Zadzwoniłam po policję, kiedy okazało się, że pani dyrektor w przedszkolu jest pod wpływem alkoholu. I wiecie co? Okazało się, że zostałam okrzyknięta najgorszą matką! Na szczęście nie przez wszystkich, ci mądrzejsi przyznają mi rację, ale niestety nie mają odwagi, by głośno o tym mówić.
Dziwię się tylko nauczycielkom, które przymykają od lat oko na zachowanie dyrektorki. Ja uważam, że zrobiłam dobrze. Mam nadzieję, że sprawa zakończy się zwolnieniem tej pani.
Dodaj anonimowe wyznanie
Skoro ty jesteś zła matka to jak nazwać rodziców którzy pozwalają na takie rzeczy?
źli rodzice
bezmyslni tchórze
Źli dawcy genów.
Ofiary zaniku selekcji naturalnej w cywilizowanym świecie.
Nie rozumiem mentalnosci płaszczenia się przed kimś, kto zajmuje wysokie stanowisko. Bardzo dobrze zrobiłaś!
Bo niektórzy sądzą, że jak się nie rusza g.wna, które leży na środku salonu, to tego g.wna nie ma.
A na pewno mniej smierdzi :-)
Mnie tylko zastanawia, jak muszą wychowywać swoje dzieci ludzie, którzy uważają, że zostawianie potomstwa pod opieką osoby pod wpływem alkoholu jest OK... Czego ci ludzie ich nauczą? Że można olewać prawo, że picie w miejscu pracy jest spoko?
Dyrektor nie opiekuje się dziećmi
@TakiTamJeden
W salach ich nie pilnuje, oczywiście. Ale odpowiada za bezpieczeństwo dzieci przebywających w danej placówce.
A potem płaczą tacy w telewizji, że jak to się stało?!?!?! Moje dziecko chodziło do wspaniałego przedszkola, a tu nagle jakiś wypadek? :O Nic nie widziałam, nic nie słyszałam...
Jakby coś się stało byłoby problemem, że nikt nie reagował.... Dobrze zrobiłaś nikt nie powinien pracować pod wpływem alkoholu tym bardziej nie z dziećmi. Masakra. Współczuję
Oswiata to mafia jak kazda inna, bardzo hermetyczne srodowisko i wszyscy znaja wszystkich. Wiem, bo moja s.p. mama byla dyrektorka przedszkola. Nie zdziwilbym sie gdyby sprawa zakonczyla sie jedynie wpisem nagany do akt a pani dyrektor zatrzyma swoje stanowisko :(
Kuratorium?
Mówisz o jednej lapce wina, czy o byciu pijanym w trzy dupy? (wiem wiem znajda sie jacys straznicy zasad i powiedza ze nawet mala ilosc alkoholu nie powinna byc spozyta w miejscu pracy bo to takie straszne i w ogole w koncu dyrektorka moze oszalec i zrobic dzieciom krzywde)
lampce*
Praca to nie miejsce na przebywanie pod wpływem alkoholu. To że za komuny to była norma to nie znaczy że teraz też powinna.
Idąc tym tropem...
Ciul, może kierowcy autobusów też by sobie wypili po lampce wina w przerwie? Co to szkodzi?
Przecież nie oszaleje i nie zrobi krzywdy pasażerom.
Mało powiedziane "miejscu pracy"...to miejsce współpracy z dziećmi...wolałbym by alkoholik nie przebywał z moimi dziećmi pol zycia
Chyba nie będą chodziły pół życia do przedszkola :)
Trudno ocenić jednoznacznie. Jeśli dzieci nie były zagrożone ponieważ nie miała ich pod bezpośrednią opieką to nie popełniła zbrodni, z drugiej strony jest w pracy więc wypadałoby być trzeźwym. A co do reszty personelu? Im to pasowało, przymykając oko sami mieli też poliznione