Jako dziecko nie potrafiłam połykać tabletek, jednak choroba zmuszała mnie do ich zażywania przez ponad 2 lata. Opornie mi to szło, więc każdego ranka i wieczora zamykałam się w pokoju mówiąc rodzicom, że idę połknąć garść tabletek. A wiecie co w rzeczywistości robiłam? Wrzucałam je za łóżko.
Z upływem czasu lekarz jak i rodzice zauważali zmiany w moim zdrowiu, byli przekonani, że to te cudowne leki... Jednak gdy przed remontem rodzice odsunęli łóżko, prawda wyszła na jaw. Kilogramy tabletek za łóżkiem, które wcale mi nie były potrzebne, bym wróciła do zdrowia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Szkoda tylko pieniedzy na darmo wydanych. :( taka pierwsza moja mysl. Rodzice chcieli dobrze
Niestety lekarze już niekoniecznie
Jeszcze bardziej szkoda byłoby zdrowia, wiec juz lepiej pieniadze stracić
Też miałam z tym problem. W podstawówce nie robiłam tego nigdy. Więc w grę wchodziły tylko syropy lub rozgniecione tabletki (co było okropne). Ale kiedy pojechałam na kolonię w podstawówce, zaczęłam źle się czuć i musiałam połknać tabletkę przy pielęgniarce. Wstydziłam się, że nie umiem połknąć i wyjdę na sierotę - wtedy właśnie udało mi się połknąć pierwszą tabletkę.
Przez dwa lata nikt nie odsunął łóżka żeby poodkurzać? Co to było, łózko z szafą, czy łóżko przykręcane do ściany?
nie umiem połykać tabletek od operacji kilkanaście lat temu kiedy to doznałam porażenia przełyku na skutek źle dobranego znieczulenia. Potrem miałam zdiagnozowaną fagofobię, w pół roku schudłam 15 kg i jadłam tylko rzeczy półpłynne bez żadnych grudek. Wyszłam z tego, ale lęk przed przełykaniem okresowo wraca.
Ja zawsze najpierw nalewam sobie wody do ust, a potem wciskam tam tabletkę i dopiero wtedy połykam. Nie rozumiem, jak można najpierw połknąć tabletkę, a dopiero później ja popić. :(
Przecież to nie tak działa :P Ciężko byłoby połknąć tabletkę "na sucho". Najpierw wkładasz tabletkę do ust i wtedy ją popijasz - wraz ze strumieniem wody tabletka schodzi do dalszych części przewodu pokarmowego.
@noisyvortex pierwsze słyszę :D Ja zawsze połykam tabletkę na sucho, a dopiero potem popijam.
@slackerbitch Moja babcia połyka 5 tabletek naraz, bez żadnego picia więc się da
różne sytuacje wymagają różnych rozwiązań. ja w pewnym okresie swojego życia doszłam do momentu, gdy 6 tabletek wchodziło bez popity na szybko za jednym zamachem. no bo jak mus to mus.
ale podobno nie każdy jest zdolny biologicznie do takich wyczynów. budowa przełyku etc. jest u każdego inna. gdzieś czytałam, że niektórzy w ogóle rzeczy większych niż Rutinoscorbin do gardła nie zmieszczą, ale nie wiem czy to prawda
Jak to nie moja siostra to się zdziwię.
Jeśli to ty to Magda, masz ode mnie pozdrowienia
Nie ja xD
Przecież tabletki mają specjalne wgłębienie pośrodku, to właśnie jest rozwiązanie na problem z połykaniem. Bierzecie płaski śrubokręt i wkręcacie sobie w dupę...
Nie rozumiem minusów. Przecież to prawda.
To u Was przy sprzątaniu pomija się kurze za łóżkiem, że Twoje zachowanie nie wyszło na jaw wcześniej?
Ja na przykład myję podłę i pod łóżkiem i przy jego boku przysuniętym do sciany ale o tych kilkunastu centymetrach kwadratowych pod dwugą ścianą, za wezgłowiem nigdy nie pamiętam niespecjalnie mi się chce. Tam odsuwam co pół roku i średnio co rok znajduję łyżeczkę od herbaty. Mogła wrzucać w takie miejsce.
@SrogaZima Ja ostatnio znalazłam pająka.
To mnie oduczyło zaglądania za łożko.
Też mam problem z łykaniem tabletek. Mam jednak dwa sposoby sprawiające, że prawie zawsze się udaje: popijając przed połknięciem daję głowę w dół zamiast do góry, tak jakby się patrzyło na sufit, a drugi sposób to popijanie wodą z butelki, a nie ze szklanki - inne 'zasysanie' i jakoś lepiej się tabletki połyka ;)