atrakcyjność tylko odwrócenie uwagi od nieatrakcyjnej twarzy. Lepiej mieć atrakcyjne ciało i nieatrakcyjna twarz niż oba nieatrakcyjne z dwojga. Pewnie sama jesteś pięknością że wyznaczasz skalę atrakcyjności.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
PoraNaPiwo Odpowiedz

A ja Ci napiszę co masz robić. Zainteresuj się jogą twarzy. Mi się udało w pare miesięcy znacznie poprawić swoją twarz. Wcześniej byłam pyzą z podwójnym podbródem, bez wyszczególnionych rysów twarzy, oraz początkiem zmarszczek. Czoło mam teraz gładkie, jak po botoksie (serio ludzie się mnie pytają czy się ostrzykiwałam), podciągnęłam kąciki ust oraz oczu i nieco uwydatniły mi się policzki, a podbródka została może 1/3. No wyglądam już jak człowiek, a nie jak płaska dyńka zamocowana na korpusie. Tylko to będzie trwać. Do tego świadoma pięlęgnacja, żeby poprawić cerę oraz skórę głowy (przy tym poprawią się włosy). A jeśli chcesz ingerować u chirurga, to sam podpowie Ci co jest najlepsze. Dużo rzeczy można też poprawić samym zastrzykiem z kwasu, czy botoksu, nie trzeba od razu operować.

Wrath1

Joga pomoże na drobne niedociągnięcia, jak np te drobne zmarszczki, a nie na to, co ma autorka.

PoraNaPiwo

Wrath1, nie zgodze się z Tobą. Ćwiczenia wykonywane poprawnie i świadomie mogą bardzo dużo poprawić. Wiadomo, że nie wyprostują jej szczęki, ale inne niedociągnięcia znikną, co i tak da duży efekt in plus. Czasem, nawet w bardzo brzydkiej twarzy, wystarczy zmienić kilka szczegółów, a zmieni się przynajmniej w przeciętną.

Wrath1

No nie wiem czy da, skoro co innego będzie przyciągać uwagę. Ale próbować można, jasne, chociaż jak dla mnie to strata czasu, patrząc po opisie ze wstępu.

PoraNaPiwo

Wrath, ale to robi różnice jak uwagę przyciąga jedna rzecz, czy dziesięć.
Rzadkie kłaki można poprawić stosując odpowiednią pielęgnacje i wcierki. Wory pod oczamy- przyjrzeć się swojej diecie, zimne okłady, serum z kofeiną, masaż wałkiem jadeitowym. Widoczność bruzd nosowo- wargowych, zaznaczenie policzków, opadające kąciki oczu i podbródek, to da się ogarnąć jogą. Usta nieco też. Dla lekarza zostaje nos, szczęka, uszy, brodawka, ewentualnie powiększenie ust. Z czego trzy ostatnie, to zazwyczaj tylko zabiegi.

Wrath1

Dość drogie zabiegi, pasuje zacząć odkładać kasę, bo ortodonta, aparaty i ewentualne operki to koszty w grubych tysiącach. Chociaż ortodontę chyba można załatwić chyba na fundusz jak masz mega problem ze zgryzem.

grubytygrys Odpowiedz

Już dostałaś masę fajnych i rzeczowych komentarzy, ale pragnę coś dodać od siebie.
Próbowałaś zgolić brwi do połowy i rysować sama 'ogonek'? Może wydawać się to głupie, ale jeżeli nauczysz się to odpowiednio profilować (zazwyczaj -wyżej, niż twoja naturalna brew) i naturalnie wykańczać, to powinno troszkę pomoc. Powiększa to oko i wpływa na rysy twarzy. Myśle, że warto spróbować, zwłaszcza jeżeli nie masz funduszami na poważniejsze zabiegi.

grubytygrys

Tak, ale to zależy od jej naturalnego kształtu brwi. Nie każde się do tego nadają.

Wrath1

Hva, ale to działa też w drugą stronę, zbyt ciemne albo źle narysowane będą nadawać twarzy ponure wrażenie.

Wrath1

Najgorsze takie od szklanki. Jak ma być taki efekt, lepiej jest w ogóle odpuścić dorysowywanie.

Wrath1

Dzizas, nie ciągnę. Ostrzegam, bo niektórzy myślą, że to hop siup i są potem brwiowe potworki. Ja mam akurat odwrotny problem, tzn z regulacją i wsm już wolałabym nauczyć się dorysowywać niż się tak męczyć pęsetą z własnymi :/

grubytygrys

Oczywiście Wrath, że może to wyjść niezbyt ciekawie. Dlatego w głównym komentarzu uwzględniłam warunek nauki, takiego makijażu.

Mrowkojad

Co to w ogóle za głupoty? Zgolić brwi żeby dorysować je inaczej? Co za bzdura. Nie słuchaj autorko. Wystarczy odpowiednio wyregulować, zaczesywać i dopełnić na przykład pomadą, aby uzyskać pożądany efekt. Jeśli myślisz, że nie jesteś w stanie zrobić tego sama, udaj się na przykład na hennę pudrową. To nie jest wielki koszt, wykonują tam przede wszystkim geometrię brwi, czyli dopasują je idealnie do kształtu twojej twarzy. Jeśli wybierzesz dobry salon, zmiana może być naprawdę niesamowita.

grubytygrys

Ale jakie głupoty? To, że jakaś metoda nie jest popularna w naszym kraju, nie znaczy że jest głupia/nieefektowna. Polecam zajrzeć sobie na anglojęzyczne instagramy/yt i zobaczyć jaki efekt można dzięki temu uzyskać. A te wszystkie henny bardzo często wyglądają komicznie wręcz, za grube, zbyt kwadratowe itd mimo, że wykonywane przez "specjalistów".

Mrowkojad

W zupełności zgadzam się z hvafaen. Dalej twierdzę, że to durny pomysł, bo wiem, że można uzyskać piękny, NATURALNY efekt bez golenia czegokolwiek.

grubytygrys

Hva nie mówię, że henna nie daje ładnego efektu. Zaznaczam jedynie, to że bardzo często jest to źle (przynajmniej w moim odczuciu) wykonywany zabieg.
🐜jadzie, nie przekonałam cię? Trudno. To tylko kwestia gustu.

Mmpp00 Odpowiedz

Poradzę Ci od czego zacząć. W twarzy warto zmieniać najpierw centrum, czyli usta i nos. Bruzdy nosowo-wargowe zarówno jak i usta zrób praktycznie za jednym razem kwasem hialuronowym. Nawet nos da się nim wymodelować. Z oczami za wiele nie zrobisz, ale żuchwę i podbródek u chirurga jak najbardziej. Zabieg na uszy jest bardzo prosty, kosztuje ok 4 tys. zł, wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym. Cieni pod oczami nie usuniesz, sama próbowałam wielu zabiegów i żaden nie był skuteczny :p. Na rzadkie włosy niestety przeszczep byłby najbardziej skuteczny, cena też nie zachwyca, bo zaczyna się od 20 tys zł. Możesz spróbować przeszczepu komórek macierzystych lub dwutlenku węgla wstrzykiwanego pod skórę głowy.
Niestety, ale ludzie z kasą potrafią zrobić sobie wszystko, nawet zmienić całą twarz i posturę. Trzymaj się tam ❤️

Dragomir Odpowiedz

A ja uważam za niesprawiedliwe, że niektórzy urodzili się w Kaliforni w bogatej, szczęśliwej rodzinie a inni w jakimś biednym kraju ogarniętym wojną.

Wrath1 Odpowiedz

Jak wyżej, konsultacja u dobrego chirurga i zbieraj kasę na operacje, szkoda tracić lat na taką mękę. Miałam to samo i (przynajmniej z twarzą) wszystko już u mnie ok, nikt mnie nie gnębi i nie wyzywa na ulicy. Stare zdjęcia mojej „naturalnej” twarzy (niestety miałam takie) spaliłam kiedyś na popiół i nawet nie chcę pamiętać o tym koszmarze, który kiedyś z tym przechodziłam.

PiratTomi

Twój partner może się kiedyś zaskoczyć, gdy urodzisz dziwnie wyglądające dziecko.

Wrath1

No boyfriend no problem ;)

Wrath1

Może, i to jak. Pozostają tylko złudzenia, że kiedyś, nie wiadomo kiedy, będzie lepiej, że jeszcze bedzie dobrze. Niekończący się w tym życiu czyściec, najpierw spadasz do piekła, a jak już się trochę przyzwyczaisz do nowej rzeczywistosci odsiadujesz w czyśćcu dożywocie do utraty wszelkich złudzeń

Niezywa

PiratTomi głupia jesteś czy co? Piękni ludzi też rodzą brzydkie dzieci, urodę często się dziedziczy po dziadkach. Poza tym i tak nigdy niewiadomo czy nasze dziecko będzie brzydkie czy ładne.

Wrath1

Mi też, albo odsiadka. Odsiadywanie dożywocia. Można kraść, nie obrażę się. Zresztą to nie moje, też się gdzieś kiedyś na to natknęłam.

Zobacz więcej komentarzy (25)
Dodaj anonimowe wyznanie