#uMh4D
Ja jestem tą najgorszą. Ciągle słyszę, że jestem beztalenciem i powinnam mieć normalne hobby. Piszę. Piszę odkąd pamiętam i poświęcam na to swój cały wolny czas. Ale rodzice twierdzą, że to śmieszne. Nie rozumieją, że to kocham.
Od pewnego czasu pisałam na pewnej stronie, która jest przeznaczona dla takich jak ja. Głównie amatorzy, ale czasem mają po kilka milionów wyświetleń i wydają własne książki. Na początku szło mi kiepsko, ale potem się "wybiłam". Czytelników przybywało, wyświetleń jest teraz prawie milion. Ale rodzice nadal uważają, że to głupota. Pisałam czasem do małych wydawnictw i ostatnio dostałam wiadomość zwrotną. Zgodzili się wydać moją książkę. Wyobraźcie sobie moją radość i to jak z dumą oznajmiam rodzicom, że wydaję pierwszą książkę. Myślałam, że będą nareszcie ze mnie dumni. Bzdura! Wyśmiali mnie i kazali przestać bawić się w tę dziecinadę.
Już nie mam sił, czekam tylko, aż będę mogła się wyprowadzić.
Rób swoje! Wiem, że w takiej sytuacji to ciężkie, ale mimo wszystko, jeżeli to kochasz, nie rezygnuj z tego! :)
Piszesz na wattpadzie? :D
O tym samym pomyślałam 😀
Też o tym pomyślałam, a także o tym, że napisała "Uratuj mnie", które zresztą gorąco polecam :D
Julkahe, to może być też np. 'Mój mały chłopczyk' ☺
Właśnie zapytałam o to przed chwilą! Nie zauważyłam twojego komentarza! :*
Też pomyślałam o ty , odrazu do głowy wpadł mi " Dreadful" , autorka ostatnio napisała , że udało się jej wydać książkę :)
Jest wiecej książek na wattpadzie, które zostały wydane :)
Tam najpopularniejsze 'książki' to jakaś żenada.. w większości. Ja poszukałam daleko i znalazłam wiele pięknych, lecz mało popularnych dzieł na tej stronie.
Idk dlaczego, ale ja pomyślałam o Paulinie od "Cienia" ;D
Wattpadowicze, łączmy się!
Wattpada traktuję trochę z przymrużeniem oka. Te najpopularniejsze to zazwyczaj strasznie przewidywalne gnioty, których nie da się czytać, bo błędy ortograficzne, bo tylko o One Directon. Ale czasem, głęboko, głęboko w głębinach znajdzie się taka "Perełka". Jak właśnie "Uratuj mnie" 😉
Pisanie książek to dziecinada a pieczenie ciast nie? Współczuję nastawienia rodziców.
@ArgentynskiKaktus Laska maize zatrudnic sie jaki cukiernik, a ze sztuki, czy to pisanie, czy taniec, śpiew, malarstwo niesamowicie trudno się przebić. Jest niewielu znanych, A całe rzesze pozostałych amatorów nie mają szans się z tego utrzymać. Więc pieczenie ciast jakoś rozumiem, natomiast dlaczego tańce nie są pogarfzane na równi z pisaniem tego nie rozumiem.
@izka8520 Pogardzane oczywiście w światopoglądzie rodziców, próbowałam jakoś ich zrozumieć i wyszło mi, że patrzą z perspektywy monetyzacji swojego hobby
Nie przejmuj się i rób swoje! Pewnie CIę przeproszą, jak będziesz sławna z paroma zerami na koncie (czego CI życzę) :)
Zaczną w Ciebie "wierzyć" jak zaczniesz zgarniać grube hajsy i będziesz sławna... Zawsze tak jest
Wtedy przyjdą skomleć o pożyczkę ;)
Najgorsze to gdy nie ma się wsparcia w rodzicach.. ale masz wsparcie w nas , powodzonka ✌⚘
Nie kumam kompletnie tego. Gdyby moje dziecko miało pasję wtykanie patyczków w gówno i by ta czynność je bawiła, to bym wspierał jak mógł. Nie ma czegoś takiego jak złe hobby, jeśli nie krzywdzi innych, oczywiście.
Anonimowe szwankują i nie mogę dać ci plusa :(
Trzymam za Ciebie kciuki! Też lubię pisać i wiem jak to jest odbierane przez ludzi. Trzeba mieć nadzieję, że Twoja książka będzie miała dobry odbiór i nawet przyniesie Ci fundusze na wyprowadzkę.
Z czystej ciekawości spytam, piszesz na Wattpadzie?
Jesli tak i możesz to proszę podaj linka😊
Mam siostrę która tańczy i siostre która lubi gotować (ale ja tez tańczę) a wracając do tematu współczuje Ci i życzę powodzenie i wydania kolejnej książki :-)
Na Wattpadzie nie publikuję, ale również lubię pisać. Może nie profesjonalnie, bo tylko jak pani kapryśna-wena przyjdzie, ale na pewno z serca. Moi rodzice nie rozumieją czym jest pasja, ciągle słyszę, że powinnam zająć się czymś, co przyniesie mi zysk. "Pisaniem na chleb nie zarobisz", nie zgadzam się z tymi słowami, chociaż sama nie widzę siebie w przyszłości w roli znanej autorki. Polskie wydawnictwa są bardzo surowe w tym temacie, musisz mieć albo dużo pieniędzy, znajomości, albo pisać tak dobrze, że będą wiedzieć, iż zaszokujesz świat. Niemniej jednak to boli, gdy najbliżsi mówią ci, żebyś przestała robić coś, co sprawia ci wielką radość. To się nazywa podcinanie skrzydeł i mam nadzieję, że swoich łatwo nie oddasz, autorko. Róbmy to, w czym jesteśmy dobrzy i przynajmnej starajmy się nie zwracać uwagi na niekonstruktywną krytykę innych ludzi. Może uda się nam osiągnąć sukces, a może nie, przynajmniej będziemy świadomi tego, że spróbowaliśmy.
może się nie znam, ale tańcem chyba też niespecjalnie idzie zarobić, zwłaszcza, jeśli nie osiąga się w tej dziedzinie dużych sukcesów...