#vI1Tc
Ostatnio siostra chwaliła się babci tymi pracami, więc i ja postanowiłem zerknąć, co też ona tam nagryzmoliła. Pierwsze trzy prace wydały mi się bardzo nudne (choć za żadną z nich nie dostała mniej niż 4), za to czwarty temat przykuł moją uwagę już samym tytułem ("Karykatura współczesnego społeczeństwa - opisz w formie opowiadania", czy jakoś podobnie).
Siostra napisała dłuuuugie opowiadanie, którego głównymi bohaterami byli:
1) stara dewotka, której głównym zajęciem jest narzekanie na niewychowaną młodzież, nadawanie na ludzi żyjących ze sobą bez ślubu i ostentacyjne obnoszenie się z fałszywą religijnością (siostra nazwała ją "Grażyna P.")
2) wojująca ateistka, która pod każdym artykułem w internecie (nawet tym dotyczącym uprawy kapusty) zamieszcza wpisy w stylu "Boga nie ma" czy "Życie po śmierci nie istnieje" albo specjalnie chodzi pod miejsca kultu, aby wyśmiewać się z ludzi idących na nabożeństwo ("Poroniec")
3) feministka, która każdego dnia wychodzi na ulicę, aby krzyczeć coś o seksie, patriarchacie, tolerancji, seksizmie, molestowaniu, prawach kobiet (przy czym robi to w tak nachalny i wkurzający sposób, że przywodzi na myśl "brzydką nieszczęśliwą babę, która wmawia innym kobietom, że również są nieszczęśliwe") oraz wszędzie gdzie się pojawia zbiera podpisy pod ustawą legalizującą aborcję ("Ineedjesus")
4) mizogin po przejściach, który kupuje romansidła tylko po to, aby je spalić, kobiety to najchętniej wyrugowałby z przestrzeni publicznej, a poza tym szczuje psami wyżej wymienioną feministkę, ilekroć pojawi się pod jego domem ("Vstorm")
5) emerytowany milicjant, który we wszystkim złym, co jego i innych spotyka (nawet w tym, że pośliznął się na mokrej posadzce we WŁASNEJ łazience i złamał nos), dopatruje się winy PiS-u (jak na ironię jest to człowiek o nazwisku "Kaczor")
6) tajemniczy mężczyzna, którego nikt nie zna, a który pojawia się znikąd co chwila, aby rzucić jakiś obleśny (ale śmieszny) żart z kategorii czarny humor (na pytanie, kim jest, zawsze odpowiada: "36873")
Co prawda kojarzę tylko część z wyżej wymienionych osób, więc nie wiem, czy siostra trafnie przyporządkowała karykaturę do postaci, ale muszę wam powiedzieć jedno - dzięki Wam, drodzy anonimowi, siostra dostała 6.
Kurczę, strach w komentować, bo jeszcze o tobie opowiadanie napiszą ;/
Dostaną ocenę i osiągną sukces w życiu. 😂 Albo napiszą książkę.
A nie, przecież jest juz książka. 😂🤣
Napiszą nieoficjalną :P
Cóż, dla mnie czytanie książki o samej sobie byłoby...trochę krępujące 😅
Dojdzie do tego, że w końcu rozpoznawalne osoby z Anonimowych zaczną figurować w publicznej świadomości, jako znane presony i/lub archetypy pewnych postaw. :D
Ty już jesteś sławna - kilka razy, zwłaszcza w kontekście muzyki słyszałem w mediach twój nick 😉
Na anonimowych też często się udziela :) gitarzystka jestes świetna 😗
Och, och, przestańcie, bo się zarumienię. :D
XD
O pełen spis trzeba poprosić tego/tą anonymous, który prowadzi charakterystykę większości użytkowników (gdzieś, kiedyś, pod którymś wyznaniem). :D
^To Laczki Z Dupy (nie wiem, czy dobrze napisałam nick)
Za każdym razem, gdy widzę wymieniane i znane osoby z Anonimowych w chociażby tego typu wyznaniach to jestem strasznie ciekawa, kim oni są w rzeczywistości, jak wyglądają, jak się zachowują. Odpowiedzi pewnie nigdy nie poznam, ale tak czy siak - intryguje mnie to niesamowicie :D
Może poznasz. Jak kiedyś w telewizji usłyszysz któryś z pseudonimów z Anonimowych to się wszystkiego dowiesz 😉
Wiesz, drugą część z Twojego loginu słyszałam w telewizji już wielokrotnie :P
Jak usłyszysz pierwszą to będzie gorzej, a jak obie na raz to już całkiem ....😈
Okej, skoro będzie aż tak źle, to chyba nie zasłyniesz z niczego dobrego :D dobrze wiedzieć!
Prawdopodobnie to zwykli ludzie, nic intrygujacego xd
Czy istnieje szansa, aby przeczytać gdzieś to opowiadanie? Jakiś Wattpad czy coś? Dawno nie byłem tak zainteresowany, nawet jeśli nie jest to jakoś wybitnie napisane.
Też bym przeczytała
Jak i ja! :>
Ja też z wielką chęcią
Raczej bym powiedziała, że wojująca lesba z nieogolonymi pachami, ale whatever.
Właściwie to kilka razy napisałam coś, co wywołało oburzenie, ale nie przypominam sobie bym się wypowiadała na temat aborcji. Niektórzy ludzie źle też reagują na samo słowo „feministka.”
I moim zdaniem nawet Poroniec tu nie pasuje, ma mocno feministyczne poglądy, ale zawsze je wyraża w bardzo kulturalny, spokojny sposób. Chyba, że po prostu mamy przyjąć stereotyp, że każda feministka jest brzydka, gruba i nieszczęśliwa.
Myślę, że jeśli to jest prawdą (bo moim zdaniem autor napisał to wyznanie dla kilku plusików i ewentualnej gownoburzy) to zwyczajnie głupio by było wpisać Porońca w dwa podpunkty, w końcu nikt inny do ateistki nie pasuje. Ja bym się raczej podziewała, że będę stereotypową, grubą lesbą na motocyklu, ubraną w skórę i owiniętą tęczą, ale tym razem się nie udało :/ Muszę się bardziej postarać.
Niestety. Słowo 'femiznim' już samo w sobie jest bardzo kontrowersyjne. Kilka razy słyszałam coś w stylu 'jak na feministkę to mówisz bardzo mądrze'. Gdzie często takie osoby żadnych feministek nie znają - a jak już to z groteskowych memów...i potem cały swój światopogląd opierają właśnie na takim memie.
Kiedy się poznawałam z moim facetem to też był bardzo mocno zdziwiony, że jestem feministką. Po czasie on sam doszedł do wniosku, że może nazwać się feministą.
Chociaż na pewno są osoby wyznające totalnie skrajny feminizm - wręcz fanatyzm - i wtedy takie osoby mogą uznać, że na przykład moja obcisła sukienka i mocna szminka - pokazuje uprzedmiotowienie kobiet. Tak tylko gdybym, bo jeszcze takiej feministki nie poznałam.
No i ten stereotyp brzydkiej, grubej feministki...tego nawet nie skomentuję. Wydaje mi się, że osoby, które podpierają się takim argumentem nie są warte dyskusji.
Nie jestem ani gruba, ani brzydka, ALE za to wysoka. Co dla niektórych jest świetnym argumentem w dyskusji (na przykład dla takiego Sebastiana).
No ja sobie wypraszam take pogardy w me imie. To że wytykam grzechy jest pomoco do nawrocenia.
Nie mów, że nie jesteś dumna😃
Może to opowiadanie napisała osoba, która gromadziła dane i ma teczki na tych bardziej "charakterystycznych"-wiecej udzielających się na forum Anomimowych. Było kiedyś o tym wyznanie, pamiętacie?
Tak. .
Aż tak źle ze mną nie jest. Nigdy też jednoznacznie nie napisałam, że życia po śmierci nie ma - wręcz przeciwnie pisałam, że jest wiele możliwości. Ale rozumiem, na potrzeby opowiadania...
Już myślałam, że punkt trzeci też o mnie.
Ogólnie ciekawy pomysł, czytałabym.
Z ciekawości sprawdzilam ile masz komentarzy. Ponad 3 tys, a łapek dość mało. Chyba bie jesteś jednak lubiana na anonimowych
A ja tam ją lubię przynajmniej można podsumować na poziomie.
Nie rozumiem? Myślałam, że 'głosy' to łapki, które dałam ja. To by się zgadzało, bo rzadko głosuję w sumie.
Ale nie wiem. Mi to obojętne.
Ja to zrozumiałem tak, że @Kioskareczka porównała liczbę twoich komentarzy z liczbą strzałek pod tym. Po ich liczbie (komentarzy) można by się było spodziewać, że będziesz miała więcej zielonych.
W sumie to by było dość nielogiczne biorąc pod uwagę twoja liczbę komentarzy do głosów, zbyt duża rozbieżność
Jasne, że nielogiczne. Po prostu nie zrozumiałam komentarza Kioskareczki - czy miała na myśli ilość moich komentarzy i liczbę głosów - czy liczbę komentarzy i liczbę głosów pod tym konkretnym komentarzem.
No i też nie wiem co ma jedno do drugiego. Ale to mało istotne.
Myślałam że to będzie kolejne wyznanie o beznadziejnym nauczycielu, który zjedzie to opowiadanie. Miła odmiana :D
Na sprawdzianie 6klasisty napisałam opowiadanie na podstawie tego z anonimowych - o chłopaku który pomagał biednemu koledze z klasy a ten po latach przelał mu hajs na komputer - miałam 100% xD
Ale siostra przeniosła to na zupełnie inny poziom xD