#uCNI1
Tylko mamy jeden poważny problem.
One nie do końca rozumieją, że na czas, kiedy u nas są, nasz dom jest ich domem. Oboje z żoną pracujemy, w tym czasie panie muszą same zorganizować sobie czas, zrobić herbatę czy śniadanie. Ale nie poczuwają się za bardzo, żeby po sobie posprzątać, ugotować obiad.
Nie wiem, czy to różnice kulturowe? Przebyta trauma? Nie wiem jak z nimi o tym delikatnie porozmawiać. Zależy mi na tym, żebyśmy nie musieli im, brzydko powiem, usługiwać, bo nie mamy na to czasu z żoną. Może ktoś mógłby coś podpowiedzieć. Są u nas prawie miesiąc, musimy to jakoś poukładać, bo trzeba jakoś funkcjonować. Chcemy mieć współlokatorki, a nie ciągłych gości.
Gościnność tak, ale: twój dom, twoje zasady. Siądźcie razem i obgadajcie kto jakie obowiązki przejmuje, z wyjaśnieniem, że już po miesiącu wiedzą, co i jak u was jest. W tym nie ma nic obraźliwego, wręcz przeciwnie, na ogół normalni ludzie odczują, że mogą się przez pomoc odwdzięczyć. Przy traumach też jest dobre zajęcie się czymś. Być może wasza gościnność i uczynność je też krępuje by samemu coś w domu ruszać, też może być. A może i być, że są leniwe, to tym bardziej, w każdym razie im szybciej to zrobicie tym lepiej.
Moja ciotka przyjęła też przyjęła dwie Ukrainki. Dziewuchy same wokół siebie wszystko robią, a posiłki robią wspólne i wręcz się obrażają, jak ciocia z wujkiem nie chcą jeść.
Będzie to niepopularne aktualnie, ale chyba każdy sobie zdaje sprawę, że ludzie są różni.
" dziewucha" to rubaszne określenie młodej dziewczyny- sprawdź w słowniku i sprawdź też co znaczy rubaszne.
@KurkaNioska napisz jeszcze do największej grupy feministycznej DziewuchyDziewuchom, żeby zainwestowały w słownik xd Taka trochę głupiomądra jesteś
Wcale mnie nie dziwi,że używają takiego słowa, bo też nie mam nich najlepszego zdania, a skoro walczą o aborcję i seks bez zobowiązań to jak najbardziej pasuje do nich ta nazwa. Ja go niecierpię,może dlatego, że z zachodniej Polski przeprowadziłam się do Podkarpacia i tutaj często to słyszę.
@KurkaNioska to się zastanów, czy chcesz odsyłać ludzi do słownika, czy do swojej główki, w której jak widać sporo nie gra xd
To nie kwestia różnicy kulturowej. Ukrainka, która u nas mieszka uczestniczy w naszym życiu domowym. Po sobie zmywa, sprząta, chodzi na zakupy, jak czegoś brakuje do obiadu (ona co prawda nie gotuje, ale to kwestia organizacji w moim domu). Moja mama ją uwielbia. Ale znowu do mojej koleżanki bez zapowiedzi zwaliła się rodzina z Ukrainy, po naciskach okazało się, że ich miasto jest bezpieczne, ale przyjechali na tydzień na wakacje, bo są dla nich darmowe przejazdy i różne rzeczy dostają za darmo, a potem wrócą na Ukrainę... Ludzie są różni, bez względu na narodowość. Ale najlepiej najpierw po prostu porozmawiać i ustalić zasady (jak już ktoś wspomniał).
Hvafaen, walki są na około 15-20% terytorium kraju. Reszta jest względnie bezpieczna. Nie znaczy to oczywiście, że jest całkowicie bezpiecznie, ale można spokojnie być w domu i względnie normalnie funkcjonować. Wiadomo, że zawsze może coś spaść z powietrza, ale jak idzie front typowej wojny konwencjonalnej, to wystarczy uciec jakieś 50-100 km przed, w zależności jakim środkiem transportu ktoś dysponuje. Czyli tłumacząc to bardzo dosadnie, jak ruskie weszliby do Polski np w Przemyślu, albo Chełmie, to osoby z Krakowa, Gdańska, czy Szczecina mogą dalej siedzieć w domu i obserwować rozwój sytuacji.
Ale to nie są jej słowa tylko członków jej rodziny z Ukrainy. Sami powiedzieli, że u nich jest spokojnie i bezpiecznie. Zresztą już tam wrócili. I to była dosyć daleka rodzina, nie mieli stałego kontaktu przez kilkanaście lat (tym bardziej głupio tak przyjechać bez słowa zapowiedzi, żeby choćby można było się przygotować na przyjazd). Przyznali się jak jest dopiero, gdy rodzina koleżanki chciała zadzwonić do sztabu kryzysowego.
@Hvafaen, ale po co mi to piszesz? Przytoczyłam słowa tych ludzi. Przyznali się, że przyjechali tylko pozwiedzać. Wrócili już do domu. Tyle. Nic nie mam do Ukraińców, ale ludzie są różni. Czy to Polacy, czy Ukraińcy. Naprawdę uważam, że teraz nie jest czas na bezczelność, ale nie zmienia to faktu, że do niektórych to nie dociera i nie zważając na sytuację przyjadą skorzystać z darmowych ubrań, jedzenia i wszystkiego innego, a potem zadowoleni wrócą do domu. Bo tak ci ludzie zrobili. To nie znaczy, że niebezpieczeństwa nie ma, ale co ja poradzę, że oni mówią inaczej?
Jeżeli ktoś przyjeżdża do jakiegoś kraju (nieważne czy jako uchodźca, czy turysta), to powinien zrozumieć, że jest w tym kraju gościem i powinien uszanować lokalną kulturę, prawo i normy życia społecznego.
Myślisz, że nie sprzątanie po sobie to kwestia różnic kulturowych?
Jak wy lubicie te "nasi" i "tamci".
Brudasy się w każdym kraju znajdą.
To nie kwestia różnic kulturowych, tylko poziomu kultury.
Teraz też blyszczy, pewnie brodaty mąż wyciera tobą podłogi.
@Hva, coś tam mi rośnie, tyle że z brodą wyglądałbym jak menel. Najdłużej 9 dni wytrzymałem ale już po 4 wyglądam jak początkujący żuliś. A spędzało niemiłosiernie, aż skóra inaczej oddycha jak się usunie zbędne owłosienie :)
Może byłem niepotrzebnie uszczypliwy w tym przypadku, nie pisałaś tu głupio.
9 dni i nie mogłem na siebie patrzeć. No może lata temu miałem trochę dłużej ale się kumple śmiali, i musiałem przyznać im rację że jak menel, to zgoliłem i w sumie OK. To co chcesz pielęgnować czy przycinać po kilku dniach? Po prostu mi nie pasuje ale na szczęście mi się też nie podoba, więc się golę. Łoniaki na brodzie to mają arabusy takie splątane kłaki. A ja jednak reprezentuję inny krąg cywilizacyjny, gdzie facet nie wygląda jak cap ani żaden kosmateusz.
Miałem nadzieję na złagodzenie konfliktu, a tu od brudasów, no cóż. Zapracowałem na to :) jakbyś jednak chciała spróbować być mniej niemila to podejmę inicjatywę i się odwdzięczę tym samym :)
Jaka ostra, haha :) Powściągnę więc klawiaturę bo przesada jest niezdrowa. Ale mylisz się, nie byłbym wcale zadowolony, aż taki nie jestem :)
To prawdopodobnie są różnice kulturowe. Część Ukraińców uważa, że nie wypada sie wtrącać do pracy gospodyni domowej, bo mogłoby to ją urazić. Pogadajcie z nimi na spokojnie i możecie powiedzieć, że będziecie mieć trochę więcej pracy teraz i potrzebujecie małego wsparcia, np w ugotowaniu obiadu, przyniesieniu zakupów itd.
Hvafaen, zluzuj poślady. Pracowałam ze sporą ilością Ukraińców i dużo rozmawialiśmy o różnicach kulturowych. Niektórzy nie sprzątali swoich stanowisk pracy, bo uważali, że od tego powinny być sprzątaczki. No różne przeboje były, głównie wynikające właśnie z różnic kulturowych. I nie trzeba być z innego kontynentu, porównaj sobie np Polskę z Norwegią, albo Niemcami. Dwa światy.
Hvafaen, wiadomo, że u siebie w domu każdy po sobie sprząta. U nas niektóre kobiety mówiły, że jak idą w gości, to właśniw dają się obsługiwać, żeby nie urazić pani domu. Tylko to pewnie też dużo zależy od regionu. Np w Polsce na Podlasiu zauważyłam podobne podejście, a już na zachodzie kraju podejście typu "obsluż się sam", czyli pokażą gdzie jest kibel i lodówka, a z resztą musisz radzić sobie samemu. Z resztą ludzie w każdym narodzie są inni, nie musisz wszystkiego brać do siebie. Fleje też na pewno się zdarzają i może akurat trafiło na autora tego wyznania.
Hvafaen: jest jednak różnica pewna. U Was nie ma poczucia " porządku społecznego". Na ulicach są śmieci i syf, gdzie stoisz tam rzucisz do rowu butelkę i papierek. U nas też tak kiedyś było, ale ludzie już się nauczyli, że śmiecenie w miejscach publicznych to wstyd. Mieszkałam z Ukrainkami ( 40+ ) w Krakowie- wspominam bardzo dobrze, zawsze po sobie sprzątały, ale mieszkałam też z młodymi Ukraińcami 20+ w akademiku i był to dramat- zeżre paczkę chipsów i rzuci pod nogi, chociaż kosz jest 100 metrów dalej.
@KurkaNioska
A ty na pewno w Polsce mieszkasz, że mówisz o tym, że Polacy nauczyli się porządku? Bo syf jak był, tak jest. Mamy osoby, które regularnie sprzątają ulice - jakbyśmy byli takimi czyściochami, to nie byłyby potrzebne. Syf na ulicach, syf w lasach, do których Polacy wywożą swoje śmieci, żeby nie płacić.
Ohlala mieszkałam w kilku województwach i syf w lasach jest największy na Podkarpaciu, a Podkarpackie jest mentalnie zacofane, natomiast te bardziej zachodnie są ok. Np. porównując Polskę i szwajcarską Bazylee to tam są tony śmieci walających się wszędzie w środku miasta. Myślisz,że nie mają kasy na służby sprzątające? Nie. Jest pełno imigrantów,którzy mają wysrane na to czy będzie syf czy nie i rzucają pod siebie, bo nie są tego nauczeni.
Weźcie tłumacza i dokładnie ustalcie zasady funkcjonowania w waszym domu. Same się raczej nie domyślą jaki wy macie plan na ich życie. To wymaga dyskusji.
Ale rozmawialiście z nimi o tym, ustaliliście zasady, jak do Was przyszły? Dla nich na pewno jest to bardzo krępująca sytuacja i po Waszej stronie leży wytłumaczenie, jak wygląda życie w Waszym domu.
Jak ja nienawidzę tłumaczenia syfiarzy, że nikt im przecież nie powiedział, że muszą posprzątać. To wynika z kultury osobistej i poszanowania przestrzeni którą się zajmuje.
@Driann
Wyjmij kij z dupska, bo nie o tym mówię. Sama syfu nie lubię, ale chodzi mi o to, że z dziewczynami trzeba po prostu pogadać o tym, co mogą, a czego nie w domu. Mogą się po prostu wstydzić normalnych czynności, bo czują, że nie są u siebie. Znajomi, którzy mieszkają z obcymi ludźmi, mają po prostu grafik, żeby było wiadomo, kto i kiedy ma sprzątać. Komunikacja, a nie jojczenie w internecie.
@ohlala przepraszam, ale nie lubię się babrać w czyichś tyłkach i ci go nie wyjmę :c śmieszne, że syfiarzy zawsze znajdzie wytłumaczenie, że mu było wstyd się wtrącac i posprzątać, ale nigdy mu nie jest wstyd nasrać i udawać, że nie widzi xd
W mojej poprzedniej pracy mieliśmy paru Ukraińców, i pamiętam że byli w dużym szoku, że po skończonej pracy muszą po sobie posprzątać stanowisko, także zgodzę się z tym, że mają inną mentalność. Dużo racji zresztą jest w tezie Hitlera, że Europejczycy żyją tylko do linii Bugu i Dunaju, dalej to już Azjaci.
Kogo jeszcze kretynie zacytujesz?
Napisałeś, że w poprzedniej pracy....czyli to zemsta za to, że cie na zbity pysk wyrzucili bo ukry lepiej pracowały.
Madry polaczek po szkodzie.
W mojej pracy mam sporo Ukraińców i każdy normalnie po skończonej pracy sprząta, także nie zgodzę się z tym, że mają inną mentalność, tylko po prostu ludzie są różni i chęć/niechęć do sprzątania nie zależy od narodowości.
@loteria Bardzo współczuję ci twojego światopoglądu, i muszę go trochę zburzyć- w dorosłym życiu istnieje możliwość dobrowolnego zmieniana pracy, nie trzeba czekać na zwolnienie albo plajtę aktualnego zakładu pracy :D
Ale co ma teza Hitlera (ha tfu) do tego wszystkiego? Serio myślisz, że Europejczyk jest lepszy od np. Japończyka? Mało widziałeś, oj mało.
-himtler
-panie Koli nieee
Przyjeżdżają i im się miesza w głowach. Koleżanka ma zakład fryzjerski, a obok wykonują też manicure. Ostatnio Ukrainki przyszły i one najpierw poszły do koleżanki, że chcą nową fryzurę, koleżanka pyta,czy mają pieniądze to oburzone stwierdziły,że one to MAJĄ MIEĆ ZA DARMO, bo one są z tego kraju i im się należy, a jak koleżanka im powiedziała,że nie ma szans,jak nie chcą płacić, to poszły i żądały manicure, bo im się należy!
Następna sytuacja: Miasto w którym się wychowałam, zrobiło dla tych ludzi wielkie namioty ogrzewane,żeby mieli gdzie się ulokować, to powiedzieli, że oni nie będą w takim czymś spać, bo im SIE NALEŻY OSOBNE MIESZKANIE!
PARANOJA
Wypierdalaj onuco.
ohlala bardzo inteligentna odpowiedź, owacje na stojąco! Brawa!
Hvafaen już biegnę, tylko po drodze kupię popcorn, czekając na twoje jęczenie, że inni zabrali Ci coś ,co Ci się należy
Czemu tu się dziwić kiedy to samo mamy u siebie w kraju. Wystarczy przejść się pod różnego rodzaju ośrodki pomocy społecznej i poobserwować jak zachowują się w większości osoby korzystające z pomocy spolecznej*, postawy, krótko pisząc, roszczeniowe. To wynika tylko z poziomu kultury i wychowania tego typu ludzi. Każdy normalny człowiek wie czym jest "pomoc" i ma w sobie jakieś poczucie przyzwoitości w tej materii. Podam tu naprzeciw przykład Ukraińców, którzy przychodząc do sklepów, gdzie mieli wszystko za darmo, brali tylko po jednej rzeczy, bo mieli na uwadze innych ludzi, którzy też mogą tego potrzebować. Nie uważam, żeby usługa zrobienia paznokci była podstawową potrzebą do zaspokojenia skoro ucieka się przed wojną, dlatego nie rozumiem niektórych komentarzy o dalekiej podróży onucy lub sugerowania sympatii z putlerem. Uciekasz przed wojną, więc korzystasz z szeroko pojętej gościnności i pomocy* oferującego ją kraju. Tu nie ma, że coś się należy a zachowanie wyżej opisanych sytuacji wskazuje na zwykłą próbę wyłudzenia przy korzystaniu z sytuacji a to jest po prostu bezczelność. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to jest zwykłym chamem z chamów i bucem.
Jestem za pomocą ludziom, przeciw wojnie i kategorycznie potępiam zachowania tego zbrodniarza, ale z całym szacunkiem zawsze znajdą się ludzie którzy chcą wykorzystać zła sytuację i innych, jadąc na czyjejś życzliwości i dobroci. Bez przesady.
@PanKreatywny właśnie o to chodzi, pomoc tak, ale wykorzystywanie czy wyłudzenia, to już inna sprawa. Niestety, niektórzy nie potrafią tego rozróżnić i budzi się w nich agresja ( nie wiadomo dlaczego) albo po prostu są zakompleksieni i jedyny sposób w jaki mogą się wyżyć na innych jest tutaj, bo można ANONIMOWO. Szkoda,że tyle jest nienawiści w ludziach, to odbija się na ich zdrowiu.
ohlala jak zwykle pokazała, ze jest jebaną debilką, której widocznie stary za często wchodził do wanny.
Hahaha, co za niespodzianka! Przyjechały i nic nie robią, no kto by się tego spodziewał? Przecież wiadomo, że to nieroby jakich mało. Jak chcecie mieć współlokatorki, to karty na stół - albo się biorą do roboty albo won, krótka piłka.
Tawariszcz onuca? Rublami płacą czy w jakiejś przyzwoitej walucie?
Poczekaj, niedługo się zacznie zmiana zdania, jak sobie zdadzą sprawę, jak to daleko zajdzie
dragomir a tobie już szekle wpłynęły na konto?
Akurat zarabiam w euro, ale jak coś by było to bym zgarnął bo mnie czeka trochę wydatków dość nieoczekiwanych, no ale - ku lepszemu!