Moi koledzy wpadli na pomysł. Jeden z nich wsiadł do autobusu i do kasownika biletów powiedział, że prosi duże frytki, colę i hamburgera. Ludzie popatrzyli na niego jak na chorego psychicznie. Na następnym przystanku wsiadł drugi kolega dając mu "zamówiony" kasownikiem zestaw, wziął pieniądze i wysiadł. Ludzie zbierali szczęki z podłogi!
Dodaj anonimowe wyznanie
Stare jak świat
Przecież jest napisane, kiedy dodano wyznanie - dawno temu, więc musi być stare.
@ Nevada, chodzi o to, że ta historia była znana jeszcze przed spularyzowaniem się internetu.
Dawno temu przed spopularyzowaniem się internetu kasowniki były mechaniczne - wkładało się bilet, trzeba było przycisnąć i robiły się dziurki.
Bynajmniej w mojej miejscowości autobusy z takimi kasownikami jeździły jeszcze jakieś 10 lat temu.
Podejrzewam, że ten prank jest starszy niż autor tego wyznania.
Nawet się uśmiechnąłem :)
No i to są pozytywne numery !
Szkoda, że to moja historia, która wrzuciłam tutaj jakieś 2 lata temu... I brzmiało "kto zamawiał zestaw" 🤦♀️