#uW7xx

Leżę sobie właśnie chora w łóżku, ledwo funkcjonuję, ale muszę to napisać, bo aż się sytuacja prosi o to. Przypomniało mi się pewne (dziś) śmieszne zdarzenie.


Mianowicie: złapała mnie wtedy straszliwa choroba, było gorzej niż teraz. Z nosa wodospad, gula w gardle, kaszel i wszystkie inne najgorsze objawy przeziębienia, jakie mogły być. Tylko biegunki brakowało. Dodatkowo dostałam okres, więc towarzyszył mi też ból brzucha - a co, jak chorować, to na całego.

Moja kochana siostrzyczka postanowiła mi zrobić ciepłą herbatkę, jakiś rumianek czy coś. Podała mi go do łóżka, patrząc na mnie oczami pełnymi troski. Nigdy dotąd się mną tak nie opiekowała. Chciała dobrze, szkoda tylko, że dobroczynny trunek (który nie do końca smakował jak rumianek, ale wypiłam, by siostrze przykro nie było) okazał się jakimś przeczyszczającym gównem. I tak oto do wszystkich objawów po kilku godzinach doszła biegunka. Tego mi było trzeba :D
CzarneAwokado Odpowiedz

Bo rodzeństwo zawsze pomoże! 😂

CzajnikSieRozwalil Odpowiedz

Przynajmniej się oczyscilas 😂

czterolistna Odpowiedz

Chciała wyczyścić wszystkie zarazki :P

mrkuchar Odpowiedz

Trzeba wypłukać chorobę każdą możliwą drogą.. Dobrze że miałaś okres, a siostra pomogła z biegunką ;)

sextothebeat Odpowiedz

To pewnie "liść sedesu"

BlackFlower Odpowiedz

Pewnie sporo schudłaś. :D

3 kg w 2 dni, o ile dobrze pamiętam :D

bobylon89 Odpowiedz

Ja zawsze mam rozwolnienie, gdy jestem przeziębiony. Nie polecam.
Moja babcia mawia "jak nie urok to sraczka"

Graga

Ja zawsze w trakcie okresu :/

budweiser

Ja też w czasie okresu, w sumie nie pytałam żadnej koleżanki czy też ma biegune przy okresie, ale fajnie wiedzieć że nie jestem jedyna :)

MedLwG

Bardzo często zdarzają się biegunki w czasie okresu- skurcze macicy często łączą się z zwiększoną persaltyką jelit, wiec zapewne nie jesteście jedyne :)

PizzaMyHeart Odpowiedz

Chciała dobrze, a wyszło jak zwykle 😁

Falszywekpl Odpowiedz

Ja raz ojcu robiłem herbatę. Że zwykła się skończyła to wziąłem tą którą na opakowaniu miała jakieś roślinki (mi osobiście przypominały sosny). Umyłem kubek, zrobiłem herbaty, zaniosłem. Aby pociągnął łyk i wypluł.
- Jakie to jest gorzkie!
- Hmm... przecież mieszałem.
Zrobiłem mu drugą będąc święcie przekonany że słabo wypłukałem z płynu do mycia naczyń. Sytuacja się powtórzyła 2 razy. Spróbowałem. Było gorzkie jak cholera. Ojciec kazał mi przynieść i pokazać opakowanie.

Dla wszystkich którzy kiedyś pili piołun: współczuję

Ryoka Odpowiedz

Dawno mnie wyznanie tak nie rozbawilo

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie