Kiedy byłam małym brzdącem, miałam problemy z zasypianiem. Choćbym nie wiem ile leżała, nie zasypiałam. Popularna była wtedy emitowana na Cartoon Network kreskówka "Młodzi Tytani", którą uwielbiałam. Dlatego postanowiłam, że w trakcie leżenia w łóżku będę wymyślać własne przygody tych oto bohaterów. Po jakimś czasie postanowiłam sama dołączyć do historii. Wymyśliłam więc nową tytankę, Jane, z którą się utożsamiałam. Tak oto moja bajka ewoluowała. W końcu wszyscy oryginalni bohaterzy ustąpili miejsca wymyślonym. Jane i Jeremy'emu, moim ulubionym bohaterom, rodzeństwu, wymyśliłam nawet całą historią od dzieciństwa aż po dołączenie do mojej bohaterskiej organizacji.
Mimo że już tyle lat minęło, a moje problemy z zasypianiem zniknęły, nadal wyobrażam sobie ich przygody. Codziennie coś nowego. Co jakiś czas coś usuwam, coś zmieniam. Na podstawie wszystkiego można trylogię napisać. W czasach podstawówki "przygody" toczyły się zawsze na polskim. Taka dziwna rzecz, ale pomagała mi zawsze, gdy nie mogłam liczyć na przyjaciół. Moje postacie zawsze były na wezwanie, a teraz stanowią sposób na nudę :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeju... Pamięta ktoś w ogóle tych prawdziwych Młodych tytanów? Jak ja to kochałam...
A ten jebany cartoon wszystko zniszczył i zmienił najlepszą bajkę w największe gówno ;( Nawet mój dziadek ją lubił ;(
[*]
A pamięta ktoś jeszcze Xiaolin? Lub prawdziwą myszkę miki, nie tą komputerową straszną tylko tą fajną animowana. O jeszcze moja ulubiona bajka Hong Kong Phooey pamięta ktoś ? :(
Oryginalni Młodzi Tytani są fantastyczni, nadal lubię czasem sobie przypomnieć jakiś odcinek ;)
Z Xiaolin to zwalili kompletnie sprawę. Dało się przeżyć tego Ping-Ponga, ale jak zobaczyłam co zrobili z Chase'm Young'iem to płakać mi się chciało. To była moja ulubiona postać, a zrobili z niego gorszego głupka jak z Jack'a Spicer'a. Młodych Tytanów też skopali.
"Wmusiłem" w siebie jeden odcinek tych nowych młodych tytanów i 2-3 odcinki kronik Xiaolin. Za to co zrobili producenci z tymi fenomenalnymi produkcjami powinno się ich skazać na kwalifikowaną karę pozbawienia wolności, czyli dzień w dzień oglądanie efektu ich pożal się panie boże pracy.
GO widziałam może ze dwa razy. Prawie się rozpłakałam jak zobaczyłam, co oni z tym zrobili. Myślałam, że to po prostu zmiana stylu, ale nie, oni wycięli z tego to co najlepsze - poważne wątki, które były idealnymi fundamentami dla humoru.
Kronik Xiaolin obejrzałam większość bo byłam nakręcona na kontynuacje bajki z dzieciństwa, w którą bawiłam się nawet z koleżankami.
Ale zawiodło mnie prawie wszystko, od designu postaci, poprzez naprawdę debilny humor, aż po zrypanie bohaterów pod względem charakteru
Wszystko mogłabym przeżyć, ale nie kompletne zniszczenie postaci Raven...
Ja tam biegłam ze szkoły na Wyspę Totalnej Porażki c;
@NoharaRin, pewnie mówisz w przenośni, ale jeśli nie, to współczuję godzin zajęć D: Porażkę puszczali koło 19
Ale mi narobiliście smaka, teraz zamiast pisać pracę magisterską, będę szukać starych kreskówek z CN :')
Na szczęście nabrali rozumu i z powrotem puszczają tych dobrych Tytanów. Nowa wersja bywa zabawna jeśli podejdzie się do tego z dystansem, jak to do parodii (bo inaczej tego nazwać nie można), choć mnie też denerwuje to totalne zidiocenie postaci (wyjątkiem jest Raven kochająca Fiki-Miki Pagacyki, wiem, że to nie powinno bawić, ale ten wątek jest po prostu uroczy).
Młodzi tytani, atomówki, laboratorium dextera, ludwiczek, x-man, silver surfer, Spider-Man. Kurcze to były super bajki.
Mam tak samo. Z tym, że u mnie zaczęło się od postaci z RP z koleżankami. Później zaczęłam pisać opowiadania, dodawać nowe postacie, tworzyć bardziej zawiłe zagadnienia.
Po jakimś czasie zaczęłam o tym myśleć przed snem, tworzyć różne scenariusze, historie.
Na ten moment nie zasnę bez wymyślania dalszych przygód moich postaci
Ookami mam dokładnie tak samo. I również zaczęłam od rp/pbf (: Miło się dowiedzieć że ja i moje kol nie jesteśmy jakimiś odludziami grającym w rp
Ja od zawsze mam problemy z zasypianiem i podobnie wymyślam różne historyjki ze mną w roli głównej, raz jak to jestem politykiem, innym razem alfonsem czy co sobie wymyślę :)
Też wymyśliłam własną postać, choć się z nią (zwykle) nie utożsamiam. Po prostu, ma swoją historię, cechy, moce, relacje z innymi bohaterami. Czasami chciałabym narysować komiks o niej, ale chyba za mało mi odwagi... No i, choć lubię rysować, to natura poskąpiła mi talentu i większość moich ''rysunków'' wygląda jak bezkształtne bezkształty ://
Robię tak zawsze, gdy nie mogę zasnąć (czyli prawie codziennie). Wsadzanie siebie do świata fikcji jest dla mnie najfajniejszą rzeczą na świecie.
Serce mnie boli, a oczy krwawią, jak widzę te nowe pacynkowe podróby Młodych Tytanów z hajsem w głowie zamiast mózgu 😩
Ja przed snem ZAWSZE wyobrażam sobie jakąś akcje, losy zwykłego człowieka np. historię z 2 wojny światowej (bitwy), lub Gwiezdne Wojny (zwykły klon/szturmowiec) i to pomaga. Wymyślenie krótkiej fabuły.
Ej. Weź napisz scenariusz i opublikuj na jakiejś stronie. Chętnie bym przeczytał.
Próbowałam... scenariusz, książkę, opowiadanie, ale tego co mam w głowie nie potrafię przelać na papier. :(
Myślałam że tylko ja tak robie! 😂
@CzarnaOwca3011 Tylko jestem dorosłą osobą z nadnaturalnymi mocami i chrząkam się wśród avengers więc 😂 A kreskowke Mlodzi Tytani pamietam od zawsze, nawet ostatnio stwierdziłam że sobie pooglądam ją po raz kolejny i tak też zrobiłam, wszystkie odcinki da się na spokojnie znaleźć :3