#JVGAl
Obudziłem się w ciemnościach. Kompletnych. Leżałem pomiędzy siedzeniami autobusu. Szybko zorientowałem się, że nie mam przy sobie telefonu (został na stole w pubie, na szczęście kumple mi go przechowali). A autobus tymczasem stał na jakiejś zajezdni, gdzieś w szczerym polu na obrzeżach miasta. Podszedłem do drzwi. Zamknięte na amen. Ciągnę, szarpię, walę. Nic. Perspektywa spędzenia reszty zimowego wieczoru w śmierdzącym autobusie MPK nie była szczytem moich marzeń.
Udało mi się otworzyć jedno z tych małych okienek na górze. Nie mieściłem się jednak w nim. Zdjąłem więc kurtkę, bluzę, a nawet szalik. Rzuciłem ciuchy na podłogę i podjąłem kolejną próbę. Teraz już lepiej. Przelazłem jakoś i wyrżnąłem o beton nabijając sobie guza. Wtedy dopiero zorientowałem się, że moje ubrania zostały w autobusie. Próbowałem więc tam wrócić. Dwa razy zleciałem nabijając sobie kolejne guzy, za trzecim wylądowałem na ziemi razem z szybą, która wypadła z prowadnic.
Po ostatnim podejściu narobiłem takiego hałasu, że chyba obudziłem jakiegoś psa pilnującego zajezdni, bo usłyszałem szczekanie. Jeszcze nigdy tak szybko nie biegłem. Brama zamknięta, ale jest płot. Wysoki, trzymetrowy. Wskoczyłem na niego.
I wtedy dopadł mnie pies. Wpadłem w panikę. Może nie było to jakieś wielkie bydlę, ale kąsało upiornie (do dziś mam bliznę na łydce). Sukinsyn chwycił mnie za nogawkę i szarpał jak wściekły, podczas gdy ja usiłowałem wejść na ten cholerny płot. W końcu ściągnął mi gacie z tyłka. Straciłem też jednego adidasa... Ale byłem wolny! W środku trzaskającej zimy. Na totalnym zadupiu. Ubrany jedynie w koszulkę, bokserki i jeden but.
Do domu szedłem dwie godziny. Ostatnie kilometry mojej podróży spędziłem w radiowozie. Przejeżdżający patrol zlitował się nade mną i podrzucił mnie, do granic już zziębniętego, pod same drzwi domu.
Następnego dnia pojechałem do zajezdni, aby odzyskać moje fanty i zapłacić za szybę. Panowie z MPK nie przyjęli kasy. Obśmiali mnie za to straszliwie, bo jak się okazało, moje akrobacje nagrały kamery.
Ech, a to wszystko przez mojego kolegę, któremu wykluło się dziecko...
-To nie kolega podstępnie schował Ci telefon byś nie mógł zadzwonić po pomoc.
-Sam schlałeś się jak świnia zamiast kulturalnie napić
-sam zasnąłeś w autobusie zamiast pilnować przystanku
-sam zostawiłeś ubrania i spadłeś z okna
-sam włamałeś się do środka by odzyskać ubranie
-sam zniszczyłeś okno
Więc to wszystko NIE przez Twojego kolege
Wyluzuj,on też to wie.
nie znasz czegoś takiego jak ironia, żart, gra słów, hiperbola...czy coś innego co wskazuje na to, żeby nie odczytywać słów dosłownie? a nie... nie znasz.
jeszcze powinnaś zwrócić uwagę, na to, że dziecko się wykluło, a przecież ludzie nie są jajorodni.
Ale masz kija w d....
Takie Kac Vegas trochę 😂
Kac Zajezdnia
Nie ma to jak iść się napić, bo się dziecko urodziło... Szkoda, że tylko mężczyźni tak mogą.
Czyli co? Skoro kobieta dochodzi do siebie w szpitalu to facet ma kursować praca-szpital-dom i poza tym grzecznie siedzieć na dupie?
Naprawdę nie rozumiem skąd ten zarzut, bo brzmi to trochę jak pies ogrodnika. Skoro jedno nie może to drugie też nie ma prawa.
Kobieta w połogu ma się zajmować noworodkiem, a mężczyzna idzie się napić - serio? Teraz w szpitalu ojciec dziecka może wchodzić kiedy chce, więc byłoby miło, jakby pomyślał o partnerce i chociażby pomógł jej w umyciu się. Pielęgniarki chętnie się zajmują dzieckiem, jak ono śpi - ale nie każde chce tylko jeść i spać. Więc jak kobieta jest w ciąży, znosi te wszystkie dolegliwości, przechodzi przez ten okropny ból podczas porodu, to mężczyzna mógłby chociaż po porodzie zająć się noworodkiem na tyle, na ile może. Żeby kobieta jak najszybciej wróciła do siebie i poczuła się w końcu normalnie.
skoro były kamery i "nagranie" to dlaczego nikt się nie zorientował, że po "skończonym kursie" został pasażer? dla mnie to wyznanie to ściema, bo motorniczy/kierowca po skończonej zmianie robi tzw. obchód i sprawdzają czy wszystko jest "w porządku" i czy żaden śpioch nie został "na pokładzie".... wiem, bo bliska osoba z mojego otoczenia pracuje w branży....
szacun za chec zaplacenia
dlaczego nie poprosiłeś o nagranie ahahha
Kac vegas level Polska XD
Ciekawe, czy jesteś już na yt... xD
Obejrzałabym!
Zdecydowanie najlepszw wyznanie ostatnich czasów
Ostatnie zdanie przebija wszystko