#uzJwa

Najbardziej wstydliwa i okropna sytuacja w moim życiu, która mogła skończyć się tragicznie.

Byłam na urodzinach u koleżanki. Pojechałam autem, bo kiepsko się czułam i nie zamierzałam pić alkoholu. Chciałam posiedzieć maksymalnie 2 godzinki i zwinąć się do domu. Jednak na miejscu koleżanka zaproponowała mi jakiegoś specjalnego drinka, który miał sprawić, że poczuję się lepiej. Rzeczywiście poczułam się trochę lepiej, więc postanowiłam zostać dłużej, wypiłam też jeszcze kilka drinków. Po kilku godzinach byłam już mocno pijana, nie pamiętam końcówki wieczoru. Z relacji znajomych wynika, że wezwałam Ubera, poczekałam jeszcze chwilę, a gdy przyjechał, pożegnałam się ze wszystkimi i wyszłam. Podobno szłam prosto, normalnie mówiłam i nie wyglądałam na bardzo pijaną. Ale ja tego kompletnie nie pamiętam.

Obudziłam się rano we własnym łóżku, o dziwo bez kaca, ale z ogromną dziurą w pamięci. Nie pamiętam, jak wychodziłam, jechałam do domu, ani jak kładłam się do łóżka. Wiedziałam natomiast, że zostawiłam auto u koleżanki i będę je musiała później odebrać. Chwilę później chciałam iść po coś do sklepu, wyszłam z domu, a tam na podjeździe stoi zaparkowane moje auto. Przeżyłam szok. Zadzwoniłam do koleżanki, czy ktoś może mi je odstawił (dopiero później pomyślałam, żeby sprawdzić, czy mam kluczyki). Powiedziała, że nie, jak się obudzili, to mojego auta już nie było i myśleli, że sama je zabrałam. Kluczyki miałam w torebce. Jedynym logicznym wytłumaczeniem było, że wróciłam do domu sama po pijaku. Zamiast wsiąść do taksówki, wsiadłam do swojego auta, zaparkowanego dwa metry dalej. W aplikacji Ubera znalazłam kilka wiadomości od kierowcy, który na mnie czekał, aż w końcu odjechał.

Jestem naprawdę zszokowana tym, co się stało. Nigdy w życiu świadomie nie wsiadłabym po pijaku za kierownicę, zawsze krytykowałam ludzi, którzy tak robią. No ale właśnie, problem w tym, że nie byłam świadoma. Obejrzałam dokładnie auto, ale nie znalazłam żadnych śladów, które mogłyby świadczyć, że w coś lub kogoś uderzyłam. Śledziłam też wszystkie informacje z mojego miasta o wypadkach, które mogły się wydarzyć tamtej nocy, ale nic nie znalazłam. Mimo to i tak wciąż jest mi przykro, że coś takiego zrobiłam. Znajomi się domyślili i byli źli sami na siebie, że mnie choćby nie odprowadzili do taksówki, ale twierdzą, że naprawdę nie wyglądałam na aż tak bardzo pijaną. No i siedzę tutaj, z dziurą w pamięci i ogromnym poczuciem winy.
Novara Odpowiedz

Znajomi powinni prewencyjnie zabrać ci kluczyki. I lepiej żeby ktoś odprowadził cię do taksówki.

Rfvbgt

Oczekujesz, że pijane towarzystwo, będzie sprawdzało, czy pijany członek ekipy, który zamówił ubera faktycznie idzie do ubera?

CzerwonaRurza

Tak, owszem.

Rfvbgt

CzerwonaRurza

Z ciekawości, jak?
Naprawdę nie kumam?

Uważasz, że autorka jest z jakiegoś powodu uprzywilejowana i inni powinni pić mniej / nie pić i ją pilnować?

W takim razie, założmy, że podczas tej imprezy, ktoś inny też zrobił coś głupiego.
Będziesz miała pretensje do autorki, że nie powstrzymała tej osoby?

Każdy jest dorosły i nie możesz oczekiwać, że inni będą mu robić za bodyguarda.

Quakie

Rfvbgt myślę, że nie chodzi o bodyguarda.
Bardziej wydaje mi się, że chodzi o rozważne imprezowanie - jeśli idę ze znajomymi na imprezę i ktoś wcześniej wychodzi to znajomi go odprowadzają do taksówki, no i ogarniają nr rej. taksowki na wszelki wypadek. To taka moja norma.

CzerwonaRurza

@ Rfvbgt: Quakie dość wyczerpująco to opisał (-a).
Dodam tylko, że jeśli impreza jest robiona z "rozmachem", powinno się z góry ustalić osobę trzeźwą. Aby miał kto wezwać karetkę i ułożyć w pozycji bezpiecznej, gdy ktoś powie "potrzymaj mi piwo" lub zatańczy na stole.

Quakie

CzerwonaRurza o to to to, rozsądne rozwiązania. Jak się bawić to się bawić ale z głową.
(Jestem dziewczyną 😁)

Rfvbgt

Spoko, przedstawiłyście właśnie dobry sposób w jaki można się bawić z głową.
Tyle, że te zasady nie były wcześniej ustalone.
Więc wnioskowanie w stylu 'gdyby zrobili to to i to, to by sytuacja się nie wydarzyła' jest nieco dziwne.

Pamiętacie może lądowanie samolotu na rzece Hudson?
Po kilkudziesięciu próbach w symulatorze udało się zawrócić ten samolot i bezpiecznie posadzić na lotnisku.

arizona41

@Rfvbgt
Po kilkudziesięciu próbach, gdy wiesz co robisz źle i nauczysz się całej sekwencji na pamięć. W życiu ma się zwykle 1 szansę.

Cystof

Mam szaloną propozycję. Niech każda dorosła osoba odpowiada za siebie i bierze na siebie odpowiedzialność jak zrobi coś skrajnie debilnego zamiast zrzucać winę na współinprezowiczów. Jak ktoś potrzebuję niańki bo się nie kontroluje to może lepiej niech pomyśli czy powinien pić.

pantarei

@Novara: zamówiła na ich oczach taksówkę i na nią wyszła. Dałbym po ryju każdemu kto w takiej sytuacji chciałby mi zabrać kluczyki z kieszeni.

oldhighhat Odpowiedz

ciężko mi jest wyobrazić sobie, że można być w takim stanie, że urywa się film i jednocześnie dać radę prowadzić auto.

nibylung

ja jestem w stanie uwierzyć, bo sama mam tak słabą głowę, że szybko urywa mi się film, ale normalnie funkcjonuję. zdarzyło się, że chodziłam ze znajomymi po barach i klubach, tańczyłam, normalnie się zachowywałam, a następnego dnia kompletnie nic nie pamiętałam. znajomi opowiadają gdzie byliśmy i co robiliśmy, a ja tylko słucham i robię wielkie oczy. ostatnio byłam ze znajomymi w jednym pubie i mówię, że ale super miejsce, nie znałam go wcześniej, a oni na to, że co ja pier*dole, przecież byliśmy tu już ze 2 razy. nie wiem, może to coś neurologicznego, a może niektórzy tak po prostu mają.

nibylung

trochę sobie poczytałam i wychodzi na to, że jak najbardziej jest to możliwe.

„Urwany film” po alkoholu to zjawisko polegające na zaniku pamięci dotyczącej wydarzeń następujących po spożyciu dużej dawki etanolu. Po wypiciu alkoholu możesz wykonywać różne czynności, od całkowicie zwyczajnych, codziennych, po takie, które wywołują spore emocje – i żadnej z nich nie będziesz mogła sobie przypomnieć, albo twoje wspomnienia będą fragmentaryczne.

Kiedy alkohol dociera do hipokampa, łączy się z jego receptorami. To skutkuje zmniejszeniem aktywności elektrycznej neuronów tworzących tą część mózgu i ograniczeniem przesyłania impulsów pomiędzy komórkami nerwowymi.

Właśnie ten mechanizm odpowiada za zjawisko „urwanego filmu” – mniejsza ilość przesyłanych impulsów nerwowych w hipokampie zaburza procesy związane z pamięcią zdarzeń. Wspomnienia nie są „zapisywane” i przez to później nie wiesz, co się działo.

Generalna zasada jest prosta: im więcej wypijesz alkoholu, tym bardziej jesteś narażona na „urwanie filmu”. Nie oznacza to jednak, że u każdej osoby po wypiciu określonej dawki pojawi się ten problem. Trudno także wskazać konkretną ilości alkoholu, którą można uznać za „bezpieczną” dla wszystkich. Jest to spowodowane kilkoma czynnikami.

Po pierwsze, występują różnice osobnicze w metabolizmie takich samych dawek spożywanego alkoholu. Szybkość rozkładu tej substancji zależy m.in. od:

czynników genetycznych,
masy ciała,
płci,
spożywanego pokarmu,
występujących chorób.

ja nie potrzebuję dużo wypić, jestem bardzo niska i drobna (150cm 43kg), biorę też pewne leki, które nie pomagają. serio, czasem wystarczą mi 3 piwa, żeby urwał mi się film :(

oldhighhat

w takim razie musi to być bardzo nieprzyjemne i na pewno starałabym się takich sytuacji unikać. ja jeśli wypiję za dużo to albo usypiam, albo wymiotuję, a po prostu staram się nie przekraczać granicy.

Rfvbgt

Niestety jest to możliwe. Testowałem to kiedyś na prywatnym polu.
Jak idziesz pijany to ci wariuje błędnik i wszystko ci się kręci w głowie. Jak usiądziesz za kierownicą, to redukuje się problem równowagi, bo siedzisz stabilnie.
Więc możesz nie być w stanie chodzić ale jechać już tak.

Tylko, że możesz nie zobaczyć np drzewa przed sobą...

bazienka

hipokamp tez wplywa na czucie rownowagi :) i wyobraznie przestrzenna
no i konwertyje pamiec krotkotrwala w dlugotrwala, nibylung ma racje
tylko powtarzajace sie palimpsesty (urwane filmy) sa juz czynnikiem alarmowym pomiedzy piciem ryzykownym a uzaleznieniem

Vito857 Odpowiedz

Mam pewną hipotezę, że mogli ci zrobić "żart" - trochę przegięłaś z alkoholem (nie wykluczam jakiejś "wesołej tabletki"), odstawili cię do domu, potem twój samochód i teraz udają, że nic nie wiedzą.

Cystof

Mam nadzieję że nie masz racji. W przeciwnym wypadku znajomi wprawiają ja w kolosalne poczucie winy na które nie zasłużyła.

Dragomir Odpowiedz

Mam dobrą radę - nie pij drinków, których sama nie zrobiłaś.

PinkRoom

Nie przesadzajmy, taka zasada to obowiązuje kiedy jesteś wśród obcych, a nie wśród znajomych. Ja przykładowo robiąc imprezę zbieram co jakiś czas kto co chce i robię hurtem, nie będę przecież gości wysyłać do kuchni żeby sami sobie drinki mieszali. Ewentualnie jak ktoś chce pomóc, albo też to lubi to idziemy robić razem.

Dragomir

Mi się tak nie zdarzyło, ale ona po drinkach straciła kontrolę nad sobą, mimo że wyglądała na trzeźwą i jeszcze nie miała kaca, co ją zdziwiło czyli powinna go mieć. Te drinki były dziwne.

bazienka Odpowiedz

dobrym objawem sa twoje wyrzuty sumienia, bardzo dobrze tez, ze nic nie stalo sie tobie ani innym uczestnikom ruchu drogowego
chociaz ja tam jestem za zabieraniem samochodow pijanym kierowcom
pogadaj z przyjaciolmi i ustalcie, ze w podobnej sytuacji ktos zabiera pijacym kluczyki

Bolendorf Odpowiedz

Musisz dopytać koleżanki co to był ten drink który cię postawił na nogi bo coś tu śmierdzi na kilometr. Kierowcy na aplikację tez mają nie najlepszą opinie ale aż takiego scenariusza by nie wymyślił. Oni są bardziej prymitywni.

JamesWalker Odpowiedz

Wsiadłaś pijana i naćpana. "Drink po którym poczuje się lepiej" - trzeba być idiotą, żeby się nie domyślić co to oznacza. Zmieszałaś speed z alko i film się urwał, zanim ciało odmówiło posłuszeństwa.

Dodaj anonimowe wyznanie