Umówiłam się z moim chłopakiem na upojną noc u niego, to był pierwszy raz, kiedy mieliśmy to u niego zrobić. Byłam po pracy, więc najpierw poszłam pod prysznic i umyłam się jego żelem pod prysznic. Nie chciałam "pachnieć", więc umyłam też swoje miejsca intymne... Tak mnie tam zaczęło piec, że przesiedziałam potem pół wieczoru na torbie z lodem. Oczywiście do niczego między mną a moim chłopakiem nie doszło, najadłam się tylko wstydu i dowiedziałam się, że mocno odświeżającymi limonkowymi żelami nie myje się CAŁEGO ciała.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja nie moglabym umyc miejsc intymnych niczym innym niz zelem do nich przeznaczonym. Kiedys raz przez nieuwage umylam je plynem do kąpieli i ból jak cholera. Nigdy wiecej.
@TrvskawkaNaTorcie niw ma tu żadnej bujdy. Zwykłe mydła mają pH zasadowe, a pH skóry i pochwy jest kwaśne. Biorąc pod uwagę jak wrażliwe są miejsca intymne, ważne jest używanie preparatów specjalnie dla nich przeznaczonych, o dostosowanym pH i składzie.
Mi po żelach do tego przeznaczonych,wyskakuje swędząca wysypka.
Ależ @TrvskawkaNaTorcie ma dużo racji, radzę poczytać i się dokształcić. pH pochwy jest bardziej kwaśne, ale jest to pH pochwy a nie sromu, pochwy się nie myje! Także no, mycie zwykłym żelem nie zaszkodzi. :D
Przecież nie ma jakiejś magicznej bariery "tutaj pochwa *pyk* a tutaj już nie pochwa". Ph raczej przechodzi płynnie więc mycie "wejscia" do pochwy czymś o "złym" ph może skutkować nieprzyjemnymi doznaniami... No chyba, że ktoś się nie myje pomiędzy wagami... To nie mam pytań.
Nie mówię o niemyciu się pomiędzy wargami, no ludzie. Wargi to nie pochwa, a "tam w środku" mówiąc kolokwialnie jest środowisko bardziej kwaśne niż na zewnątrz, które zbliżone jest do pH skóry. Srom, krocz, odbyt ma pH w przybliżeniu właśnie pH takie jak pH skóry. Nie mówię o magicznym przechodzeniu :D Nie powinno się myć nic w środku, to grozi infekcjami. Ktoś chyba tutaj słabo zna kobiecą anatomię. Trochę wstyd.
Wowow, ale wy wszyscy macie wrażliwe końce pleców. Ja nie wiedziałam o istnieniu specjalnych żeli do stref intymnych do chyba szesnastego roku życia, myłam się mydłami, normalnymi żelami pod prysznic, szamponami - i zazwyczaj z tych samych rzeczy na co dzień korzystam. I żyję, mam się świetnie.
Btw, Ci wszyscy, których piecze podmywanie się czymkolwiek poza specjalnym płynem - jak, kiedy to się stało? Wiecie, jak byliście mali rodzice chyba się nie rozdrabniali na żel do ciała/żel intymny kiedy was kąpali, więc od jakiego momentu to się zmieniło, dlaczego odzwyczailiście się od "normalnych" środków czystości?
Jak mi się skończył żel pod prysznic i umyłam się żelem męża, to powiem,że poczułam lekkie pieczenie czy chłodek w okolicach intymnych, ale nie az tak mocno jak autorka. Może jest jakiś składnik, który w żelach dla meżczyzn nie pasuje kobiecie tam? A może autorka miała po prostu uczulenie na jeden ze składników?
Wiesz, dziewczynki mają zupełnie inną wrażliwość stref intymnych niż dorosłe kobiety. Mnie też to nigdy nie robiło różnicy, dopóki gdzieś w wieku dojrzewania nie użyłam specjalnego żelu i poczułam, że jest mi tam tak gładko, miękko, skóra nie jest wysuszona i nie drapie :D
To zależy od pH naszej pochwy - nie bez powodu żele mają napisane, że są neutralne ;)
Ja specjalnych żeli zaczęłam używać już w przedszkolu. Nie pamiętam jak to było gdy rodzice mnie myli, ale od czasu gdy sama się myłam co jakiś czas skarżyłam się mamie, że mnie tam piecze i ta na początku kazała mi tylko delikatniej się tam myć, a potem używać właśnie tego specjalnego płynu, którego używam do dzisiaj.
Ja od dzieciństwa mogę tylko i wyłącznie hipoalergicznym szarym mydłem w kostce. Jak byłam mała każdy inny środek powodował zaczerwienienia i mój płacz wniebogłosy.
@wrozkazebuszka tylko, że pH pochwy jest kwaśne :D
Jakim idiota trzeba byc,zeby napisac taki komentarz. Ciesz sie, ze nie masz problemow ze skora zamiast uwazac za glupie uzywanie plynow do mycia zgodnie z przeznaczeniem. Poczytaj troche ksiazek albo wroc na biologie do szkoly. To ze ty tak nie masz nie znaczy, ze wszyscy jestesmy tacy sami.
Producenci tych płynów troszkę nadużywają haseł na etykietkach. Co nie oznacza, że te płyny są be, po prostu nie mają np. tyle substancji zapachowych i innych składników (znajdujących się w zwykłych żelach), które podrażniają wrażliwą skórę. Zwykłe żele pod prysznic mogą niektóre z nas podrażniać, dla niektórych będą ok. Ich używanie do higieny intymnej nie zaszkodzi,jeśli nie ma żadnych objawów, a specjalny płyn nie u wszystkich jest koniecznością. Ale zazwyczaj nie ma to nic wspólnego z pH.
Ja tam się myję cały losowym szamponem pod prysznicem. Teraz zlinczujcie mnie za nieużywanie: żelu do ciała, żelu do miejsc intymnych, szamponu do włosów. Nie, najtańszy szampon ze sklepu z owadem w logo i jazda
Dlaczego ktokolwiek miałby Cię zlinczowac? Nikomu nic do tego czym się myjesz 😉
Ważne że się myjesz.
Lepeij umyć się tym co jest pod ręką niż później brzydko mówiąc- jebać
"teraz zlinczujcie mnie". No nie, serio to gówno zaczęło pojawiać się nawet w komentarzach?
Szampony do włosów posiadają takie same detergenty, jak żele do mycia ciała. Tak naprawdę możesz używać jednego produktu.
Swoją drogą, pewnie o serię Be Beauty ci chodzi. Ona jest naprawdę spoko. Nie wiem, czy wszystkie produkty, ale na pewno te do czyszczenia twarzy są bardzo dobre, jeśli chodzi o ich skład.
PS., moi drodzy, to prawda. Sprawdźcie sobie składy swoich szamponów i żeli, zwracając uwagę przede wszystkim na detergenty tam zawarte XD
Pysia - ja sobie zdaję z tego sprawę, nie wiem jak inni. W sumie większość drogeryjnych żeli do higieny intymnej mają podobne składy jak żele pod prysznic...
Czyli jednak autorka coś poczuła między nogami ;D
Lepiej nie używać specjalnych żeli do higieny intymnej. Pochwa oczyszcza się samoczynnie. Wystarczy przemyć się wodą podczas kąpieli i będziecie czyste i pachnące :) Kobieta "tam" wcale nie śmierdzi, przykry zapach najczęściej związany jest z jakąś infekcją. Serio, zapytajcie swoich lekarzy. Plus, mam koleżankę, która jest bardzo wrażliwa w tych strefach. Od kiedy odstawiła te wszystkie "specjalne" płyny, jej problemy się skończyły.
To prawda, że zbyt częste mycie okolic intymnych (powiedzmy 5 razy dziennie, bo są takie osoby) działa na nie niekorzystnie. Co do koleżanki, to jest to sprawa indywidualna i na każdego to działa inaczej. Ja osobiście nie wyobrażam sobie dokładniej nie umyć miejsca, które ma tak częsty kontakt z moczem, a mogę się "tam" myć właśnie tylko specjalnymi żelami.
Spoko ja sie kiedys umyłam tam żelem męża z mentolem. Uczucie chłodu na dole dość zaskakujące😂😂😂
Przybij piątkę!!
Kiedy nie masz pod ręką żelu do higieny intymnej polecam żel do twarzy. Lepsze to niż mycie tyłka i waginy żelem pod prysznic.
Napisałam "żel do twarzy", a nie "żel do twarzy z drobinkami peelengującymi" ;)
Żele do twarzy też mają silne detergenty. Jeśli ktoś nie zwraca uwagę na skład produktu, to może kupić takiego rypacza, że wówczas nie robiłoby różnicy umycie twarzy żelem pod prysznic, czy zakupionym żelem do twarzy.
Tylko że nie każdy alkohol jest zły. Są takie, które mają właściwości nawilżające i są pożądanym składnikiem kosmetyku. Natomiast na pewno należy wystrzegać się obecności alcohol denat w jakimkolwiek kosmetyku.