#vNlPc
Podchodzę pod klatkę i dzwonię domofonem, kobieta, dla której męża mam paczkę, otwiera mi, więc idę...z uśmiechem na twarzy rzucam wesołe dzień dobry. Chciałem powiedzieć coś więcej, że paczka, że do męża czy cokolwiek, ale kobieta przerwała i z wielkim oburzeniem w głosie, że dlaczego ja dzwonię domofonem, dziecko jej obudziłem!
Dodała, że powinienem zadzwonić na telefon...otóż nie powinienem (jak ktoś nie otwiera wtedy dzwonię, chociaż też nie muszę, ponieważ klient jeśli chce aby kurier dzwonił powinien kupić taką usługę).
Przeprosiłem Panią, bo co więcej mogłem zrobić. Schodząc już po schodach zaczęła coś mówić, że jestem chamski i na pewno złoży skargę na mnie. Rozumiem, że matka może być zdenerwowana, gdy ktoś budzi jej dziecko, ale nie upoważnia jej to do takiego zachowania.
Chcesz coś lepszego? Ostatnio były te upały +30 stopni. Więc wiadomo - wszyscy próbujemy się jakoś w pracy schłodzić i wytrzymać te 8 godzin w tym gorącu. W pokoju mamy takiego nawiedzonego gościa, który wysłał na nas pisemną skargę do kierownika bo mieliśmy otwarte okno i włączone wentylatory, a jemu cytuję "było zbyt zimno żeby mógł normalnie pracować". W odpowiedzi dostał, że jak mu zimno to może kupić sobie polar :D
No cóż, łatwiej jest się człowiekowi ubrać, kiedy mu zimno, niż rozebrać, kiedy mu gorąco. Koszulki już w pracy raczej nie zdejmiesz, nie będziesz pracować na golasa, skóry tym bardziej z siebie nie zedrzesz.
Prawda, ja niestety wiecznie marznę, ale ciepły sweter pod ręką w pracy jest
Baba nawiedzona. Dużo zamawiam przez internet, też mam małe dziecko i wkurza mnie, jak ktoś mi go obudzi, ale w życiu nie przyszłoby mi na myśl, żeby nawet komuś zwrócić uwagę. Od tego jest domofon i dzwonek do drzwi, żeby dzwonili. I nikt nie ma w obowiązku pamiętać, że mam małe dziecko.
Jak domofon jej przeszkadza może zawsze odłączyć.
Ale jakbyś był z tych co awizo zostawiają, to by skarga poszła, że musi się z dzieckiem tłuc na pocztę. A przecież w domu była! Nie dogodzisz.
Domofon mogła sobie wyciszyć, a nie drżeć jape nią Bogu ducha winnego człowieka.
typowa madka p0lka, ha tfu
Śmiechłam z tego "ha tfu" :D
Mój mąż pracuje również jako kurier, ludziom w mieście się po prostu przewraca w czterech literach, zamiast iść do sklepu to zamawiają mnóstwo rzeczy, a jak przychodzi do ich odbioru to najczęściej nie ma ich w domu i wielkie pretensje, że dlaczego pan nie może być później.
Ha... wyczuwam trola..
a co do drugiej części - to może dlatego że są w pracy*?
*Praca to coś co większość kobiet łączy z byciem żoną i mamą (ale jakoś tego w Twoim niku zabrakło....)
Mam kolezanke z malym dzieckiem,Jak mala zasnie w ciagu dnia,to jej mama odlacza domofon,telefon,telewizor...
Wspołczuję takim ludziom głupoty 🤦♀️ Tak jak napisał tradycjonalista - przy takim dziecku przyzwyczajonym do grobowej ciszy kiedy śpi nie można nawet oddychać, bo zaraz się obudzi i w ryk.
Dźwięk dzwonka to nagły, ostry dźwięk, nawet dziecko przyzwyczajone do spania w chałasie się obudzi.
Oj, różnie bywa.
Przy mnie moja matka odkurzała, wierciła, telewizję oglądała, a aktualnie mam większe problemy z hałasem, niż niejedno dziecko zasypiające w absolutnej ciszy.
A bo ludzie, którzy nigdy nie pracowali z innymi ludźmi wyżej srają niż dupe mają
Było trzeba jej powiedzieć, że domofon można wyłączyć. Może zmieniłoby to jej życie.