#uqhCl
Za to moi bracia są.
Najpierw podali jego numer na stronie dla pań szukających panów. Później, kiedy mój już były miał zajęcia cały dzień, poszli do jego mieszkania zrobić mu kilka nieprzyjemnych psikusów, typu majonez w pączkach czy niebieski barwnik w szamponie. Zapomniałam, że tego dnia przychodzi mama byłego, żeby wyjść z jego psem. Była bardzo zdziwiona tym, co zobaczyła. Ale kiedy dowiedziała się, co się stało, było jej tak przykro, że nawet pomogła im zamontować kostkę rosołową pod prysznicem.
Fajnych masz braci :)
Może niektórzy uznają to za dziecinnie ale osoba zdradzona najpierw czuje smutek a potem ogromną złość i chęć zemsty. Nie rozumiem dlaczego ludzie się zdradzają. Jak komuś nie pasuje cokolwiek w związku, czy to zachowanie drugiej osoby czy sprawy łóżkowe to albo rozmawia się i próbuje rozwiązać problem albo się zrywa..
Mnie kiedyś bardzo podrywał kolega brata, (mialam wtedy juz swojego narzeczonego) Tysiąc razy mówiłam mu "nie" i tłumaczyłam, aż kiedyś napisał mi sms, w którym zapytał czy zostane jego kochanką, że nikomu nie powie, że mam seksi dupcie itp. Sms pokazałam mojemu bratu... Dwie godziny później dostałam piękne kwiaty z przeprosinami od kolegi z fortepianowym uśmiechem. Kocham Cię braciszku 😘
Ten wybuchowy menel to ten brat, tak?
Kostka rosołowa to już chyba klasyk na anonimowych
Będę pokazywać to wyznanie każdej osobie, która się mnie zapyta dlaczego tak bardzo chcę starszych braci.
A co przygotowaliście dla "przyjaciółki"? Bo według mnie powinna" oberwać" mocniej niż on.
Niby dlaczego? Jeżeli już ktoś miałby "oberwać" mocniej, to chyba osoba, z którą autorka była w bliższych relacjach...
Ogólnie jestem za bo to jej przyjaciółka a nie losowa baba co była jej obojętna ale czy mocniej to bym ske kłóciła bo to nie ona była w związku
Moi bracia, nie są ani tak pomysłowi, ani subtelni. Obili by mu ryło najpewniej.
Kostka pod prysznicem powraca w wielkim stylu!
Nie lepszy bylby tradycyjny polski wpierdol?
Włamali mu się do mieszkania?
Skoro była jego dziewczyną to mogła mieć klucze, których nie zdążyła jeszcze oddać. Mogli je po prostu wziąć. (Wiem, że według prawa to nadal włamanie, ale zakładam, że chodziło Ci o sposób dostania się do domu.)