#uvBmX

Najlepszy przyjaciel mojego, teraz już męża, jest kompletnie zblazowanym stoikiem, z gatunku tych, którym nigdy się nie śpieszy. Nazwijmy go Karol. Kiedy chłopaki mieli po około 20 lat, postanowili wynająć razem mieszkanie. Dzielnica była dosyć nieciekawa to i ceny niskie. Jak nietrudno się domyślić, szybko powstała tam meta dla licznych ziomeczków i miejsce niekończącego się party. 

Któregoś dnia, jak zwykle, ruch na mieszkaniu spory. Tu już kolejna butelka, tam palarnia, muzyka gra. Ktoś jeszcze chory po wczorajszym a inny, zaprawiony już na dziś.

Karol niedawno wrócił z pracy. Wszedł do salonu, powoli usiadł na krześle. Wyciągnął nową paczkę fajek, powoli i delikatnie ją odfoliował. Otworzył. Wyciągnął papierosa i obróciwszy go w palcach, powoli włożył do ust. Wyciągną zapalniczkę i odpalił, niczym Ojciec Chrzestny swoje cygaro. Zaciągnął się powoli. Wypuścił powietrze i niespiesznie przemówił:
- Kuchnia się pali.
Corazwiecejpustki Odpowiedz

Chwile pozniej kaszlnal, papieros wypadl mu z reki i zszedl. Zatrucie. Reszta towarzystwa uciekla w panice, Szkoda tylko malzenstwa z pietra powyzej, usmazyli sie wraz z trojka dzieci, krzyki i pozniej nieludzkie wycie bylo slychac dosyc dlugo. Tylko dlatego, ze zblazowny stoik chcial byc cool. A i tak sie spopielil.

metalingus Odpowiedz

No, takie opowieści to ja lubię!

Eureenergie Odpowiedz

Streszczenie: gość zapalił papierosa w kuchni.

nowyrokNOWAJA

Zanim weźmiesz się za streszczenie, zapoznaj się z pełnym tekstem 🤣

Wrath1

W sumie też uważam, że to przerost formy nad treścią.

Eureenergie

*gość zapalił papierosa w kuchni i stwierdził, że kuchnia się pali. Boki zrywać.

nowyrokNOWAJA

Karol niedawno wrócił z pracy. Wszedł do salonu, powoli usiadł na krześle. Wyciągnął nową paczkę fajek, powoli i delikatnie ją odfoliował. Otworzył. Wyciągnął papierosa i obróciwszy go w palcach, powoli włożył do ust. Wyciągną zapalniczkę i odpalił, niczym Ojciec Chrzestny swoje cygaro. Zaciągnął się powoli. Wypuścił powietrze i niespiesznie przemówił:
- Kuchnia się pali.

nowyrokNOWAJA

Więc palił w salonie, a nie w kuchni.....

Dragomir

To jak był tam salon, to nie taka melina :)))

Eureenergie

To skąd ta kuchnia? xd

nowyrokNOWAJA

Eureenergie, nie wiem, spodziewałam się, ze mieszkania do wynajmu mają kuchnię, pokoje i łazienkę. Ekspertem nie jestem, mogę się mylić.
Ale skoro była melina to nie trudno w trakcie imprezy o pożar...

Jutrzenka2104 Odpowiedz

Czy ktoś skoczył po kiełbaski?

Wodazkranu Odpowiedz

Aha..

kociak301 Odpowiedz

Może to nie był jakiś duży pożar... tylko małe ognisko. Pamiętam jak za dzieciaka podglądałam przez dziurkę od klucza swoją matkę i jej faceta, postanowili sobie bo obaleniu kilku jaboli zrobić właśnie małe ognisko w pokoju na dywanie... pamiętam to jak przez mgłę, takie wspomnienie z dzieciństwa (a może to był jednak dym?)

blackdannce

wspolczuje patologicznej rodziny

kociak301

@blackdannce to już przeszłość, było minęło, ale też dużo o życiu się dowiedziałam i nie powielam schematu ☺️

Dragomir Odpowiedz

Współczuję męża, jeśli ma takich koleżków i taką melinę z chaty komuś zrobili...choć może dobrze się dobraliście.

Nikjaknik Odpowiedz

Padłam xD. Uwielbiam takich ludzi
😁

DarkMinion

Mhm. Swoim "byciem cool" mógł kogoś skazać na śmierć.

PiratTomi

A co niby jest spoko w takiej patologii, która utrudnia życie sąsiadom? Przecież oni zrobili w tym mieszkaniu melinę. Nawet jeśli dzielnica jest nieciekawa, nie oznacza to, że wszyscy mieszkańcy to takie robactwo, któremu wszystko jedno w jakich warunkach żyją. Można żyć w patolskiej dzielnicy i być normalnym, a tu takie gówno się wprowadza do mieszkania obok i robi melinę.

astenopia Odpowiedz

fascynujące doprawdy, ta historia odmieniła moje życie

anotokto Odpowiedz

Musisz pisać książki. Opis tego jak Karol siada, zapala papierosa i informuje o palącej się kuchni jest świetnie, lirycznie napisany!

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie