#oiUU2
Przyjechał do biura, w którym pracuję, prosić o drugą szansę. Że kocha, że żałuje. Wyszliśmy poza biuro, żeby koledzy z pracy nie słyszeli naszej rozmowy. Tłumacząc, że z nami koniec, że już minęło półtora roku prawie i nie zmienię zdania, zauważyłam, że pilnuje, żebym nie podeszła za blisko dużych okien z widokiem na parking. Coś mnie tknęło i wyjrzałam przez nie zauważając, że w jego aucie siedzi dziewczyna, z którą spotykał się od jakiegoś czasu. Nieźle wkurzona podeszłam do auta spytać się jej, czy wie dlaczego tu są. Ona, że on jej powiedział, że firma, w której on pracuje, szuka nowej księgowej i miał tu zostawić jakieś papiery. Zdziwiła się, gdy jej powiedziałam, że ja tu pracuję i streściłam jej rozmowę, która właśnie się odbyła. Były miał minę, której chyba do końca życia nie zapomnę. Szok, co tu zrobić, co powiedzieć. Poradziłam dziewczynie, żeby trzymała się od niego z daleka, a jemu, żeby się więcej nie pokazywał, bo następnym razem wyprosi go z biura policja.
Od wspólnych znajomych usłyszałam, że ją w końcu zostawił, bo nie była dla niego. Wielkie było ich zdziwienie, gdy im odpowiedziałam co się stało, co podejrzewam było powodem, dla którego ta w końcu dała mu kopa. Pewnie będzie mu głupio, ale ja niczego nie żałuję. No może tego, że straciłam na tego gnoja 3 lata (całe szczęście nie więcej). Wyszło z tego chociaż tyle, że wspólni znajomi już nie twierdzą, że ja, zimna kobieta, zostawiłam porządnego faceta. I że ta dziewczyna może trafi lepiej. Plotki szybko się rozchodzą, więc może niektórzy z jego znajomych usłyszą o sytuacji. A może niektórzy przeczytają tutaj. Nie jest mi go żal i pewnie za kilka lat będę się już tylko śmiała z jego występu.
Co za idiota z niego. Naprawdę trzeba mieć tupet, jeśli pytasz byłą dziewczynę o drugą szansę, gdy twoja obecna siedzi w samochodzie na zewnątrz <facepalm>
Tam zaraz idiota.
Zanim zamknal drzwi sprawdzil, czy moze otworzyc okno. Geniusz. :D
Bardzo dobrze zrobiłaś. Twój były to wyjątkowo bezczelny okaz. Jeśli "planował" do Ciebie wrócić, to mógł najpierw zostawić tamtą dziewczynę, ale najwidoczniej chciał zjeść ciastko i mieć ciastko.
Niby lato, a bałwanów wciąż pełno. 🧐
Szkoda mi zarówno i Ciebie i tej drugiej dziewczyny. Najważniejsze, że druga dała mu kopa, a Ty byłaś czujna na jego chęć powrotu.
Mistrz "podzielnej uwagi" :) Dobrze zrobiłaś, że podeszłaś do tej dziewczyny, przynajmniej pozbyła się Pana Operatywnego.
Uwielbiam wyznania czytane ze satysfakcją
Jaaakiii kreeetyn😂
I zasłużył sobie na to. Nigdy nie zrozumiem kłamców i manipulatorów, pewnie nie wiedzą czym są konsekwencje, a gdy wszystko wychodzi na jaw strasznie się dziwią. Cieszę się, że ma za swoje.
Dobrze dysponował czasem - odzyskanie szansy u jednej, a potem wio na randkę z drugą.
Jaki obrotny. Ino podziwiać.
@Wrath1 Czy miałbyś takie samo zdanie, jeżeli chodziłoby o kobietę, czy to ironia?
Miałabyś* oczywiście, zdradzanie jest wstrętne u każdej z płci, ale jakoś zawsze słyszę najmocniejsze historie jeśli chodzi o facetów.