#v4ytE

Miałam trądzik torbielowaty, który nie zależał ode mnie. To nie tak, że go chciałam, że sama sobie go stworzyłam, bo to ciekawe udogodnienie mojego życia.

Szanowni rówieśnicy, obce osoby, matki, ojcowie... Nienawidzę was. Nienawidzę was za to, co mi zrobiliście.

Nienawidzę was za każde słowo "fuj" na ulicy, w szkole.
Za wypraszanie i wyganianie mnie ze stołówki szkolnej, bo "brzydziliście się ze mną jeść". Nigdy nie wykorzystałam wykupionych przez moich rodziców obiadów.
Za wyganianie mnie na koniec sali lekcyjnej, bo baliście się na mnie patrzeć.
Za przepędzanie mnie ze szkoły, bo tylne siedzenia były zajęte.
Za każde pytanie i oszczerstwo, że to zaraźliwe.
Za panią, szanowna, obca pani mamo z ulicy, która utwierdziła swoje dziecko, że jeśli nie będzie się myło, będzie wyglądało jak ja.
Za pana, drogi obcy panie tato na plaży. Gdy próbowałam się leczyć lekami wrażliwymi na słońce, pan patrzył na mnie osłoniętą parasolką z obrzydzeniem, za to, że splunął pan z tymi wszystkimi obraźliwymi słowami. Za te łzy. Za to że wyrzuciłam przez to parasol oraz za te poparzenia i bąble ropne na twarzy od słońca połączonego z lekami.
Za was, starsi koledzy chodzący w grupie, kiedy zastanawialiście się, czy mój stan to "ciapaty" czy może już "trędowaty".
Za was, pytających "czemu nic z tym nie robię", twierdzących, że "wyglądam jak pizza".
Za każdy wstyd przy wyjściu z domu poprzedzany łzami, lękiem, przerażeniem.

Miałam tylko 12-17 lat.
Zamykałam się w skrzynce od łóżka na pościele i krzyczałam, wyłam, błagałam o pomoc.
Zdrapywałam sobie twarz pumeksem, bo chciałam jej już nigdy nie mieć, nie widzieć.
Próbowałam wycinać sobie stany zapalne żyletką, żeby nie istniały,
Raniłam sobie dłonie, uderzając o ścianę.
Chowałam się pod włosami, za ludźmi, za innymi, za agresją.
Leczyłam się lekami nieprzeznaczonymi dla dzieci, wyniszczającymi wątrobę, zagrażającymi ciąży. Lekami wrażliwymi na słońce. Lekami, przez które usta mi wysychały i krwawiły, tak jak ręce. Przerzedzały mi włosy, osłabiały organizm.

Dziś mam 23 lata. Prawie pozbyłam się tego piętna, jakim jest sam trądzik, ale nigdy nie pozbędę się tego, co mi zrobiliście. Dziś nie mając trądziku, boję się każdej oceny. jestem sztuczna, wytarta ze współczucia, moje rozmowy z ludźmi to kłamstwo.
Jestem przepełniona złością i żalem, którego nie rozumiałam, aż do wizyty u psychologa, który polecił mi napisać taki list.

Tym samym pragnę również podziękować za waszą nienawiść. Za siłę, jaką mi daliście i za to, że próbowałam udowodnić, że ja to nie tylko "pryszcz". Za to, że wzięłam się za ciało i umysł, za to, na co miałam wpływ. Zaczęłam się uczyć, ćwiczyć i rozwijać w mojej własnej nienawiści do was.
Jesteście najgorsi, mam nadzieję, że spotka was karma.

Nie pozdrawiam,
Pryszczata.
Lustandgreed Odpowiedz

Powinnaś tylko podpisać się ZAJEBISTA albo SUPER LASKA a nie pryszczata. Jebac hejterow, to pozostaje niezmienne :)

monzStanu Odpowiedz

coż, nie tylko Twoje życie zostało przez innych podeptane...
mi pomogło paradoskalnie wybaczenie innym... najbliższym, którzy powinni mnie chronić a niszczyli mnie... coż jak na ironie w tym/po tym czasie wyglądałem jak pizza, ale akurat mnie to nie ruszało...

ohlala Odpowiedz

Zawsze zadziwia mnie, że ludzie tak otwarcie potrafią być strasznymi chamami. Jakby jeszcze sami byli idealni, ale z tym wiadomo, jak jest. Cóż.
Przykre to, co Cię spotkało, autorko, ale masz przed sobą całe życie i życzę Ci jak najlepiej :)

budyn4 Odpowiedz

Kochana, mi na trądzik nie pomogła żadna dermatologiczną kuracja (izotek na krótki czas, za to dzięki niemu schodzi skóra i buduję się nowa, więc obecnie nie mam żadnych blizn!!!), a dopiero tabletki antykoncepcyjne dobrane przez ginekologa. Wizyta umawiana bez skierowania na NFZ. Kilka prób doboru tabletek - dla mnie najlepsze vibin mini.
Niw polecałabym izotek nikomu, ten lek strasznie ora. Lepiej już zainwestować w laserowe usuwanie blizn.

Wiec tak, ludzie to często ch*je bez empatii. Ale z problemem trądziku można sobie poradzić. Powalcz, to twoja buzia.

budyn4

A mój trądzik był taki, że wyglądałam w najgorszych okresach jakbym wsadziła twarz do ula.

MaryL Odpowiedz

Jak można się przypierdzielac do autorki w tej sytuacji, no błagam, jakiś oblech splunął NA DZIECKO, a są ludzie co piszą "po co się przejmujesz" albo "nienawidzisz ludzi, którzy nic ci nie zrobili"... Nie wierzyłam w wyznanie autorki, ale jak widze reakcje niektórych, że dla nich to takie nic, to zaczynam wierzyć...

zielonaOna29 Odpowiedz

biedactwo :(
czekalam ostatnio na synka pod szkolą, zobaczylam dziewczynkę z drugiej max trzeciej klasy, ładna- z nadwagą i wąsikiem, cos co nie jest zalezne od niej. i rozmowa z synem, ze nie moze pod zadnym pozorem wysmiewac sie z takich problemow. z zadnych, on o tym wie, bo sam w przedszkolu przezyl swoje (przed pierwszą klasą schudl mocno, bo nie chcial wiecej tego doświadczać).
to my dorosli ksztaltujemy dzieci, och wrazliwosc. my musimy ich tego nauczyc. co niektorzy maja w glowie :o
przepraszam Cie za wszystkich doroslych!

oliwkanadrzewie

@Dworniak. Przepraszam bardzo ale wąsik u kobiet to po prostu za duża ilość testosteronu. To się leczy hormonalnie, a nie goleniem... Najgorsza pierdoła jaką słyszałam. A wiem bo sama mam i teraz go widać bardzo bo go właśnie goliłam w wieku nastoletnim..
A nadwagę można mieć ze względu na wiele chorób. Np cukrzyca, tarczyca itd. Nie zawsze to wina rodziców/rodziny...
I tak takie dziewczyny są ładne. Mają tylko problemy, z którymi się trzeba uporać albo i nie bo się nie da albo sobie się takie podobają. I uwierz innym ludziom też. Tylko takie chamy jak ty wpędzają inne osoby w większy dół i problemy psychiczne...

oliwkanadrzewie

Problemy z tarczycą * przepraszam za pomyłkę

MaryL

Od dziewczynki w 2 klasie naprawdę niewiele zależy jej wygląd. Pewnie rodzice nie chcą, albo nie mogą jej pomóc. Biedne są takie dzieci. :(

3timeilosepassword

Dworniak, jedyną dziewczyna, w której się zauroczyłam, ma lekki wąsik pod nosem. Wąs u dziewczyn nie jest ładny, ale dziewczyny z wąsem mogą być ładne, bo o urodzie nie decyduje jedna wada czy zaleta

zielonaOna29

Dworniak serio? 8-9letnie dziecko ma golić sobie twarz? i co potem? wlasnie jedyne co mozna zrobic dla takiego dziecka, bedac dla niego obca osoba to udawac ze tego wasika nie ma, czyli odwrocic wzrok.
piszę o tym, ze jej wyglad nie zalezy od niej- w domysle zalezy od jej rodzicow- sama z nadwagą się nie upora, jesli rodzice jej nie pomogą. dlaczego dziecko ma byc wytykane palcami?

Xanx Odpowiedz

Ja chyba jestem jakims odmieńcem ale nigdy w życiu nie przeszło mi przez myśl by w ogóle zastanawiać się nad tym co mówią inni ludzie

bobylon89

@dworniak a może ma po prostu zespół "Mam w dupiu, co inni o mnie myślą".

Corazwiecejpustki

@ Dworniak: Da sie. Wlasnie dlatego, ze czlowiek jest istota myslaca. No, ale aby to zrozumiec, trzeba naprawde potrafic myslec. Do tego samodzielnie. Dla wielu osob jest to niestety prog nie do przeskoczenia.

hugendubel Odpowiedz

W takich skrajnych przypadkach należy się nauczanie indywidualne w domu. Aż dziwne że nikt o tym nie pomyślał.

zyrafa652 Odpowiedz

Bardzo ci współczuję autorko.
Miałaś naprawdę bardzo duży problem ze skórą i cieszę się, że już jest lepiej.

To jest prawdziwy problem, a nie jak czasem niektóre dziewczyny mają dwa pryszcze na twarzy i od razu jest wielka rozpacz, że mają "trądzikową" (?) cerę... Płaczą, że są takie brzydkie i nie mogą się pozbyć swojego "problemu", którego tak naprawdę nie ma...

izka8520 Odpowiedz

Nie nasza wina, że nie wykorzystałeś wykupiomych leków i wywaliłaś parasolkę skoro wiedziałaś, że nie wolno łączyć twoich leków/ maści/ coś tam ze słońcem

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie