#3nuAJ

Moi koledzy wpadli na pomysł. Jeden z nich wsiadł do autobusu i do kasownika biletów powiedział, że prosi duże frytki, colę i hamburgera. Ludzie popatrzyli na niego jak na chorego psychicznie. Na następnym przystanku wsiadł drugi kolega dając mu "zamówiony" kasownikiem zestaw, wziął pieniądze i wysiadł. Ludzie zbierali szczęki z podłogi!
lotos53 Odpowiedz

Stare jak świat

nevada36

Przecież jest napisane, kiedy dodano wyznanie - dawno temu, więc musi być stare.

Esza

@ Nevada, chodzi o to, że ta historia była znana jeszcze przed spularyzowaniem się internetu.

radiant

Dawno temu przed spopularyzowaniem się internetu kasowniki były mechaniczne - wkładało się bilet, trzeba było przycisnąć i robiły się dziurki.
Bynajmniej w mojej miejscowości autobusy z takimi kasownikami jeździły jeszcze jakieś 10 lat temu.

Esza Odpowiedz

Podejrzewam, że ten prank jest starszy niż autor tego wyznania.

Whiteknight Odpowiedz

Nawet się uśmiechnąłem :)

Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

No i to są pozytywne numery !

SiostraBlacka Odpowiedz

Szkoda, że to moja historia, która wrzuciłam tutaj jakieś 2 lata temu... I brzmiało "kto zamawiał zestaw" 🤦‍♀️

Dodaj anonimowe wyznanie