Na mojej uczelni jest możliwość wyboru wykładowców z poszczególnych przedmiotów. Dokonując tychże wyborów, jedni studenci kierują się łatwością zaliczenia, inni poziomem merytorycznym zajęć, a ja... googluję sobie nazwiska i wybieram tych najprzystojniejszych.
Dodaj anonimowe wyznanie
I nagle frekwencja podskoczyła do 100% ;)
Ja tak mam jak wybieram ginekologa lub innego lekarza. Ale nie liczę na żaden numerek :v
Psychologiczny efekt aureoli - większość z nas podświadomie utożsamia przystojnych ludzi z tym, że muszą być jednocześnie dobrzy.
Ja tak robię, bo jak ktoś ma mi grzebać między nogami, to zwyczajnie lepiej się czuję, kiedy jest to ktoś atrakcyjny w moich oczach ;-;
No wiesz, dużo alkocholików też sądzi, że alkocholikami nie są 😉
@up
*alkoholikami
Nie za bardzo rozumiem Twojego komentarza. Co on ma do rzeczy?
W takim razie musisz liczyć na to, że uda Ci się wejść bez numerka.
@Vanillaisland Efekt aureoli to ocenianie na podstawie pierwszego wrazenia, nie wygladu. Tzn. jesli spotkasz kogos pierwszy raz i zrobi na tobie zle wrazenie, przypiszesz mu juz z gory negatywne cechy.
O racja, słyszałam coś o tym.
No i racja lepiej się czuje jak mi ktoś atrakcyjny robi przegląd podwozia :D
Mam takiego wykładowcę, Richarda, większość dziewczyn przychodzi do niego nawet chora. :D
Znajome. U mnie znowu z cyckami na wierzchu i miniowkach 😂
Ja mam akurat przystojnego i zabawnego z pewnego przedmiotu więc to sama przyjemność :D
Też miałam takiego jednego przystojniaka. Ehh, co to był za facet :) Z chęcią bym sie z nim umówiła na kawę, ale to pierwszy facet przy którym traciłam zdolność myślenia, a on sie na mnie tak uroczo patrzył...
Swojego promotora wybieralam po zdjęciu ;-)
A potem się dziwisz, że poziom słaby.
;] Myry Myry mrrrruuuuu
TO BEDE JA
Chciało by się
a pewnie