#u92Yo

Mam 22 lata, nie mieszkam już z rodzicami od 5 lat, jednak ostatnio na pewien czas musiałam wprowadzić się do mieszkania, do którego dostęp ma mój ojciec. Dzisiaj przyjechał i wpadł w szał, zaczął się na mnie wydzierać (dodam, że w przeszłości zdarzało mi się dostać od niego w twarz bez powodu). Napisałam do mojego chłopaka, że się boję ojca i poprosiłam, żeby przyjechał, abym mogła bezpiecznie wyjść z domu. Wiedziałam, że mój ojciec przy nim na pewno mnie nie uderzy ani nie będzie agresywny wobec niego (zawsze przy ludziach udaje super ojca). Mój chłopak zadał kilka pytań odnośnie tego, co się dzieje, na które mu odpowiedziałam, żeby przyjechał jak najszybciej. Nie przyjechał, kompletnie mnie zignorował, przestał odbierać telefon.

Tydzień wcześniej, gdy leżałam w szpitalu czekając na nagłą i niespodziewaną operację, co prawda tylko zapalenie wyrostka, też prosiłam go, żeby przyjechał mnie odwiedzić. Bałam się, ta cała sprawa z narkozą, chciałam go po prostu zobaczyć na wszelki wypadek przed operacją. Nie przyszedł. Najpierw nie miał dla mnie czasu, a potem powiedział, że jedzie nad morze, ma już kupione bilety na pociąg i nie chce tego przełożyć, bo on potrzebuje tego wyjazdu. Wrócił dopiero po czterech dniach. Nie odwiedził mnie ani przed, ani po operacji, dopiero jak wypisano mnie ze szpitala.
Gdybym to ja wiedziała, że on naprawdę mnie potrzebuje, to przyjechałabym nawet taksówką w piżamie.

To nie jest pierwszy raz, kiedy mnie tak wystawił. Przy znajomych udaje super chłopaka, ludzie uważają go za nie wiadomo jak dobrą osobę, ale przy bliższym poznaniu kompletnie nie można na niego liczyć. Te sytuacje to tylko wierzchołek góry lodowej tego, jak często mnie lekceważył i skupiał się tylko na sobie. Wystawił mnie też w moje urodziny w tym roku, nigdy nie miał dla mnie czasu, bo ważniejsza była jego pasja, koledzy itp. Cały czas do niego wracałam, ale po dzisiejszym zdarzeniu wiem, że to koniec. Naprawdę, wiem, że zrobiłabym dla niego wszystko, ale widzę po jego gestach, że jest to człowiek, który dba tylko i wyłącznie o swoje dobro. Smutne.
oldhighhat Odpowiedz

fascynuje mnie zawsze jak ludzie takie chore, jednostronne i toksyczne relacje są w stanie nazywać związkiem.

CzerwonaRurza

Ponieważ to jest związek. Bardzo silny zresztą.
I tak, chory, jednostronny i toksyczny. Tylko że to niczego nie zmienia.

tramwajowe Odpowiedz

Rzuca mi sie w oczy: "Przy ludziach udaje super ojca" i "przy znajomych udaje super chłopaka".
Takim wzorem nasiakłaś w dzieciństwie i takim wzorem żyjesz w dorosłości. Zmiana musi być świadoma!

WrozkaSmierci Odpowiedz

To po co z nim jesteś, jak cię ciągle olewa?

hugendubel

Żeby odbyć stosunek pciowy.

ohlala Odpowiedz

Mam nadzieję, że serio go zostawiłaś, bo po co Ci partner, na którego nie możesz liczyć?

bazienka Odpowiedz

no i po co byc z kims, kto cie nie szanuje i nie wspiera?

Vito857 Odpowiedz

On na pewno wie, że jest twoim chłopakiem? Bo związek nie polega na tym, żeby sobie brać takiego samego dziada jak ojciec, że tylko pod publiczkę udaje.

DGM Odpowiedz

Zerwij z nim NATYCHMIAST.I powiedz mu koniecznie dlaczego.krotko i na temat i zostaw go z tym.bedzie chciał coś tłumaczyć to wysłuchaj go najszybciej po miesiącu .

Domandatiwa Odpowiedz

Może "związek" z Tobą jest dla niego drugorzędny względem związku z inną osobą.

CentralnyMan Odpowiedz

Już dawno powinien być byłym chłopakiem

TakaOna100 Odpowiedz

Czy Twój chłopak nie przypomina Ci ojca? Przy wszystkich super, a dla Ciebie…

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie