Było to około 3 lata temu w dniu mojej studniówki. Mój brat miał podwieźć mnie i mojego partnera (Piotrka) do domu weselnego. Najpierw jednak miał pojechać po Piotrka, potem zgarnąć mnie (bo tak akurat mu pasowało). No i spoko, brat pojechał w wyznaczone miejsce i przyjechał po mnie. Już miałam wchodzić do samochodu, kiedy to zobaczyłam, że z tyłu siedzi jakiś randomowy chłopak, a po Piotrku ani śladu. Zapytałam się brata gdzie on jest. Na co on "jak to kurna gdzie, przecież z tyłu siedzi".
Okazało się, że mój brat zgarnął jakiegoś kolesia, który kręcił się w garniaku przy ulicy i też czekał na samochód, tylko nie wiedział jaki i wsiadł w ciemno. A mój brat, jako że Piotrka nie znał, uznał, że to ten chłopak i po prostu kazał mu wsiadać.
Skończyło się tym, że brat pojechał z powrotem na miejsce, gdzie czekał mój partner i samochód, którym miał pojechać chłopak z tylnego siedzenia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Kto wie może Cie minęło Love story :D
A fajny był chociaż ten randomowy chłopak? Jak tak to już można było zostawić,przynajmniej na studniówkę byście się nie spóźnili 😂
A jakie to ma znaczenie czy fajny lub niefajny? Ona już miala swojego chłopaka.
@PurpleLila
Partner na studniówkę nie równa się chłopakowi. Ale to nieważne, bo to był, uwaga, ż a r t.
Taki żart pół-żartem pół-serio.
Prawie randka w ciemno.
Kiedyś też przez przypadek wepchałam do obcego samochodu. Było ciemno. Miał podjechać o umówionej godzinie mąż koleżanki , z koleżanką. Podjechał i zatrzymał się samochód ( obok był jakiś spożywczak ) W środku długowłosa blond niewiasta (czyli Marta myślałam) z szoferem. Po moim wejściu na tylne siedzenie oboje obrocili się. No i zorientowałam się, że to nie ten automobil. Przeprosiłam i wysiadłam.
A zawieźliście go czy kazał mu wypierdalać? XD
I co, ten koleś bez żadnego "ale" wsiadł do samochodu, który prowadził nikt kogo zna? Tylko dlatego, że padło "wsiadaj"?
A ja mam pytanie czy twój brat nie umie się przywitać zwłaszcza że jak napisałaś nigdy goscia na oczy nie widział ja jak kogoś widzę pierwszy raz to mówię część mam na imię karol czy jak tam twój brat ma na imię bo nie wierzę że tamten chłopak miał na imię jak twój chlopak co się dzieje z tymi ludźmi dzisiaj że nie wiedzą jak się zachować
serio? w dobie komorek poslac brata bez zadnego kontaktu po chlopaka, ktorego w zyciu na oczy nie widzioal?