#vTo2B

Człowiek czy pies? Hmm...

Jeszcze jak byłem w liceum, w moim domu pojawił się owczarek niemiecki. Młodziutki, miał dopiero 3 miesiące. Byłem nim zafascynowany, podobał się każdemu. Codziennie go szkoliłem, potrafił wiele komend, był bardzo przyjazny. Na spacery chodziliśmy bez smyczy, bezproblemowo szedł przy nodze. Gdy chodziłem z nim na tor szkoleniowy dla psów policyjnych, to wszyscy byli nim zafascynowani. Odyn, bo tak się nazywał, był tam najładniejszy, najmądrzejszy. Nie przechwalam go, nigdy w życiu nie spotkałem tak inteligentnego stworzenia.

Kilka lat później byłem na imprezie. Całowałem się tam ze swoją koleżanką, nie wiedziałem, że ma kogoś. Następnego dnia ktoś zadzwonił domofonem. Wyszedłem na zewnątrz, pierwszy raz widziałem tego typa. Odyn opuścił ogon, robił tak, gdy coś go niepokoiło. Lekko to zignorowałem, gość mówił, że musimy o czymś pogadać. Byłem na kacu, nie myślałem trzeźwo. Wpuściłem go na posesję, a on się na mnie rzucił. Z pomocą przyszedł mi mój kochany zwierzak, który go pogryzł. Policja, te sprawy.
Jego ojcem był prokurator. Wyrok sądu? Muszę wypłacić odszkodowanie, pies do uśpienia. Nikogo nie obchodziło, że to on mnie zaatakował. Nikogo nie obchodziło, że pies nigdy nikogo nie skrzywdził.

Wywiozłem psa do ojca na wieś.
karlitoska Odpowiedz

Dobrze zrobiłeś, psijaciel zachował się właściwie, obronił Cię przed agresywnym napastnikiem. W takich okolicznościach to behawiorysta powinien ocenić czy pies jest agresywny w stosunku do ludzi i dopiero na tej podstawie powinna być podjęta decyzja o dalszym postępowaniu.

Ostrzenozeinozyczki

Słyszałem, że w cywilizowanych krajach tak właśnie robią.

kociambe Odpowiedz

Zaraz, chwileczkę bo cudowny piesio trochę przykrył sedno sprawy.

Czyli autor wymiętosił dziewczyne, która była w związku,bo to, że zdzirka nie wspomniała o tym to inna sprawa.
Zrozumiałe jest, że nikt na imprezie nie znał tej dziewczyny ani jej chłopaka......okej,,,,

Na drugi dzień, przychodzi chłopak tej dziewczyny (zdzirkę na kacu wzięły wyrzuty sumienia albo ktoś mu powiedział) i daje autorowi, jak najbardziej zasłużenie w pysk a pan odważny szczuje gościa psem...

Czyli jest wtargnięcie na teren posesji ale jednocześnie pogryzienie przez psa, obdukcja, sąd, wyrok - w tym na psa.

W tych wszystkich zachwytem nd psiuniem (który nie powinien żywy dotrwać do rozprawy) autor zapomniał wspomnieć jakie konsekwencje poniosła łatwa dzieweczka przez której pociąg do kutasa ucierpieli : jej chłopak , autor-gnój wykorzystujący niewinną "dziewicę" , no i jednak ósmy cud świata w postaci psa.

Inu

Tak tak

Ekoniks

Zdrada nie jest przestępstwem, a pobicie już tak.

Ostrzenozeinozyczki

Tak właściwie to czemu uczepiłeś się tego psa ? Zakładając taką sytuację, która jest w wyznaniu, pies nie latał samopas po ulicy, zagryzając niewinnego przechodnia. Na własnej posesji bronił swego pana przed atakiem agresora. Skąd stwierdzenie, że nie powinien żyć do czasu rozprawy ?
Po prostu przyznaj się, że nienawidzisz piesków :(

Dragomir

To chyba klon deryla czy jak mu tam było.

Ostrzenozeinozyczki

Nie, to po prostu stary i poczciwy Badar ;)
Ale faktycznie, właśnie mi uświadomiłeś, że dylana już od dawna nie ma na tej stronie. Szkoda, jego komentarze też były pocieszne.

kociambe

HAHAHAHAHAHAHAHA i to mi się podoba:))) Klasyczne podejście:)))

Oczywiście nienawidzę piesiów bo przecież powinienem się roztkliwić jak każda psiara i jeszcze powiedzieć, że piesio powinien mocniej pogryźć a potem ząbki sobie sprawdzić:))) (miałem i mam psa i nigdy żaden nikogo nie pogryzł).

Oczywiście zdzirka jak zawsze usprawiedliwiona, no bo przecież impreza, no bo nikt nie znał, no bo jej poprzedni "narzeczony" już się nie liczył a nowy nie zasługuje na dostanie w ryja.

To mnie zawsze bawi:)))
1. ma sierść i szczeka - niewinne stworzonko choćby nawet kogoś zagryzło
2. ma cycki i się puszcza po imprezach będąc już z kimś innym w związku - po prostu niezależna kobieta, która szuka partnera i nikt nie ma prawa jej oceniać:)))

A ja oceniam:)))

Przynajmniej

@kociambe Że niby co?

Przynajmniej

@Ostrzenozeinozyczki On nienawidzi wszystkiego i wszystkich.

kociambe

@rockandrollqueen - byłem na wielu imprezach i za długo żyję żeby wierzyć w całkowita anonimowość jak również niewinność "koleżanek", które zapominają powiedzieć o drobnym szczególe takim jak chlopak:))

"Zreszta, nawet jakby wiedzial, to nie zasluzyl, bo to dziewczyna powinna byc wierna swojemu partnerowi." - niestety nie zgadzam się z tobą, jakby wiedział to tym bardziej by zasłużył na oberwanie po ryju.
To nie jest tak, że tylko zdradliwe wywłoki wywołują u mnie odruch wymiotny, to samo tyczy się gnojów, którzy takie sytuacje wykorzystują.
Gender na całego:))

Przynajmniej

@kociambe Nie wykorzystują, kobieta ma własny rozum. I tak, winna jest tylko osoba zdradzająca, a nie ta, z którą zdradziła (nawet jeśli ta osoba wiedziała).

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
rutabo Odpowiedz

Szkoda sobaki, ale jak jakis typ włazi ci na posesje i cie atakuje to masz prawo sie bronić. Dlatego powinna byc broń palna do obrony miru domowego.

Ebubu

Ależ możesz posiadać broń palną, potrzebujesz tylko zezwolenie.
Jeżeli miałby to być powszechny dostęp to b. palna byłaby nadużywana i np wynoszona poza posesję(porachunki, zemsta, ochrona). Zresztą w wyznaniu i tak nie było jak jej użyć - chyba że nosiłbyś ją przy sobie 24/h

ohlala

Gadasz tak, jakby legalne zdobycie broni w Polsce było trudne. Dla normalnych ludzi nie jest.

Dragomir

Już w Ameryce jest dostęp do broni dla każdego półgłówka. Co parę lat dochodzi tam do masakry w szkołach, co chwilę do strzelaniny z policją itp. To też nie jest dobry pomysł.

Ekoniks

Jakby użył broni palnej, miałby jeszcze bardziej przesrane, bo obrona konieczna w tym kartonowym państwie dopuszcza bronienie się na tych samych warunkach co atakujący.
Pytanie czemu autor wpuścił obcego typa do siebie.

rutabo

@Ebubu Ja nie narzekam, mam broń "sportową" i czarnoprochową. Tylko po co robic ta fikcje uczestnictwa w zawodach strzeleckich? To dodatkowe niepotrzebne koszty, wystacza testy teoretyczne i praktyczne oraz zaświadczenie o niekaralnosci i możesz taka broń trzymac w domu i uzywac tylko do obrony w domu i na strzelnicy.

@Dragomir w Kanadzie, Norwegi czy Szwajcarii jest jeszcze wiecej broni na obywatela i jest normalnie. To ze maja tam konflikt społeczny to inna historia.

Esza Odpowiedz

Brakuje informacji jak bardzo chłopak ucierpiał w wyniku pogryzienia. Jeśli pies rzeczywiście poważnie go uszkodził i nie reagował na odwołanie, tzn. że jest słabo wyszkolony, niebezpieczny i do uśpienia.
Jeśli tylko broniąc pana, gdzieś tam raz napastnika ugryzł i przestał po odwołaniu, to bez przesady, sąd powinien się odczepić, w końcu to na własnym podwórku było.

kociambe

Dokładnie tak, opowiadanie pomija bardzo wiele istotnych szczegółów a autor próbuje to wszystko zamieść pod dywan określeniem "syn prokuratora" tak jakby to miało wszystko wyjaśnić.

Jeżeli było odszkodowanie i pies do piachu to pogryzienie musiało być poważne.

Dragomir

Wciąż nie łapiesz @kociambo. Jeśli był synem szychy, to zamiata się sprawę pod dywan a tego, kto się naraził "dobremu chłopakowi" niszczy się reputację i doprowadza do najwyższego możliwego wyroku. Mało miałeś przykładów? A to pomroczność jasna, a to Kurczok czy inny Hajto, a to co rusz u kogoś znajdą narkotyki ale jak jest celebrytą to ani on nie beknie, ani nie prowadzi to do rozszyfrowania siatki dilerskiej, tylko ktoś pogrozi palcem, wpłaci 5 tysięcy na schronisko i sprawy nie było. Byle mówił wygodne rzeczy i zgodne z trendami, to najwyżej przeniosą go do innej stacji czy tam gdzie się udziela.

Lyssa Odpowiedz

Ładna bajeczka. Wali ściemą na kilometr -- totalny brak znajomości jakichkolwiek postępowan przy pogryzieniach i dodatkowo całkowita nieznajomośc języka ciała psów. - gdzie opis postawy psa pokazuje jasno, że "wspaniały charakter" to ostatnie określenie , na jakie pies zasługuje. Przy wszelkich pogryzieniach są podejmowane odpowiednie procedury - podstawową kwestią jest obserwacja pod kątem wścieklizny - a i to tylko w momencie, gdy pies nie był szczepiony.

Nawet, gdy dochodzi do procesu w związku z pogryzieniem, to decyzji o uśpieniu nie podejmuje sędzia - ba, sędzie nie ma pod tym względem NIC do gadania. Taką ecyzję podejmuje tzw. omisja etyczna, która składa się z minimum 3 niezaleznych osób - wśród których musza byc zarowno lekarz weterynarii, jak i behawiorysta

Dodaj anonimowe wyznanie