Szukam pracy. W związku z tym zostawiłem w paru miejscach swoje CV. W końcu odzywa się telefon. Dostałem zaproszenie na rozmowę o pracę na stanowisko kasjera. Pan twierdzi, że brak doświadczenia to nie problem. Biorę prysznic, golę się, ubieram, troszkę perfum i pędzę na autobus. Przyjeżdżam na miejsce, szukam pana, jest. Super. Podchodzę i mówię, że ja w sprawie pracy. Pan spogląda na mnie, krzywi się i mówi: „Wie pan, brak doświadczenia to nie problem. Ale z taką twarzą to ja pana do ludzi nie wypuszczę. Oferta jest nieważna”.
Wróciłem do domu i się poryczałem (tak, 20 lat i ryczałem jak dziecko).
Owszem, nie jestem zbyt piękny. Ale to chyba nie dyskwalifikuje mnie z życia społecznego... Wnioskuję, że aby znaleźć pracę potrzeba tylko mieć doświadczenie i być z twarzy drugim Cristiano Ronaldo...
Dodaj anonimowe wyznanie
Może facet chciał na Tobie wyleczyć własne kompleksy - nie przejmuj się, szukaj pracy dalej :)
Jak Cristiano Ronaldo zaczynał to wcale taki cudowny z twarzy nie był. Dopiero po jakimś czasie się wyrobił, że tak to ujmę. Niezbyt równe zęby, duży nos (teraz ma smuklejszy - nie wiem jak to nazwać?). Jasne, zęby można skorygować za pomocą aparatu, który zresztą Ronaldo nosił o ile mnie pamięć nie myli, ale zmniejszenie nosa - to raczej u kosmetyczki na zabiegu polegającym na peelingu twarzy nie wykonał. ;)
Są firmy, które stawiają na wygląd pracownika przede wszystkim, bo taki pracownik kreuje niejako wizerunek firmy swoim wyglądem. A powody są błahe (za gruby / za wysoki / za duży biust / brzydki / za niski / za chudy / za seksowny), bo każdy normalny wie, że wygląd człowieka nie świadczy o tym jakim jest pracownikiem.
Życzę Ci powodzenia! :) Nie poddawaj się. Może spróbuj iść do urzędu pracy, a tam coś może Ci zaproponują? Może jakiś staż (od czegoś trzeba zacząć, a żadna praca nie hańbi)? Życzę Ci szczerze powodzenia, nie załamuj się. :)
W podstawówce usłyszałam, że mi ktoś na twarz gówno przez wiatrak przepuścił i dobre 3 lata śmiali się z moich piegów. Nie ruszało mnie to bo pół rodziny jest piegowata, ale koleżanka zdarła sobie skórę z policzków bo nie chciala usłyszeć tego co ja 😔 nigdy nie miałam myśli, że ktoś jest brzydki. Ciekawy? Charakterystyczny? Czasem zaniedbany☝🏻 Owszem. Pewnie dla kogoś wyjątkowy.
A tak, całe moje życie- szukanie pracy dorywczej, żeby móc się utrzymać na studiach- nie, jesteś za brzydka na kelnerkę, na sprzedawczynię, nawet do call center (?). Ledwo ukończyłam przez to studia, żerując na rodzicach. Myślałam, że po studiach będzie już łatwiej, ale pół roku zajęło mi znalezienie pracy w zawodzie i to też tylko dlatego, że wybuchła pandemia i przeszliśmy głównie na pracę zdalną, więc szefostwo nie miało obaw, że ktoś się mnie przestraszy. Dodajmy do tego brak choćby nawet pierwszego pocałunku w wieku 25 lat i brak znajomych - tak właśnie wygląda moje życie. Kiedy jesteś tak brzydka/i jak ja, nie masz nawet po co żyć.
To nie narcyzm, lecz egoizm w zdrowej dawce.
Nie rzecz w tym, czy powalasz z nóg czy wyglądasz przeciętnie. Codziennie dziękuj losowi, opatrzności czy komu tam chcesz, że nie pracujesz pod kierunkiem tego chama. Zamiast zamartwiać się swoim wyglądem, któremu myślę, nic nie brakuje, zastanów się co by było gdybyś tę pracę dostał. Naprawdę, ż całego serca gratuluję, że nie musisz pracować pod kierunkiem tego całkowicie nieobliczalnego aroganta i chama.
Chyba trafiłem na tego samego, tyle że w odpowiedzi usłyszał że może nie mam twarzy modela ale przynajmniej nie mam c**ja zamiast głowy
Wystaw facetowi opinię. Niech ludzie zawczasu wiedzą że dtawia na wygląd, nie na pracowitość
A daj spokój, po co rozpamiętywać takiego człona. Znajdziesz robotę u kogoś innego, kto nie będzie swoich kompleksów leczył tobą.
To niestety ma znaczenie. Jak widzę sprzedawcę o twarzy bandziora to do takiego sklepu na pewno nie wejdę. Ale przecież jest dużo stanowisk beż kontaktu z klientem.
Ma znaczenie jak ktoś się boi własnego cienia i ma przeróżne fobie. Dla zdrowego człowieka nie ma to kompletnie żadnego znaczenia. Wchodzę i kupuje, nawet nie patrząc na twarz.
Nigdy w życiu nie myślałam w takich kategoriach. Idę do sklepu, bo robię zakupy. Nie analizuje twarzy sprzedawcy i jego twarz nie wpływa na moje zakupy.
jak kazdy ukrainiec. Od razu morde widac.
Beka z ludzi którzy obrażają Ukraińców ale jak obcokrajowiec zwyzywa Polaka to srają po gaciach z ciśnienia
Ronaldo był co najwyżej przeciętny, a to i tak w nocy i na pustyni jedynie, zanim nie zainwestował fortuny w wygląd. Talentu do piłki nie można mu odmówić, ale czy jest przystojny...jak powyżej napisałem. Dodatkowo działa tu sława i kasa, dlatego każdy myśli że jest taki łał.
On jest bardziej taki ładniutki. Wydaje mi się, że bardziej atrakcyjny dla nastolatek niż dla dorosłych kobiet.