#uB8cm
Szkołę w końcu skończyłam i poszłam do liceum. Po roku miłość do niego mi przeszła, ale on zadzwonił do mnie (tak, miał mój numer) i zaprosił mnie do szkoły w odwiedziny. Przyszłam i znów gadaliśmy tak jak dawniej. Moje uczucie wróciło i już nie zniknęło.
Teraz jestem w klasie maturalnej. Czasem go odwiedzam i już sama nie wiem jak wygląda nasza relacja. Czasem on traktuje mnie jak swoją uczennicę, innym razem jak kobietę. Nie umiem tego dokładnie wyjaśnić, ale to się po prostu czuje. Nie wiem co mam robić. To uczucie mnie męczy i trwa już prawie 6 lat... Naprawdę jedyne o czym marzę to po prostu je wyłączyć.
PS: Nie mam wyrzutów sumienia, bo ten człowiek nie ma żony, dzieci, chłopaka itp. A byłoby łatwiej zapomnieć...
Mój szkolny wychowawca związał się ze swoją (byłą) uczennicą, wzięli ślub, ostatnio widziałam ich z wózkiem - nie zwracają uwagi na komentarze i są ze sobą szczęśliwi. Z czasem plotki ucichły. Rozumiem Twoje wewnętrzne rozdarcie, ale czasem warto wyciągnąć rękę po to, czego pragniemy, jeśli nie ranimy tym nikogo wokół :) Cokolwiek postanowisz, życzę Ci powodzenia!
Też miałem nauczyciela historii, który ożenił się ze swoją byłą uczennicą. Są już po slubie ponad dekadę.
moj profesor ozenil sie ze swoja byla doktorantka :)
szczesliwosci :)
Nauczyciel też człowiek
Poczekał aż będziesz bardziej legalna i zadzwonił. Mężczyźni czasami lubią traktować swoje kobiety jak uczennice. To normalne. Jeśli tobie to też sprawia przyjemność, to nie zadręczaj się tym.
A w czasie oczekiwań jeszcze sobie pokorzysta.
E tam. Taka gimnazjalistka najlepsza.
Znam nauczyciela wf, który zrobił dziecko swojej uczennicy (z gimnazjum) na wycieczce szkolnej. Obecnie są już kilka lat po ślubie, szczęśliwi, a ten pan nadal pracuje w tej samej szkole.
Ten tu się nie powstrzymał, ale nauczyciel z wyznania najwyraźniej czekał, aż Autorka będzie legalna.
"Legalna" to ona jest już w gimnazjum. W Polsce wiek zgody to 15 lat. No chyba, że istnieje obawa o "Nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia, a także nadużycie zaufania lub udzielenie korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy" to wtedy trzeba czekać do lat 18.
A teraz wyznanie... Jestem nauczycielem i od gimnazjum podoba mi się moja uczennica. Zawsze dobrze się dogadywalismy, czasem traktowała mnie jak nauczyciela a czasem jak mężczyznę. Teraz jest w klasie maturalnej, nie ma chłopaka. Co radzicie ? Jest już prawie pelnoletnia.
O ile jest starszy? Jeśli jest to kwestia, powiedzmy, 10 lat - tragedii nie ma, ale w przypadku większej przepaści... Zastanów się co by było dalej. Facet jeśli już, to szuka młodej dupy i tyle.
Niepokojące jest też to, że on najwyraźniej na nią czekał, czyli ciągnęło go już do osoby zdecydowanie za młodej dla niego i niedojrzałej.
@ohlala A to swoją drogą.
Kolega związał się będąc w gim z nauczycielką świeżo po studiach. Ja ostatecznie zwolniono za aferę ale byli jeszcze kilka lat później razem
Pozdrawiam :)- narzeczona mojego byłego nauczyciela 😅
Może czas po prostu się zabrac za tego człowieka? Jeżeli nie ma gigantycznej różnicy wieku, to co Ci szkodzi spróbować? Szczególnie, że facet jest sam, a Ty chyba jesteś już pełnoletnia? Przecież tez nie musicie się spieszyć z uczuciem i związkiem, ale może czas się z nim umówić ? :)
Masz 18/19 lat. Wmawiasz sobie
No tak, bo teraz 18/19 letnie kobiety to dzieci bez mózgu i uczuć, a kiedyś natomiast, ooo!! Kiedyś to byli czasy! Idealne kandydatki na żony i matki, gospodynie domowe. Bo 21 letnia to stara panna.
Gratuluję myślenia.
Siano w głowie i to straszne. Ale to tak zawsze było, 20 lat temu nastolatki były tak samo puste a może i jeszcze bardziej. Nie tylko tępe, puste ale też łatwe do manipulowania, podatne na "miłości"