#vJdwB
Jako dwunastolatek dostałem kolejne niesprawiedliwe cięgi, po których zostawił mnie samego w mieszkaniu. Pierwszy raz w życiu doświadczyłem, jak psychika mi się zawaliła. Poczułem ogromny gniew i nienawiść, który musiał znaleźć jakieś ujście. Wyżyłem się na naszym psie, na naszej kundelkowatej suni, która mieszkała z nami od swojego urodzenia. Poszedłem do kuchni, zabrałem marchewki, które leżały w koszu obok palników i zacząłem nimi rzucać w sunię. Była przerażona. Schowała się do budy, którą miała pod stołem w kuchni, a ja wtedy chwyciłem krzesło i zacząłem nim tłuc o blat. Chciałem, żeby bała się tak samo, kiedy ja musiałem się bać. Nie wiem co miałem wtedy w głowie, jakąś dziecięcą nienawiść do całego świata i wszystkiego co żyje.
Sunia odeszła parę lat później. Dzień przed swoją śmiercią spędziła całą noc w moich nogach w łóżku, a zawsze spała w swojej budzie pod stołem w kuchni. Kochała mnie. Pomimo tego mojego dawnego odpału.
Od tamtej pory minęło wiele lat. Jestem dorosłym facetem, który nauczył się radzić z własnymi problemami i agresją, jednak do dzisiaj chce mi się płakać, kiedy przypomnę sobie, co jej wtedy zrobiłem jako gówniarz. Z wieloma ludźmi się pobiłem w swoim życiu, dla wielu ludzi byłem niedobry, ale nikogo mi nigdy nie było szkoda tak jak tej suni. To największa krzywda, którą komuś wyrządziłem i tak bardzo chciałbym to cofnąć.
Mądry piesek, zrozumiał, że to nie była reguła w zachowaniu jego pana. Byłeś w emocjach, z którymi nikt Cię nie nauczył sobie radzić. Byłeś nastolatkiem, który ma dodatkowe problemy z emocjami. Na szczęście nie uszkodziłeś jej, nie wyrządziłeś jej trwałej krzywdy. Ona kochała Ciebie, a to wyznanie świadczy o tym, że Ty ją również.
Z ludźmi też często postępujemy okrutnie, bo jesteśmy w emocjach. Jesteśmy tylko ludźmi, radzimy sobie jak umiemy. A jak popełnimy błąd, to trzeba próbować to naprawić.
To samo można napisać dowolnemu seryjnemu mordercy. Większość z nich miało ciężkie dzieciństwo, pełne przemocy. Ramirez jak był dzieckiem to słuchał o gwałtach, mordowaniu i widział na własne oczy jak wujek zabił swoją żonę. I jakoś go nikt nie żałuję, że stał się zły bo miał traumę z dzieciństwa i nie nauczył się radzić sobie z emocjami. Wszystko działo się stopniowo, zaczął sprawiać problemy w szkole, rodzice wyrzucili go z domu, zaczął zażywać narkotyki, a później zaczął mordować.
Umysł psi działa inaczej niż ludzki. Ufała Ci po tym wydarzeniu, więc dla niej to wydarzenie nie miało takiego znaczenia. I tak byłeś dla niej dobrym przyjacielem. Wybacz sobie ten wybuch złości.
Psy nie są głupie. Wyczuwają, czy jesteś dobrym człowiekiem, czy też złym.
Sunia ci wybaczyła. Ważne, żebyś teraz był w stanie wybaczyć sobie. Przeszłości nie da się zamazać korektorem, ale można zmądrzeć i oddzielić tamto życie od teraźniejszego.
totalna bzdura. jeśli jesteś właścicielem psa, to choćbyś był kompletnym śmieciem i szumowiną, pies i tak będzie cię kochał. tak działają psy.
Kochała cię i ufała ci, więc byłeś dla niej dobry. Może jako jedyny w tej rodzinie. Teraz bądz tak samo dobry dla siebie i wybacz to sobie. Mie zrobiłeś jej trwałej krzywdy. Jako dziecko nie umiałeś tego, co potrafisz teraz- panować nad sobą. To sztuka, której wielu dorosłym się nie udało opanować. Myślę, że wydarzenie z twoim psem miało na to wpływ. Na niej, to co zrobiłeś, nie pozostawiło śladu. Nadal ci ufała, przecież sypiała w twoim łóżku. Ty. dzięki niej, zyskałeś lepszego siebie. Nie mścij się już na sobie.
To tylko marchewki nic jej takie nie zrobiłeś
To tylko pas na dupe. Ojciec nic mu takiego nie zrobił
Cieszę się, że poradziłeś sobie z przeszłością i agresją twojego ojca. Wszystkiego dobrego dobry człowieku =]
Kiedy zwierzę jest więcej warte niż człowiek to wiedz, że coś się dzieje (z głową).
Dla mnie zwierzę jest więcej warte niż taki pedofil jak ty.