#uDSS5

Ogranicza mnie mój okres.
Zawsze zazdrościłam koleżankom, które podczas okresu w te pierwsze najgorsze dni mogły swobodnie iść na imprezę czy na siłownię w ogóle nie odczuwając tego, że mają okres.

Ja niestety należę do tej grupy kobiet, które łatwo w tym temacie nie mają. Ograniczenia to nie tylko wyżej wspomniane formy rozrywki, ale również moja praca. Pracuję na produkcji. Jest to praca wymagająca wysiłku, nie ma lekko, ale ja to lubię. Jestem osobą aktywną, lubię gdy coś się dzieje, nie lubię monotonii, pracujemy w fajnym zespole i ta praca mi odpowiada.

Niestety raz w miesiącu mój dzień w pracy zamienia się w koszmar. Do WC muszę chodzić co godzinę, bo leje się ze mnie jak z Niagary, przez co współpracownicy i szefostwo krzywo się na mnie patrzą - bo ktoś musi mnie zastąpić na moim stanowisku pracy. Muszę słuchać komentarzy "znowu? przed chwilą byłaś" albo "sraczkę masz, że tak biegasz do WC?". Do tego bolący cholernie brzuch, plecy, o strachu, żeby nie zabrudzić spodni nie wspomnę.

Jeśli spytacie, czemu nie wezmę wolnego, od razu odpowiadam. Nie mogę wziąć z góry wolnego na jutro czy na pojutrze, bo okres mam nieregularne i nie wiem kiedy ten krytyczny dzień nadejdzie. Jeśli jestem już w pracy i dostanę okresu w trakcie, to kierownictwo krzywo patrzy na takie argumenty "dostałam okres, źle się czuję, czy mogę wyjść". Cykle mam dosyć krótkie, więc czasami dwa razy w miesiącu muszę iść i prosić o zwolnienie do domu i głupio mi, bo muszę iść, tłumaczyć się, a pani kierownik patrzy z miną "znowu ty?". Muszę słuchać komentarzy, że tu każda kobieta ma okres, a problem mam tylko ja.
Oczywiście byłam u lekarza, nawet u kilku. Badania OK, wszystko OK, taka moja uroda lub "może jak pani urodzi dziecko, to wszystko się zmieni".

Myślałam też o zmianie pracy, ale przecież wszędzie, czy tu na produkcji, czy gdzieś za biurkiem będzie bolał mnie brzuch i będzie mnie zalewać. Chcę pracować, zawsze daję z siebie 100% i kierownictwo wie, że mimo że zawalę ten jeden dzień, to nadrobię za dwa dni z nawiązką.

Przykro mi, że bycie kobietą tak mnie ogranicza. Przykro mi również, że inne koleżanki mając okres nie rozumieją, jak duży może to być problem - wiadomo, facet nie zrozumie, ale kobieta? Trochę empatii, wsparcia.
Ja nie jestem leniem, który chce żyć za zasiłki od państwa. Chcę pracować uczciwie, a mimo to muszę słuchać tych przemiłych komentarzy "masz sraczkę, że tak latasz?" - ostatnio od kolegi. Tak się niestety składa, że gdy brzuch boli najbardziej, to jedno wiąże się z drugim i ze sraczką też walczę.
Może odbierzecie to jako gorzkie żale, ale chciałam to z siebie wyrzucić.
CzarnyOpal Odpowiedz

Chyba nie aż taki fajny ten zespół w pracy skoro nie potrafią zrozumieć częstszego chodzenia do toalety raz w miesiącu. Może spróbuj właśnie na złość raz założyć białe spodnie i nie pójść do toalety przez 2 godziny. Założę się że kierownictwo od razu okaże więcej zrozumienia jak zobaczą wielką czerwoną plamę na spodniach a połowa męskich pracowników zemdleje przerażona na taki widok. Jak to tak? To krew menstruacyjna jest czerwona? I jest jej tak dużo?

Calkiemsilnabestia

Wszyscy wiedzą, że przecież jest niebieska :D

DanceInRain

Tylko u szlachcianek

Nietoperzwpanierce

To się nazywa terapia szokowa. Powinno zadziałać.

Solveig Odpowiedz

E tam, narzekasz, zawsze może być gorzej. Moja mama za młodu dosłownie mdlała z bólu w trakcie okresu ;)
A tak na poważnie - jeśli ci to tak bardzo przeszkadza to mogą ci pomóc tabletki antykoncepcyjne. Wiadomo, nie każdy chce czy może je brać, musisz sobie sama rozważyć wszystkie za i przeciw, ale powinno to pomóc z twoimi problemami. Wtedy to generalnie mniej boli i krwawienie jest mniej obfitsze, i wiesz dokładnie kiedy nastąpi. Ja jak miałam problem z większymi bólami okresowymi to się dowiedziałam, że teoretycznie możesz nawet brać tabletki ciągle, bez żadnej przerwy i krwawienia nigdy nie mieć; trochę dziwnie mi z tym było więc w końcu brałam po 3 listki pod rząd, i później robiłam sobie przerwę przez 7 dni i było w porządku. Komfort niesamowity.
Jak tabletki nie dla ciebie to, na samo krwawienie, może kubeczek menstruacyjny? Z bólem nie pomoże, ale może poprawi trochę komfort psychiczny, jak nie będziesz musiala biegać do łazienki co godzinę, albo martwić się, że coś przecieka.
A co do empatii innych kobiet: sama przez większość życia miałam dość łagodne okresy. Czasem mnie coś tam trochę pobolało, ale generalnie nie było źle. I zawsze mi się wydawało, że dziewczyny które narzekają, że przez pierwsze pare dni nic nie mogą nic robić to przesadzają. Aż mnie samą parę lat temu coś trzepnęło i zaczęło boleć... Pewno za karę za te wcześniejsze niedowierzanie innym. Teraz rozumiem jak ból okresowy może cię wyłączyć z życia na jeden czy parę dni, ale prawda jest taka, że jak się samemu tego nie przeżyje, to trudno uwierzyć, że ktoś inny może to odczuwać o tyle mocniej.
Generalnie, kobietą ciężko być, ale zamiast się przez to irytować, spróbuj poszukać jakichś rozwiązań, a na pewno dasz radę wymyślić coś, co ci ułatwi trochę życie.

GravityGun

Piękny, empatyczny i merytoryczny komentarz.

PaniPanda

Ja tylko dodam jeszcze od siebie, że warto zrobić badania, np. krwi i ginekologiczne przed dobraniem tabletek antykoncepcyjnych ;)

Atropos

@Postac
Zdziwiłabyś się, jakie "praktyki" są uprawiane w niektórych gabinetach ginekologicznych. Koleżanka w wieku nastu lat trafiła na wybitnego specjalistę, tak jej regulował nieregularne okresy, aż dziewczyna została bezpłodna, bo jej mięśniaków nie zdiagnozował w odpowiednim czasie...

Atropos

W małych pipidówkach masz, jeśli w ogóle, jednego ginekologa w przychodni. Leczą się u niego wszystkie kobiety w okolicy, jak lekarz stary, to leczy już kolejne pokolenie pacjentek.
Taki lekarz praktycznie robi co chce, bo wie, że konkurencji to on nie ma żadnej, nawet jak się kilka młodych wykruszy, bo pojadą gdzieś dalej o 20-30 km, to z pozostałych się utrzyma. Do tego, jeśli nie zleca badań, to więcej kasy w kasie, więc jak długo się da, będzie leczył na oko

hyde989

Nie wiem czy kubeczek jej pomoże. Mi się pierwszego dnia błyskawicznie przepełnia i przecieka a nie mam jakichś obfitych okresów. Drugiego i kolejnego dnia mogę nosić cały dzień i wszystko jest w porządku ale pierwszego to 2-3 godziny i przecieka bo jest przepełniony.

siusiolek

jeśli nie tabletki to dobrym rozwiązaniem będzie też wkładka hormonalna, którą tak mogą nosić kobiety, które nie rodziły.
Nie trzeb codziennie pamiętać o tabletce, chroni to wątrobę bo omija cały układ trawienny i działa tylko jeden horomon a nie np dwa jak w przypadku większości tabletek :)

abrakadabra88 Odpowiedz

nie przejdzie jak urodzisz. Szukaj lekarza do skutku. Mnie dwa mięśniaki przeoczyli, bo taka uroda. Poza tym nieregularny okres i ból dają do myślenia

JagodowyMuffin Odpowiedz

Nieregularne i obfite miesiączki mogą mieć podłoże hormonalne, masz może jakieś inne dolegliwości?
Wypadanie włosów, męski typ owłosienia, problemy z cerą, wagą? Nawet jeśli nie, poszukaj może w kierunku zespołu PCO.

HeavyLikeAWitch

Szukałam tu takiego komentarza. Mnie też mówili, że taka moja uroda. I że jak urodzę dziecko, to przejdzie. Gorzej, że ja wcale nie chcę urodzić dziecka. Od tego, że mogę mieć PCOS, bo wszystkie objawy się zgadzają, a i wyniki badań wiele mówią, dowiedziałam się od... psychoterapeutki, która też to ma. Zbieram się do lekarza, żeby przycisnąć go o diagnozę pod tym kątem, ale aktualnie nie mam środków, w sensie finansowych, więc jednocześnie zostałam bez tabletek, które to regulowały. Najgorsze jest to, że teraz nie dość, że nie wiem, kiedy nastąpi Karmazynowy Przypływ, to jeszcze będę miała koszmarnego PMSa, za którego mogą mnie wywalić z pracy, bo kompletnie się wtedy nie kontroluję... 2/10, nie polecam.

JagodowyMuffin

Podsuwam myśl właśnie dlatego, bo sama borykam się z PCOS. Zdiagnozowane całkiem niedawno, niestety zdecydowana większość lekarzy nie ma wiedzy w tym kierunku, albo bagatelizuje sprawę. A i inne dolegliwości na tle hormonalnym (w moim wypadku np. Hashimoto) trochę zniekształcają obraz całości.

Jeśli chodzi o same cykle, nie daj się zbyć. Mi jeden ginekolog powtarzał, że PCOS nie trzeba leczyć, jeśli nie planuje się założenia rodziny w najbliższym czasie. Błąd, na tle zdrowotnym to już duże zaniedbanie. Jeśli nie miesiączkujesz wcale albo bardzo nieregularnie, istnieje duże ryzyko, że nagromadzony śluz może przybrać zmiany rakowe. Kolejny ginekolog właśnie z tego powodu wywołał mi cykl tabletkami.

Nie wiem jak tragiczna jest twoja sytuacja finansowa. W przypadku mojego PCOS, połączonego z insulinoopornością, biorę metforminę. Nie jest to jednak lek refundowany, z racji jego zastosowania off label. Nie wiem niestety ile kosztuje w Polsce. Ktoś, coś? Ale generalnie pomaga w przywróceniu regularności cykli i obniżeniu poziomu męskich hormonów w organizmie.

Zmiana trybu życia i odżywiania jest tu jednak podstawą. Tym bardziej konsultacja z lekarzem. Do skutku.

WielkieGie4

JagodowyMuffin metfotmina jest na cukrzyce, której zwykle tez towarzyszy insulinoopornosc i pcos. A lek nie jest drogi aktualnie, niedawno brałam.

JagodowyMuffin

@WielkieGie4: owszem, to lek na cukrzycę. Dlatego mówię tu o zastosowaniu off label, jeśli zostaje przepisany w ramach leczenia PCOS.

ParchatyOdkurzacz Odpowiedz

Cześć, założyłam to konto, bo mam podobny problem. Każdy lekarz mówi, że ze mną jest w porządku, a z bólu rzygam dalej niż widzę i nie jestem w stanie sama ustać na nogach, próbowałam wszystkich tabletek, ziół, tabletek antykoncepcyjnych i domowych sposobów, ale na nic... Ale! Zgłosiłam się do fizjoterapeuty uroginekologicznego i okazało się, że mam problem z napięciem i rozluźnianiem pewnych mięśni i z tego powodu wszystko, co kobiece, może sprawiać mi ciągły ból. Myślę, że mogłabyś zacząć od tego, zamiast się męczyć i faszerować lekami. :)

AntekBezMajtek

Podobnie do mnie, "taka moja uroda", uwielbiam ten tekst :/
Ostatni ginekolog doradził mi masażer, tak wibrator/masażer, takie male ustrojstwo na pilota, wkladasz, zakladasz majtki i mozesz gotowac, sprzatac . Dla zdrowych zabawka erotyczna, dla mnie masażer, okresy mam mniej bolące, i bardzo mi pomógł (nie nie mam orgazmow, ani podniet w trakcie uzywania)

Vito857 Odpowiedz

Może się ktoś bardziej zna na prawie pracy, bo wydaje mi się, że krzywe patrzenie na menstruację czy zgryźliwe komentarze są wybitnie nie na miejscu.

bazienka

no seksizm jak sie patrzy, nagrywalabym gnoi

Oretyrety Odpowiedz

A jakieś tabletki antykoncepcyjne? Może chociaż uregulują cykl?

Margharita

Ale nie rozwiążą problemu. Trzeba leczyć przyczynę, nie skutek.

bazienka

u mnie nie bylo rpzyczyny, "taka uroda"
podziekowalam za te urode, biore tabsy od 15 lat i mam spokoj
oczywiscie badam sie regularnie- cytologia i usg transwaginalne 1-2 razy do roku
wyniki wzorowe

Kici3007 Odpowiedz

A byłas może u fizjoterapeuty uroginekologicznego? Potrafią sobie radzić z bolesnymi miesiączkami czasem lepiej niż lekarz :)

Kornowl Odpowiedz

Miałam podobnie. W pierwszy dzień mdlałam, nie raz skończyło się w szpitalu pod kroplowką. Tabletki antykoncepcyjne nie pomogly. Dopiero ketonal na receptę, nie pamiętam już jaka dawka, z wiekiem już tak nie cierpię.

ad13

Ketonal teraz jest też bez recepty.

Hafciarka

U mnie to samo. pierwszego dnia to z bólu po ścianach chodziłam. Jeszcze jak chodziłam do liceum to było łatwo bo po prostu tego dnia nie chodziłam do szkoły. A jak dostałam okres już w szkole to się zwalniałam. Jak poszłam do pracy było już gorzej żadnych zwolnień na życzenie. Płakałam z bólu i koleżanka w pracy dała mi właśnie ketonal. Pierwszy lek który mi pomógł nic przed tym nie działało.
I u mnie sprawdziło się, że po porodzie przeszło. Wciąż pobolewa ale nie tak jak przed.

Rzelka Odpowiedz

Mów wprost współpracownikom, że masz okres i źle to znosisz. Buractwem jest, gdy ktoś nie rozumie, że ktoś może się czuć nieco gorzej ten dzień czy dwa w miesiącu, niezależnie od wieku i płci.
I po 1. znajdź lekarza, który cię porządnie zdiagnozuje. Obfite, bolesne miesiączki i krótkie cykle to nie jest coś normalnego.
Po 2. bierzesz tabletki przeciwbólowe? Najlepiej je brać gdy tylko zacznie się okres, jak ból "się rozkręci" trudniej go zdusić.

Zobacz więcej komentarzy (31)
Dodaj anonimowe wyznanie