#uW7xx
Mianowicie: złapała mnie wtedy straszliwa choroba, było gorzej niż teraz. Z nosa wodospad, gula w gardle, kaszel i wszystkie inne najgorsze objawy przeziębienia, jakie mogły być. Tylko biegunki brakowało. Dodatkowo dostałam okres, więc towarzyszył mi też ból brzucha - a co, jak chorować, to na całego.
Moja kochana siostrzyczka postanowiła mi zrobić ciepłą herbatkę, jakiś rumianek czy coś. Podała mi go do łóżka, patrząc na mnie oczami pełnymi troski. Nigdy dotąd się mną tak nie opiekowała. Chciała dobrze, szkoda tylko, że dobroczynny trunek (który nie do końca smakował jak rumianek, ale wypiłam, by siostrze przykro nie było) okazał się jakimś przeczyszczającym gównem. I tak oto do wszystkich objawów po kilku godzinach doszła biegunka. Tego mi było trzeba :D
Bo rodzeństwo zawsze pomoże! 😂
Przynajmniej się oczyscilas 😂
Chciała wyczyścić wszystkie zarazki :P
Trzeba wypłukać chorobę każdą możliwą drogą.. Dobrze że miałaś okres, a siostra pomogła z biegunką ;)
To pewnie "liść sedesu"
Pewnie sporo schudłaś. :D
3 kg w 2 dni, o ile dobrze pamiętam :D
Ja zawsze mam rozwolnienie, gdy jestem przeziębiony. Nie polecam.
Moja babcia mawia "jak nie urok to sraczka"
Ja zawsze w trakcie okresu :/
Ja też w czasie okresu, w sumie nie pytałam żadnej koleżanki czy też ma biegune przy okresie, ale fajnie wiedzieć że nie jestem jedyna :)
Bardzo często zdarzają się biegunki w czasie okresu- skurcze macicy często łączą się z zwiększoną persaltyką jelit, wiec zapewne nie jesteście jedyne :)
Chciała dobrze, a wyszło jak zwykle 😁
Ja raz ojcu robiłem herbatę. Że zwykła się skończyła to wziąłem tą którą na opakowaniu miała jakieś roślinki (mi osobiście przypominały sosny). Umyłem kubek, zrobiłem herbaty, zaniosłem. Aby pociągnął łyk i wypluł.
- Jakie to jest gorzkie!
- Hmm... przecież mieszałem.
Zrobiłem mu drugą będąc święcie przekonany że słabo wypłukałem z płynu do mycia naczyń. Sytuacja się powtórzyła 2 razy. Spróbowałem. Było gorzkie jak cholera. Ojciec kazał mi przynieść i pokazać opakowanie.
Dla wszystkich którzy kiedyś pili piołun: współczuję
Dawno mnie wyznanie tak nie rozbawilo