Dopiero w połowie pierwszego semestru dotarło do mnie, dlaczego wszyscy absolwenci mojego kierunku w tym miejscu są statystycznie aż tacy wybitni. Zdawalność nie przekracza 5%. Siedzę po uszy w gównie.
A czego się spodziewałeś? Studia to ma być czas szczególnie intensywnej nauki, a nie przembibania i imprezowania.
Jak nie zdasz, to oznacza, że jesteś wielkim debilem i nie nadajesz się na studia.
Taka zdawalność powinna być wszędzie.
Mikser
I jeszcze powinni prać linijką po łapach jak ktoś nie zda, żeby debili nie było 👌
MarilynManson696
Bardziej żałosnego komentarza dawno nie widziałem. Jeśli ktoś nie zda niekoniecznie od razu znaczy, że jest debilem, a może sytuacje życiowe utrudniły mu naukę? Debilko.
Sara1234567
Łoooo biedne studenty, mają sytuację życiową i przez to się nie uczą.
A jak potem będą mieli sytuację życiową to nie będą pracować...
Dorośnij.
PandemoniumKota
To, że ktoś olewa obowiązki ze względu na trudną sytuację nie oznacza od razu że jest debilem. Są oczywiście ludzie migający się i od pracy i od nauki, ale przez takich ludzi oraz Twój sposób myślenia, Ci wartościowi, którym się trochę nie powiodło (np. długoterminowy szpital powodujący obsuwę terminu ukończenia studiów) mają bardziej pod górkę, tak jakby było im mało.
PandemoniumKota
Sara - sama dorośnij. Jeżeli nie odróżniasz lesera od osoby, która ma realne problemy życiowe, zdrowotne itp. to chyba jednak z Tobą jest coś nie halo.
Slimshady1
Z tą zdawalnością to różnie bywa, mam doktorów, którzy są niesamowicie mściwi i dla samej idei uwalą większość roku, a potem są zaskoczeni na drugim terminie jest tyle osób, bo jak to 🤷🏻♀️
MarilynManson696
Sara - przestań robić z siebie, bo jak czytam komentarze tego typu, a na końcu jeszcze to DOROŚNIJ - to nie wiem, czy się śmiać czy płakać?
Dlaczego zakładasz najgorsze? Może i Ty będziesz w tych 5 % ;)
Na mojej uczelni jest przepis, że jeśli zdawalność egzaminu jest mniejsza niż 10% to egzamin może być powtórzony
A na mojej nie ma i mozna cały rok uwalić fajnie nie? :)
na medycynie 50% ma zdać
@szczesciara20 Zależy gdzie. Na mojej uczelni zdarzało się, że zdało 100%, a zdarzało się, że zdało 8% :P
Studenci mają się nauczyć, a nie tylko zdać, a zdawalność egzaminu w praktyce może oznaczać, że cały rok się opiernicza xD
zdawalność ogólnie czy w pierwszym terminie? :p
Ale ogólnie to wiesz, że na studiach trzeba się uczyć, a nie zdajesz na ładne oczy...
Nie martw sie, w Macu pracy nigdy nie zabraknie :D.
A czego się spodziewałeś? Studia to ma być czas szczególnie intensywnej nauki, a nie przembibania i imprezowania.
Jak nie zdasz, to oznacza, że jesteś wielkim debilem i nie nadajesz się na studia.
Taka zdawalność powinna być wszędzie.
I jeszcze powinni prać linijką po łapach jak ktoś nie zda, żeby debili nie było 👌
Bardziej żałosnego komentarza dawno nie widziałem. Jeśli ktoś nie zda niekoniecznie od razu znaczy, że jest debilem, a może sytuacje życiowe utrudniły mu naukę? Debilko.
Łoooo biedne studenty, mają sytuację życiową i przez to się nie uczą.
A jak potem będą mieli sytuację życiową to nie będą pracować...
Dorośnij.
To, że ktoś olewa obowiązki ze względu na trudną sytuację nie oznacza od razu że jest debilem. Są oczywiście ludzie migający się i od pracy i od nauki, ale przez takich ludzi oraz Twój sposób myślenia, Ci wartościowi, którym się trochę nie powiodło (np. długoterminowy szpital powodujący obsuwę terminu ukończenia studiów) mają bardziej pod górkę, tak jakby było im mało.
Sara - sama dorośnij. Jeżeli nie odróżniasz lesera od osoby, która ma realne problemy życiowe, zdrowotne itp. to chyba jednak z Tobą jest coś nie halo.
Z tą zdawalnością to różnie bywa, mam doktorów, którzy są niesamowicie mściwi i dla samej idei uwalą większość roku, a potem są zaskoczeni na drugim terminie jest tyle osób, bo jak to 🤷🏻♀️
Sara - przestań robić z siebie, bo jak czytam komentarze tego typu, a na końcu jeszcze to DOROŚNIJ - to nie wiem, czy się śmiać czy płakać?
Debilne zasady, co to za kierunek? 5% to zdecydowanie za mało. Za co im płacą na tych studiach, za uwalanie ludzi?