#ccp3w

Często chodzę do babci w odwiedziny, a co wiąże się z tym, że wnuczek babci obiadku nie odmówi (gotuję świetnie więc bez przymusu). Jednak ostatnio zwróciłem uwagę, że Babcia nie dosoliła ziemniaków, byłem zdziwiony, gdyż zawsze były bardzo dobre. W odpowiedzi odpowiedziała:
- Sól jest niezdrowa, więc teraz używam tylko śladowe ilości.

Nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że wypala paczkę papierosów dziennie.
Igotnojams Odpowiedz

To jak z żoną mojego znajomego. Chwali się jak to nie dba o zdrowie, jaka fit i ze ćwiczy, a kopci bardziej niż z fabryki.

Linux

Często takie rzeczy są wynagradzaniem organizmowi naszych drobnych grzeszków. W moim przypadku krótko po zaczęciu palenia nieświadomie zaczęłam również częściej ćwiczyć, a po potraktowaniu włosów rozjaśniaczem, używałam do nich tylu odżywek, że ostatecznie wyglądały lepiej niż przed zabiegiem.

Willie

Też palę i ćwiczę i to dużo ćwiczę i co z tego? Wiem, że to niezdrowe, wiem, że nie powinnam, ale nie jestem ideałem i no... trudno, na dany moment nie jestem gotowa psychicznie, żeby rzucić. Ale nie rozumiem tego myślenia, w sensie, jak już palę, to powinnam siedzieć cały dzień na kanapie, żreć chipsy, pizzę, lody i popijać colą?

OstatniHorkruks

Gdzieś czytałam o badaniach naukowców z Tajwanu - ludzie nieświadomie sobie usprawiedliwiają palenie, gdy zrobią coś zdrowego. Akurat tam podawali ludziom codziennie palącym witaminę C i powiedzieli im co to jest. Drugiej grupie placebo i im nic nie powiedzieli. Badani nie wiedzieli jakie jest ich zadanie, więc naukowcy kazali im robić różne rzeczy - z przerwami na papierosa. Ci co dostali wit. C palili DWA razy więcej, niż zazwyczaj i niż grupa z placebo. A jak ich potem zapytali, to Ci co wiedzieli, że brali witaminę mówili, że czują się „odporniejsi” na szkodliwe działanie papierosów. Więc no, chodzi mi o to, że to co opisałaś u znajomej, jest potwierdzonym badaniami zjawiskiem

kilim

@Willie - nie. Jeżeli palisz, to nie powinnaś się chwalić, że jesteś taka fit i dbasz o zdrowie, jak to robi żona znajomego Igotnojams. Śmierdzi to wtedy trochę hipokryzją.

OneMillionDolar Odpowiedz

Racja tylko w połowie. Sól nie jest niezdrowa, jest niezbędna organizmowi. Ale fakt, że sól kuchenna jest pozbawiona wielu minerałów. Lepiej przerzucić się np.na sól himalajską, zamiast z niej rezygnować.

Powaznazwa

Znaczy to jest coś takiego, żeby jej nie nadużywać, bo dzienna dawka nie powinna przekraczać 5 g ;)

popopoolkjlkjlj

I warto troche doczytać, bo sól himalajska nie ma jodu, ktory jest niezbedny do funkcjonowania tarczycy. Nawet gdzieś robili badania ze na terenach gdzie ludzie spozywali tylko sól himalajska odsetek niedoczynnosci tarczycy był dużo wiekszy

Cero

Mi wyszło w badaniach, żywy używam za mało soli... Śmiesznie jest usłyszeć od lekarza, że mam więcej solić 😅

IlanRiddle Odpowiedz

Moja mam wypala paczkę dziennie a mnie się czepia, że Nutella jest rakotwórcza.

F9T

Mnie się tak czepiają z chipsami, wiem, że to świństwo, ale czepiają się mnie wszyscy, którzy palą.

Accio Odpowiedz

Z jednej strony można powiedzieć, że hipokryzja, ale z drugiej- przecież to że chcemy ogarniczyć jeden niezdrowy czynnik nie znaczy że musimy ogarniaczyć też inne i stać się nagle w 100% wyznawcą zdrowego stylu życia.
Oczywiście, palenie papierosów jest znacznie bardziej szkodliwe niż dodanie dodatkowej szczypty soli tu i ówdzie, ale warto mieć na uwadze to że nadmiar soli i dym papierosowy wiążą się w innymi dolegliwościami. Babcia mogła mieć na uwadze np. uniknięcie nadciśnienia.
Ja bym się cieszyła że że chce ogarniczyć jeden niezdrowy czynnik, a na papierosy może przyjdzie czas- w końcu je jest trudniej rzucić

kimbri Odpowiedz

W zamierzchłych czasach mama robiła mi wykład o szkodliwości papierosów z fajką w ustach. Nie, nie wyczuła ironii póki ojciec nie kazał jej "Zgasić tego peta." :D

Anonimowaq Odpowiedz

Wiesz, żeby nie wyszło że ugotowała coś niesmacznego :D

JebacMiSieChce Odpowiedz

"(...)odmówi (gotuję świetnie więc bez przymusu)."Gotujesz świetnie i chodzisz do babci na obiady? Trochę to niezrozumiałe.

Dodaj anonimowe wyznanie