#uspcm
Ujrzałem dziewczynę, śliczną dziewczynę. Siedziała sama, na małym kocyku i wpatrywała się w wodę. Jako że nie należę do nieśmiałych, podszedłem, usiadłem obok i zapytałem co robi tutaj tak sama. Z uśmiechem na twarzy patrząc dalej przed siebie odpowiedziała, że odpoczywa. Moja ciekawość jest dość duża, więc dalej brnąłem: dlaczego tutaj? od czego? Popatrzyła się na mnie i pamiętam tylko te słowa:
- Tutaj jest spokojnie, mogę zebrać myśli, a odpoczywam od umierania.
Chyba zauważyła, że nie wiem o co jej do końca chodzi, więc powtórzyła, że odpoczywa od umierania. Kilka dni temu dowiedziała się, że ma białaczkę w zaawansowanym stopniu i postanowiła tutaj przyjechać. Byłem w szoku, nie wiedziałem co powiedzieć, zdążyłem tylko wydukać - przykro mi. Na to ona z szerokim uśmiechem odpowiedziała:
- Lekarz mi powiedział, że będę coraz chudsza, moja waga będzie spadała w dół. Czy ty wiesz, co to oznacza?
Przyglądam się jej i czekam na odpowiedź, która pewnie wbije mnie w ten piasek.
- Będę mogła jeść pizzę i McDonalda codziennie, a i tak nie przytyję. Każda dziewczyna o tym marzy!
Oboje się zaśmialiśmy, po czym ona wstała, podziękowała za rozmowę i powiedziała, że na pewno mnie zapamięta, bo jestem pierwszą osobą, która wie o jej chorobie. Poszła w swoją stronę, zapewne ogrzać się do domku. Minął tydzień, a ja nadal o niej myślę.
Dziewczyno, jeśli to czytasz, powinnaś wiedzieć, że jesteś najbardziej pozytywną osobą, jaką poznałem.
Tekst mojego najstarszego kiedy go wybudzili po operacji wyciecia sledziony, miał 8 lat.
" Mama, jak ja mam wiecej miejsca w brzuchu, to teraz bede mogł wiecej jesc?" Tak mi sie przypomniało.
Lepsze niz wyznanie
W lutym, po siedemnastej jest już ciemno.
@Bebej naprawdę? pod koniec miesiąca też?
Po ciemku też można spacerować
Gdzieś to już czytałam, dawno temu.