#v860e

Kiedyś moje kochane koty (albo jeden z nich, nie wiadomo) zasikały mi dwie pary ulubionych butów pozostawionych na takiej „wewnętrznej” wycieraczce. Nie byłam gotowa pogodzić się z ich stratą, wiec wrzuciłam je do pralki. Po wypraniu jeszcze wystawiłam na kilka dni na balkon, żeby zapach kociego moczu całkowicie wywietrzał. Po tym czasie powąchałam i stwierdziłam, że misja zakończona sukcesem.
Ubrałam ukochane buty i poszłam do pracy, a pracuję w typowym „open space”.

Wszystko wydawało się w porządku aż do momentu, jak musiałam iść poprowadzić spotkanie w pokoju konferencyjnym. Zapach kociego moczu prawie wyciskał łzy z oczu.
Ja udawałam, że niczego nie czuję, a ludzie chyba byli zbyt przestraszeni (świeżaki podczas szkolenia), aby cokolwiek powiedzieć.

Oczywiście po powrocie do domu buty powędrowały do kosza.
Co ciekawe, druga para butów pozbyła się po pewnym czasie tego zapachu i chodzę w nich do dzisiaj.
GirlWhoLoveBooks Odpowiedz

Zależy od materiału.

tramwajowe Odpowiedz

Ten, który udaje, że nic nie czuć zazwyczaj jest winny :-)

Elli Odpowiedz

Są specjalne płyny do wywabiania zwierzęcych zapachów, w tym kociego moczu (nie, soda oczyszczona czy ocet nie zawsze dają radę) i można ich dodać do prania, albo wymoczyc rzecz w roztworze z nimi przed praniem. Pozdrawiam, właścicielka 5 kotów w tym 2 z problemami nerkowymi.

Milli Odpowiedz

Mocz wykastrowanego kota nie ma takiego mocnego zapachu. :)

sprzaaataaaczkaaa Odpowiedz

w co ubrałaś te buty?

bazienka

w koci mocz ;p

SheDevil Odpowiedz

Mój kochany kotek też mi raz obszczał kozaki. Oddałam je do pralni gdzie czyścili skórzane rzeczy i są jak nowe.

bazienka Odpowiedz

pod wplywem ciepla wylazlo :/

Railmen Odpowiedz

Mega anonimowe.

MrsMarvel Odpowiedz

Następnym razem polecam spróbować wywabić zapach wodą utlenioną. U mnie zawsze się sprawdzało. ;)

KruszynkaDrobniutka Odpowiedz

Nie ma to jak doznania zapachowe 😉

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie