#vPNY1
Tego dnia miałam rozpuszczone włosy (sięgają mi do pupy), płaszczyk i torebkę, więc z tymi widłami wyglądałam trochę śmiesznie.
Nagle koło mnie zatrzymuje się śmieciarka, a w środku niej siedzi trzech mężczyzn. Grzecznie powiedzieli mi "dzień dobry" i z kamienną mina zapytali, czy nie jestem przypadkiem córką Posejdona...
A jesteś?