#uvBmX
Któregoś dnia, jak zwykle, ruch na mieszkaniu spory. Tu już kolejna butelka, tam palarnia, muzyka gra. Ktoś jeszcze chory po wczorajszym a inny, zaprawiony już na dziś.
Karol niedawno wrócił z pracy. Wszedł do salonu, powoli usiadł na krześle. Wyciągnął nową paczkę fajek, powoli i delikatnie ją odfoliował. Otworzył. Wyciągnął papierosa i obróciwszy go w palcach, powoli włożył do ust. Wyciągną zapalniczkę i odpalił, niczym Ojciec Chrzestny swoje cygaro. Zaciągnął się powoli. Wypuścił powietrze i niespiesznie przemówił:
- Kuchnia się pali.
Chwile pozniej kaszlnal, papieros wypadl mu z reki i zszedl. Zatrucie. Reszta towarzystwa uciekla w panice, Szkoda tylko malzenstwa z pietra powyzej, usmazyli sie wraz z trojka dzieci, krzyki i pozniej nieludzkie wycie bylo slychac dosyc dlugo. Tylko dlatego, ze zblazowny stoik chcial byc cool. A i tak sie spopielil.
No, takie opowieści to ja lubię!
Streszczenie: gość zapalił papierosa w kuchni.
Zanim weźmiesz się za streszczenie, zapoznaj się z pełnym tekstem 🤣
W sumie też uważam, że to przerost formy nad treścią.
*gość zapalił papierosa w kuchni i stwierdził, że kuchnia się pali. Boki zrywać.
Karol niedawno wrócił z pracy. Wszedł do salonu, powoli usiadł na krześle. Wyciągnął nową paczkę fajek, powoli i delikatnie ją odfoliował. Otworzył. Wyciągnął papierosa i obróciwszy go w palcach, powoli włożył do ust. Wyciągną zapalniczkę i odpalił, niczym Ojciec Chrzestny swoje cygaro. Zaciągnął się powoli. Wypuścił powietrze i niespiesznie przemówił:
- Kuchnia się pali.
Więc palił w salonie, a nie w kuchni.....
To jak był tam salon, to nie taka melina :)))
To skąd ta kuchnia? xd
Eureenergie, nie wiem, spodziewałam się, ze mieszkania do wynajmu mają kuchnię, pokoje i łazienkę. Ekspertem nie jestem, mogę się mylić.
Ale skoro była melina to nie trudno w trakcie imprezy o pożar...
Czy ktoś skoczył po kiełbaski?
Aha..
Może to nie był jakiś duży pożar... tylko małe ognisko. Pamiętam jak za dzieciaka podglądałam przez dziurkę od klucza swoją matkę i jej faceta, postanowili sobie bo obaleniu kilku jaboli zrobić właśnie małe ognisko w pokoju na dywanie... pamiętam to jak przez mgłę, takie wspomnienie z dzieciństwa (a może to był jednak dym?)
wspolczuje patologicznej rodziny
@blackdannce to już przeszłość, było minęło, ale też dużo o życiu się dowiedziałam i nie powielam schematu ☺️
Współczuję męża, jeśli ma takich koleżków i taką melinę z chaty komuś zrobili...choć może dobrze się dobraliście.
Padłam xD. Uwielbiam takich ludzi
😁
Mhm. Swoim "byciem cool" mógł kogoś skazać na śmierć.
A co niby jest spoko w takiej patologii, która utrudnia życie sąsiadom? Przecież oni zrobili w tym mieszkaniu melinę. Nawet jeśli dzielnica jest nieciekawa, nie oznacza to, że wszyscy mieszkańcy to takie robactwo, któremu wszystko jedno w jakich warunkach żyją. Można żyć w patolskiej dzielnicy i być normalnym, a tu takie gówno się wprowadza do mieszkania obok i robi melinę.
fascynujące doprawdy, ta historia odmieniła moje życie
Musisz pisać książki. Opis tego jak Karol siada, zapala papierosa i informuje o palącej się kuchni jest świetnie, lirycznie napisany!