#uv52y
3 lata temu przeszłam operację wycięcia guza, który znajdował się przy moim jajniku. Spokojnie, na szczęście nie był złośliwy. Spędziłam wtedy w szpitalu prawie miesiąc, trochę trwały te wszystkie badania, a do nich zaliczała się wizyta u ginekologa. Wysłano mnie od razu do pani ginekolog w tym samym szpitalu. Miałam wtedy 19 lat i nigdy wcześniej nie byłam u ginekologa i bardzo się stresowałam...
Pani uspokajała mnie, żeby się nie denerwować, bo nic nie będzie bolało. Chwilę później nagle wepchnęła we mnie z całej siły jakieś narzędzie (przepraszam, ale nie mam pojęcia co to było), tak jakby chciała przebić mnie na wylot. Poczułam taki ból jak nigdy w życiu. Przeszywał całe moje ciało i wrzeszczałam tak, że później miałam zdarte gardło przez kilka dni. Pani od razu zmieniła swoje pozornie przyjazne nastawienie, zaczęła na mnie krzyczeć, że symuluję, bo to przecież tak nie boli. Powtórzyła czynność i znów wrzeszczałam z bólu, tym razem krzyknęła, że nie da się mnie zbadać i kazała mi się ubrać.
Kiedy podniosłam się z fotela, nie mogłam ustać na nogach, kuliłam się i bolało mnie całe podbrzusze, płakałam z bólu. Pani oczywiście nadal niezbyt w to wierzyła, co było dla mnie najbardziej rozczarowujące w tej wizycie.
Teraz boję się iść do ginekologa i w ogóle wątpię, że kiedykolwiek to zrobię. Wiem, jak ważne są wizyty kontrolne, ale na słowo "ginekolog" mam w głowie wizytę u tamtej pani i łzy same napływają mi do oczu. Mam też świadomość, że każdy ginekolog jest inny i ma inne podejście, ale myślę, że sami wiecie jak ważne są pierwsze wizyty u specjalistów typu ginekolog czy chociażby dentysta. Nie mam pojęcia, czy kiedykolwiek się przełamię do kolejnej wizyty... Boję się też komukolwiek o tym powiedzieć, bo mogę zostać potraktowana tak jak podczas tamtego badania. Wydaje mi się, że nikt mi w to nie uwierzy. Pani ginekolog chyba nawet nie zdaje sobie sprawy, jaką wyrządziła krzywdę mojej psychice...
Straszne, ze są tacy lekarze, zwłaszcza od tak delikatnych kwestii 😣
Przed następna wizytą zrób rozeznanie wśród koleżanek i na portalach typu znanylekarz. I najlepiej poinformuj na początku wizyty o swoich przejściach i obawach. Dasz radę!
Dlatego baby ginekolodzy są najgorsi... bo one nie czują bólu przy seksie to sądzą, że każda kobieta tak ma. Faceci są delikatniejsi. Mnie trochę bolało jak robił mi wewnętrzne USG, ale widać było że się stara robić to powoli i delikatnie - tym bardziej jak nie uprawiałaś wcześniej seksu.
Od bab trzymaj się z daleka. Szukaj jakiegoś prywatnego faceta, szukaj opinii internautów o nim i zbadaj temat. Można powiedzieć, że masz traumę po poprzedniej wizycie. A nawet jak cię lekarz źle potraktuje, to w każdej chwili możesz wyjść, lub chociażby zjechać go w necie.
@arbuzek kobieta była moim pierwszym gimekologiem. Wszystko ładnie i powoli tłumaczyła, a przy samym badaniu była delikatna. Moja babcia też do niej chodzi i spytała o mnie. Pani doktor jej powiedziała, że starała się mnie nie zrazić
Do tego dodałabym, że warto poprosić lekarza by na bieżąco tłumaczył co Ci robi. Mi to pomaga zarówno u ginekologów jak i u dentystów. Dużo pewniej się czuję jak słyszę „teraz chcę sprawdzić to i to, zrobię to za pomocą tego narzędzia, może trochę zakłuć, jakby pojawił się ból to przerwiemy”. Myślę, że takie coś mogłoby Ci pomóc się przełamać :) zwłaszcza, że regularne badania u ginekologa takie jak cytologia są bardzo ważne.
Na znany lekarz opinie są opłacane. Nie zliczę ile razy najgorsze konowały miały najwyższe notowania. Najlepiej sprawdzać opinie po prostu na profilu w google.
Trzeba było pójść do innego lekarza, żeby zbadał twoje obrażenia i złożyć skargę na tą pierwszą lekarkę.
Ze mnie lekarz na pierwszym badaniu się trochę naśmiewał, gdy wypytywałam go o różne rzeczy, które wcale nie były takie oczywiste, a jak powiedziałam, że czytałam o tym w internecie, to dosłownie parsknął śmiechem i głupio skomentował, zamiast normalnie wytłumaczyć (chodziło m.in. o możliwość pęknięcia błony dziewiczej podczas intensywnych sportów jak jazda konna). A samo badanie, na szczęście palcem, a nie żadnym urządzeniem, bolało mnie tak bardzo, że przez następne dwie godziny nie mogłam chodzić. :) Niestety, niektórzy lekarze chyba minęli się z powołaniem.
Jakbym czytała o swoim pierwszym badaniu, gdy miałam 16 lat i karetka musiała mnie zgarnąć, bo miałam bardzo bolesną miesiączkę. Najpierw ratownicy na sor, czekanie potem na ginekologiczny fotel, ja we krwi w kroczu, a pani ginekolog musiała sprawdzić, czy przypadkiem w ciąży nie jestem... Środki przeciwbólowe dostałam w końcu wtedy, gdy w zasadzie już byłam tak otępiała z bólu, że przestało mnie boleć... 🤦♀️
Poszłam na pierwszą wizytę z podejrzeniem infekcji.
Trafiłam na starą wredną babę, badanie.. koszmar na koniec stwierdziła że jestem gówniarą i jak się przestanę puszczać na lewo i prawo to mi przejdzie .. masakra
niedawno odważyłam się na drugą wizytę (po 8 latach!) u innego lekarza. Babeczka super, delikatna, sympatyczna, wszystko wytłumaczyła o wszystko się wypytała cud, miód i orzeszki :)
Bardzo Ci współczuję, bo wiem, co czujesz. Ja miałam tak samo, tylko, że z drugiej strony z powodu dziewictwa. Teraz mam okropną traumę, wiem, że jest to złe, ale właśnie przez to nie wiem, czy psychicznie dałabym radę z pójściem do ginekologa.
Też nie wspominam swojej pierwszej wizyty dobrze. Akurat ja byłam wtedy jeszcze dość młoda i już jako dziecko musiałam tam iść. Ogólnie pani była bardzo niemiła, już na początku dostałam opieprz że nie siedzę spokojnie na tym fotelu. Było mi strasznie głupio, ale ten fotel po prostu był dla mnie za duży i nie mogłam siedzieć tak jak ona chce. Potem jak zabrała się za badanie, zaczęłam jej mówić że to boli, a ona zero reakcji, bolało tylko bardziej. Nawet poleciały mi łzy bo nie mogłam nic zrobić. Jeszcze później przerwała badanie, zostawiła otwarte drzwi i gdzieś poszła. Myślałam że tam umrę ze wstydu. Przyszła i gadała sobie z jakąś kobietą, nie wiem kto to był. One stoją koło mnie, patrzą się, a ja tak leżę i czekam. Od razu po wyjściu z gabinetu szybko uciekłam bo po prostu było mi mega wstyd.
Panie ginekolog sa o wiele mniej delikatne... Slyszalam taka opinie od wielu kobiet. Takze, z wlasnego doswiadczenia, polecam Pana ginekologa :)
Ja od wielu kobiet słyszałam właśnie odwrotną opinie 😁. I dokładnie ten sam argument "za" ☺️
Ehhh nie lubię takich tekstów. Wszystko zależy od człowieka, niektórzy są bardziej delikatni inni robią na szybko ,bez wyczucia. Płeć nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia.
Niekoniecznie głupie stereotypy, bo rzeczywiście wiele kobiet ginekologów nie jest delikatnych.
Moja Pani ginekolog też byłaby bardzo delikatna, gdyby nie to, że ma kilkucentymetrowe hybrydy, którymi za każdym razem mnie drapała nie powiem gdzie.
Badali mnie i mężczyźni i kobiety i nie zauważyłam takiej zależności. Myślę, że to kwestia podejścia, nie płci. I zgadzam się z tym, że powielanie takich stereotypów nie jest dobre.
Byłam u faceta-potraktował mnie w porządku, zlecił masę badań (mama po raku, grupa ryzyka itd).
Byłam u kobiety-czułam się jak dziecko, które przyszło niepotrzebnie na kontrolę i w ogóle wymyśliło sobie powód (przy badaniu u faceta ból w lewym jajniku)
Byłam u kilku ginekologów, gdy szukałam dobrego przy moim problemie i nie zauważyłam żadnej zależności. U mnie akurat wszyscy byli delikatni, może poza jednym panem. I trafiłam akurat tak, że kobiety były bardziej profesjonalne (obie polecone wcześniej), a panowie mieli dość olewcze podejście (dwóch panów wybranych dość przypadkowo). Więc sugerowałabym się raczej opiniami niż płcią.
Boże, to jest tak jakby powiedzieć, że dentyści faceci są delikatniejsi 😂 ani jeden, ani nawet kilka przypadkow nie tworzy reguły... sama chodzę do ginekologa kobitki, która sprawiła, że bardziej sie stresuje przy wizycie do rodzinnego niż do niej (ogólnie nie przepadam za lekarzami i dlatego zawszwe mam takie "nerwy" przed)... mam kilka koleżanek, które również chodzą do babeczek i też uważają je za super lekarzy :) a faceci buce też sie zdarzają i nawet nie raz było tu wyznanie jak któraś poszla do ginekologa faceta i jaka to traumę przeżyła
Na pewno poszukaj lekarza z dobrymi opiniami o powiedz mu przynajmniej mniej więcej o swoich przeżyciach żeby był bardzo delikatny. Ważne jest też to żeby się rozluźnić (wiem, że będzie Ci ciężko), ale jak będziesz napięta to będzie gorzej
Są lekarze i "lekarze"... To, że źle trafiłaś nie może mieć wpływu na kolejne wizyty. Badania ginekologiczne są bardzo ważne, poszukaj zaufanego lekarza i spróbuj pokonać lęk. Powodzenia!