#uxeLP
Po dwóch nieprzespanych nocach postanowiłam działać. Już następnego dnia zorientowałam się, że wredny gryzoń absolutnie nic sobie nie zrobił z rozsypanej przeze mnie trutki. Może była ona przeterminowana? Wsiadłam więc w samochód i pojechałam do najbliższego miasteczka po pułapkę na myszy. Tym razem miało się udać.
W nocy mały współlokator hałasował bardziej niż zwykle. Czekałam w napięciu na dźwięk metalowej klamry łamiącej kręgosłup mojej ofiary… Kiedy kilka godzin później, kiedy ta mała bestia w dalszym ciągu harcowała, a ja nadal nie zmrużyłam oka, zerwałam się z łoża i postanowiłam osobiście gryzonia dopaść. Po zrobieniu kilku kroków wreszcie usłyszałam dźwięk pułapki. Nie zacisnęła się ona jednak na małym mysim ciałku, ale z impetem roztrzaskała mi paznokieć... Nad ranem wsiadłam w samochód i pojechałam na pogotowie. W ranę zaczęła wdawać się infekcja i trzeba było usunąć resztę paznokcia. Z zabandażowaną nogą odesłana zostałam do domu. W mieście. Na tym skończyły się moje marzenia o wakacjach na działce. J#bać mysz!
A wystarczyło zrobić humanitarną łapkę-butelkę. ;) Jak to mówią, karma wraca.
Raczej j#bać pułapkę, którą sama rozstawiłaś.
Och, królewna na ziarnku grochu...
ja wspolczuje, tez mam barzo lekki sen i czesto sie wybudzam
Zostawić pułapkę blisko łóżka, hahahaha cudo :D
A mogłaś zaprzyjaźnić się ze zwierzakiem, zdobyć jego zaufanie i jak już jadła by Ci z ręki to wtedy...
... powiedziec, ze jest zla i brzydka mysza. Popadlaby wtedy w depresje i odeszla w sina dal ze zlamanym sercem.
Nikt nie popadłby w depresję od usłyszenia, że jest się brzydkim. Proszę nie mylić tego ze smutkiem, wiem, że próbowałeś zażartować, ale nieświadomie przyczyniasz się do stygmatyzacji choroby.
Tak jak "adidasy" to synonim sportowego obuwia, tak "depresja" jest zamiennikiem obniżonego nastroju czy chandry. Nie sraj żarem.
Dragomir, pokazales wlasnie to sedno problemu, o ktorym wspomnialam. Uwazana jest za synonim, i to jest bledne, przyczyniajac sie do stygmatyzacji.
No dobrze, tylko robisz z igły widły. Jak ktoś ma depresję, to ma. Ktos jest smutny to jest smutny. Ktoś szuka pomocy, to specjalista będzie umiał rozpoznać z czym ma do czynienia. A co za różnica jak powie na to laik, czy w ogóle coś powie?
I bardzo dobrze. Trutka i roztraszkanie myszy, piękne metody. A wystarczy kupić zywolapke, gryzoń wejdzie ale już nie wyjdzie.
I bardzo dobrze.
Dobrze Ci tak :) pozdrawiam!
Myszy biegaja tuz przy scianach. Zle rozlozylas pulapki.
serio?? wystarczył patyk, sznurek, garnek i trochę masła orzechowego.
A potem co? Zupa czy do piekarnika?
Dusic, dusic trzeba.