Kilka minut temu przeglądałam historię przeglądarki na telefonie taty. Okazało się, że od lutego co jakiś czas wchodzi na stronę z seksogłoszeniami kobiet i przegląda różne oferty. Nie wiem, czy z nich korzysta, obawiam się, że tak, bo robi to wtedy, gdy gdzieś wyjeżdża. Dwa dni temu był na spotkaniu 500 km od naszego domu i przeglądał oferty kobiet z miast mijanych po drodze. Tata prowadzi firmę i często jest w rozjazdach. Piszę to wszystko tu, ponieważ nie mam z kim o tym pogadać. Moja mama jest bardzo chorowita. Od wielu lat cierpi na nerwicę lękową i depresję. Wielokrotnie mówiła mi, że czuje się niekochana i chciałaby bardzo, by tata powiedział, że ją kocha, że ładnie wygląda – jednym słowem, żeby się starał. Otwarcie powiedziała też, że od dawna nic między nimi nie było, nawet razem nie śpią. Mama bardzo wspiera we wszystkim tatę, pomaga mu jak może, ale oprócz problemów ze zdrowiem psychicznym ma też sporo dolegliwości fizycznych. Kilka lat temu podejrzewała, że tata ją zdradza z przypadkowymi kobietami. Pewnie tak było. Teraz czasem sprawdza jego telefon, tzn. SMS-y i połączenia, ale nic niepokojącego tam nie ma.
Nie wiem, czy powinnam powiedzieć jej o tym, co dziś zobaczyłam. Utrzymuje nas tata i wszystko, co mamy należy do niego (w razie czego mama nie miałaby gdzie się wyprowadzić, nie ma własnych pieniędzy). Boję się, że jak powiem jej, co zobaczyłam, to zacznie się zamartwiać i jej już zły stan zdrowia jeszcze się pogłębi. Nie wiem, jak się teraz zachować... Chyba pozostaje mi udawanie, że o niczym nie wiem i zastanawianie się, czy podczas kolejnej podróży tata też umówi się na szybki numerek z jakąś kobietą :(
Dodaj anonimowe wyznanie
A może pogadać z tatą? Jak on to widzi? Jak on sie czuje? Choroba żony na pewno na nim odciska ciężar. Utrzymać rodzinę to tez ciężar.
Nerwica lękowa i depresja. Czyli facet ma z nią prawdziwy rollercoaster. Ja się dziwię że nie ma nikogo na miejscu, bezpieczniej z jedną niż z różnymi przypadkowymi. Współczuję wam wszystkim.
Plus obarcza swoimi problemami córkę. Też niefajnie.
Jak są z mniejszej miejscowości "na miejscu" mogloby być nie do ukrycia
Czyli to jej wina i facet może sobie ją zdradzać na prawo i lewo bo choruje psychicznie? Dlatego właśnie sama chorując nie mam zaufania do ludzi
Nie chcę tu wychodzic na kolejną wyzwolonaa ale te komentarze typu "ale on ma z nią przesrane, nie dziwię się, że ją zdradza k" czy "po ch*j gezebiesz w telefonie" są śmieszne. Gdyby to była kobieta to zwyzywalibyscie ją od szmat i współczuli facetowi
Mama pewnie jest taka przez despotycznego patriarchę, czyli twojego ojca. Dużo dobrego by jej dało otworzenie związku, odetchnęła by od tego tyrana który nawet nie umie jej zaspokoić
Weź już zamknij dupę, bo mordą tego co tam masz nawet nie nazwę