#uqGaV
Kiedyś podjechałam do okienka w mc drive, zamówiłam jedzonko dla siebie i przyjaciółki siedzącej obok, przy kolejnym okienku zapłaciłam i po prostu sobie odjechałam.
PS. Przyjaciółka odrazu mnie uświadomiła, więc wróciłam na piechotę pod okienko i odebrałam zamówienie - jak się okazało, nie moje. Przez moje gapiostwo kilka osób miało pomylone zamówienia, a Bogu ducha winna obsługa MC-a pewnie niezły opiernicz od zdenerwowanych klientów…
Pal licho opiernicz od klientów, prawdziwe cięgi zbieramy od menadżerów...
@wergil szczerze mówiąc nie ma na to czasu, a kuchnia nie zawsze wie komu przygotowuje kanapkę. boję się nawet myśleć co by się stało z taką osobą, która by usiłowała dodać czegoś "specjalnego", gdyby ktoś to zauważył
Sytuacja z wczoraj. Moja mama nauczycielka śpi sobie spokojne. Nagle się przebudziła, spojrzała na zegarek, a JUŻ 13! Panika. Jak mogła, aż tak zaspać? Po chwili oprzytomniała i przypomniała sobie, że dziś już była w szkole, tylko po prostu wcześniej skończyła :D
Miałam to samo😂
Tylko nauczyciel zdąży od rana być w pracy wyspać się i jest dopiero13😃 u innych byłaby co najmniej 18
kiedyś często tak miałam jak po zajęciach chodziłam spać xd
@kassai098 no to chyba nie wiesz jak wygląda praca większości nauczycieli skoro tak uważasz. Raz na ruski rok albo nawet rzadziej udaje się wrócić do domu o w miarę normalnej godzinie. A jeśli już to w domu i tak trzeba pracować, bo materiały same się nie przygotują, sprawdziany nie sprawdzą itd.
NWP i uwielbiam to oburzenie nauczycieli którzy nie pracują nawet połowy tego czasu co wszyscy ludzie jak ktoś to powie głośno😃 bo przecież sprawdzanie kartkówki😃😃😃
kassai098 Skoro uważasz, że nauczyciele mają wspaniałą, niemęczącą pracę i większość czasu się obijają, trzeba było nim zostać. Nie, nie chodzi tylko o kartkówki. Jest całe mnóstwo papierkowych spraw, prac do sprawdzenia, ułożenia, przygotowania. Ale najłatwiej pisać o czymś, o czym się nie ma pojęcia. Każdy zawód, ma swoje plusy i minusy, proste jak drut i należy o tym pamiętać.
Totylkoja kocham was za to😃! Przy tych wszystkich przywilejach jesteście tacy pokrzywdzeni. To po prostu urocze
Biedni nauczyciele męczą się w tę wszystkie dni wolne i gdy chodzą na godzinę 9, A kończą o 13. Męczą się gdy mają 2 tygodnie na sprawdziany( oddają po 3 i tak) A tam parę zadań a, B,C olejki jakie to męczące. Biedni nauczyciele!
@kassai098 uzmysłowię Ci to tak. Moja mama jest nauczycielką matematyki. Pracuje normalnie. Raz jeździ na 7 bo ma dyżur i jest do 16, a niekiedy wyjeżdża dopiero o 10 i jest do 14. Co drugi dzień zostaje po godzinach, częste konferencje. ZAWSZE w domu siedzi biedna do wieczora/nocy sprawdzając sprawdziany, kartkówki, robiąc notatki, pisząc materiały, pisząc kartkówki i sprawdziany itp. Teraz jak doszedł dziennik elektroniczny to nawet pomagam jej, bo sama nie dałaby rady. Jak słyszę bezpodstawne ocenianie pracy nauczycieli to aż mnie coś bierze. Mówią to osoby, które po 8 godzinach pracy przyjdą i resztę dnia spędzają na fotelu.
Pracują tylko połowę czasu innych? Żartujecie sobie. W pracy trzeba być zawsze minimum pół godziny wcześniej żeby uporządkować materiały, które się robiło dzień wcześniej, potem dzieciaki przychodzą, są lekcje lub zajęcia, nie ma nawet kiedy wyjść na siku (w przedszkolu) bo innego nauczyciela nie ma. W szkole albo dyzur albo ktoś coś od Ciebie chcę i też się tego siku nie da zrobić, note mówię o śniadaniu. Co z tego że się kończy lekcje o 13 skoro w pracy zostaje do 16? Za te nadgodziny nikt nie płaci. A jednak trzeba dzieci przygotowac do konkursów, za chwilę akademia na 11 listopada, trzeba przygotować scenariusz,porozdzielac rolę, aaa! No i dekoracje, te kotyliony i cała scenografia same się nie zrobią. Na następny dzień trzeba przygotować nowe materiały, za te nadgodziny nikt nie płaci. A spotkania z rodzicami? A rady pedagogiczne? Cała dokumentacja i jej wypełnianie trwa wiele godzin, to nie tylko dziennik. Nie daj Boże jak w grupie jest dziecko z orzeczeniem bo wtedy docjadzs ipety i dla tego dziecka też trzeba ogarnąć zajęcia. A wycieczki? Jesteś z dzieciakami 24/24 i nikt nie zapłaci nadgodzin. Myślicie, że nauczyciel ma dwa miesiące wakacji? Otóż nie, na tyle ile każdy inny człowiek, bo nawet w wakacje chodzi do szkoły, plan działania na kolejny rok i cały stos innej papierologi. Dodatkowo sprzątanie sal na nowy rok (nie, woźna tego nie zrobi). Pensja wręcz głodowa a u tak za nią trzeba kupić dodatkowe materiały dla dzieci (szkoła kasy nie da, bo mówi, że nie ma, rodzice nie kupią, bo przecież jeden blok i klej na rok wystarcza). Więc nauczyciel sam kupuje brystole i wszystko inne. Nie no, zaje***** przywileje.
Najlepszy był pan który zamówił samą wodę i odjechał bez niej ;_;
Brzmi trochę jak moja typowa akcja xD Kiedyś zimą wyszłam z domu w kapciach.Skumalam się dopiero na przystanku, bo było mi w stopy zimno :)
Aż mam przed oczami taką scenkę xd
Podjeżdzasz pod okienko, zamawiasz, odjeżdzasz, nagle sobie przypominasz, że nie odebrałaś jedzenia, zatrzymujesz cały ruch, podchodzisz do okienka po raz drugi, odbierasz, wsiadasz do samochodu z kamienną miną jakby nigdy nic xddd