W 1 klasie liceum podobał mi się jeden kolega, a że na polskim panowała straszna nuda, postanowiłem napisać o nim wiersz. Jako że jestem romantykiem, wiersz był dosyć dobry, ale nie miałem zamiaru go nikomu pokazywać. Ziomek siedzący przede mną jednak wziął mi kartkę, co zwróciło uwagę polonistki, która przejęła kartkę, po czym zachwyciła się poezją i zarecytowała przy klasie. Na szczęście nie było tam znaków szczególnych tej konkretnej osoby, więc każdy uznał, że idealne włosy odbijające promyki słońca, ten sposób chodzenia z gracją i tajemniczy wzrok odnoszą się do najładniejszej dziewczyny z klasy.
Mimo iż z polaka dostałem sześć, to i tak mam żal do polonistki, że nie zapytała o zgodę o przeczytanie, bo takiego coming outu to bym nie chciał...
A co do koleżanki, to spławiałem ją trzy miesiące :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak można tak coś przeczytyczać bez wyrażenia zgody autora...
* przeczytać
Sorry za literówę xD
Normalnie, podnosisz kartke i czytasz.
Mam nadzieję, że z wiekiem przeszły Ci te niemądre skłonności.
nie ma korelacji pomiedzy orientacja a inteligencja xd
Gówniarzom jest za dobrze i miesza im się w głowach.
Jakaś korelacja może istnieć ale przyczynowość raczej nie :D
To tak jakby do faceta hetero powiedzieć "mam nadzieje, że z wiekiem przeszły Ci te niemądre skłonności i nie podobają Ci sie już kobiety". Człowieku, orientacji nikt sobie sam nie wybiera, nie budzisz sie pewnego dnia i nie stwierdzasz "od dzisiaj będę wolał bolce" -.-'
Ale można wybrać, jak się do tego podejdzie.
@malasarenka
A Ciebie z wiekiem kiedy przejdzie chamstwo, które sobą prezentujesz?
msnobody ano wlasnie, najwiekszym problemem osob nieheteto jest reakcja homofobow, nie ich orientacja
jakby byli akceptowani, nie byloby problemu
@malasarenka, myślę, że to bardzo prawdopodobne, zważywszy na to, że autor jest w wieku dojrzewania.
jakostobedzie, jakie znowu chamstwo?
Ale to prawda o chęci praktykowania dewiacji.
Trzeba było jej powiedzieć o swoim sekrecie. Kijem by Cię nie chciała tknąć.
Chodziło mi o to, że momentalnie zniknęłoby zainteresowanie z jej strony.
No raczej, że tak. Wystarczy wyobrazić sobie, że ma ochotę wkładać komuś w ten sam otwór, którym się s*r*a.
Też mnie to brzydzi, ale u homosiów wiadome jest, że tak robią, bo nie mają wyjścia - drugi chłop nie ma pochwy - więc wiadomo z czym się będą kojarzyć - 💩
Jakie podwójne standardy, skoro truskawka napisała, że u kobiet i mężczyzn też ją to brzydzi?
Skoro dziewczę nie pomyślało nawet, że wiersz mógł nie być o niej, to kosz całkiem uzasadniony. Sprowadził pannę na ziemię ;)
Jeżeli kilka osób tak powiedziało, a nikt nie zaprzeczył, to chyba miała prawo interpretować rzeczywistość w tym właśnie kluczu. "Spławić" kogoś można konkretnie lub niekonkretnie. W pierwszej wersji osoba, która jest spławiona, ale nie daje za wygraną, naraża się na śmieszność z własnej decyzji. W drugim przypadku może nie mieć bladego pojęcia, że jest spławiana.
Biedny kolega...ja bym się czuł niekomfortowo, gdyby jakiś homoś slinił się do mojej d.py. Niby nie wiedział, ale to mógłby być każdy z nas.
Też by mi to nie odpowiadało, ale w sumie podobnie nie odpowiadałoby mi, gdyby patrzył tak na mnie jakiś nieciekawy facet. Niestety nie mamy wpływu na to, komu wpadniemy w oko, chociaż można ograniczyć zainteresowanie nami pewnych grup ubierając się jak najmniej stereotypowo dla ich przedstawicieli.
Jakby kobiety się za mną oglądały to jednak jakoś by to mile łechtało moją najbardziej próżną cząstkę mnie samego. To jednak inny poziom :)
Dragomir, a nie zależy to od tego, JAKIE kobiety by się za Tobą oglądały i w jaki sposób?
Przecież zainteresowanie płci przeciwnej nawet dla osób hetero nie zawsze jest fajne. Mnie jako kobietę skręca z obrzydzenia jak zaczepiają mnie typowe janusze 60+ z brzuchem piwnym. Idę o zakład, że jak młodego, przystojnego faceta będą zaczepiać żulietty, brzydkie i bezzębne to też nie będzie zachwycony.
Domandativa. Jak to mówią - potwór nie potwór, itd.
Jeśli by nie było nachalnych tekstów, to na swój sposób miłe - wiedzieć, że się jest dla kogoś atrakcyjnym. No ale gejostwo mnie obrzydza, choćby i bez podtekstów czy nachalności. To chyba o to chodzi.
Rozumiem. Mnie nie obrzydza w żaden sposób myśl o tym, że mogłabym się w luźny sposób podobać kobiecie lub mężczyźnie, pod warunkiem, że bardzo podstawowe normy estetyki w zakresie wyglądu, zapachu i sposobu mówienia spełniałaby ta osoba. Mimo że nie byłabym zainteresowana relacją romantyczną z kobietą. Ale to już kwestia indywidualna.
Dragomir, mnie też skręca na samą myśl, że mógłbym wpaść w oko jakiemuś dewiantowi.
Faktycznie zabawne :D
Typ pisze do typa wiersz, zwymiotuje
myślała że to o niej XD