#u5gTr
W ostatnich klasach podstawówki poznałam pewną dziewczynę. Miałam 11 lat, ona 12. Nie polubiłyśmy się, a raczej to ona nie polubiła mnie, bo gdy zapytała się mnie co sądzę o jej nowych butach, powiedziałam, że mi się nie podobają. Dziewczyna zaczęła mnie prześladować, wyzywać mnie na korytarzu, zabierać mi rzeczy. Nie wytrzymałam, kiedy napadła na mnie pod szkołą i rzuciła się na mnie (na szczęście siły dużo nie miała, a chłopaki z klasy szybko ją ze mnie ściągnęli). Poszłam wtedy do rodziców i opowiedziałam im co się dzieje. Rodzice pojechali do niej do domu porozmawiać z nią i z jej rodzicami i od tego czasu miałam spokój. Dziewczyna szybko szkołę skończyła (była to końcówka roku szkolnego), poszła do innego gimnazjum niż ja, więcej się nie spotykałyśmy.
Tydzień temu zjechałam do rodzinnego miasta na weekend i idąc na spacer z psem, spotkałam ją na ulicy. Dziewczyna rzuciła się do mnie z łapami, krzycząc, jakby ją obdzierali ze skóry, że jestem konfidentem, że mnie zabije za to, że na nią wtedy doniosłam.
Obie jesteśmy już dorosłe, mamy ponad 20 lat.
Nie podeszła do mnie tylko dlatego, że jej mąż trzymał ją jedną ręką, a drugą przytulał jej przestraszona dziecko...
Albo jest chora psychicznie, albo jest jeszcze coś na rzeczy, czego autorka nie wyznała.
nie wiemy, jaka kare dostala, jesli laska ma takie dyssocjalne zapedy, to obstawiam jakies lanie albo cos krzywdzacego mocno
Bazienka jakiejkolwiek kary by niedostała najwidoczniej do niej nie przemówiła skoro nie zrozumiała za co ja dostała i dalej nie zmieniła swojego zachowania...
Jaka okropna karę mogłaby dostać 12 latka? Szlaban na kreskówki? Dorosła (i dojrzała) kobieta powinna zapomnieć o dziecinnych nieporozumieniach i żyć swoim życiem.
Wyznanie wyżej wyświetlił mi się komentarz o nieadekwatnych karach do przewinienia więc może dziewczyna miała za to w domu piekło? (1PDCo, komentarz od StaryTapczan). Dyskutujemy dalej czy jest nienormalna?
Tayla różne rzeczy się zdarzają, mogła mieć to np wypominane przez rodziców przez całe te 8 lat, chociażby jako żelazny argument w każdej kłótni. Albo gorsze rzeczy - rodzice są różni.
Tayla, stary mógł ją tak sprać, że przez trzy dni nie mogła wstać z łóżka na przykład... Mało to patoli, dla której kara to robienie z dziecka worka treningowego, zamykanie w piwnicy, nie dawanie jedzenia i inne chore wymysły?
Tayla
Serio Ci się wydaje, że każde dziecko na pewno musiało mieć beztroskie dzieciństwo?
Że im mniejsze tym bardziej na pewno nikt go palcem nie tknął?
Im mniejsze, tym łatwiejsza i prostsza jest przemoc wobec niego, bo się nie postawi, równie dobrze mogli ją sprać pasem albo kablem od żelazka do krwi i nieprzytomności, a potem przez tydzień codziennie wyrzucać nago na śnieg (jeśli np. była zima) na dwie godziny.
Wszystko super, ale nawet jeśli karę dostała straszną, to czy to jest normalne i potrzebne żeby po ponad 10 latach rzucać się na kogoś na ulicy? Dla mnie jakaś zaburzona laska
Jaka by to kara nie była (o której autorka pewnie nie wie), nie daje jej to prawa do atakowania ludzi na ulicy.
Albo jest coś na rzeczy, co tamta psychiczna dziewczyna ukrywa (np. głodzenie, bicie i ogóle znęcanie się przez rodziców za to, że rodzice autorki zrobili psychicznej przypał). Mojego kolegę z podstawówki rodzice bili łańcuchem, gdy przynosił 1 lub 2 do domu. Zawsze gdy dostał gorszą ocenę siedział w szkole jak najdłużej, mimo że do domu miał 20 metrów.
Ciekawe co wtedy jej rodzice zrobili że po latach tak to przeżywa.
To rzuciła się na Ciebie z łapami czy nie podeszła? Bo ostatnie dwa akapity się wykluczają, chyba że ja źle to odczytuje.
Chyba rzuciła się, ale została złapana podczas tego rzucania (zanim dobiegła) i tylko szamotała się próbując wyrwać i ją pobić.
To ona ma problem, nie ty. Jak masz jakiś świadków tego zdarzenia, to możesz wytoczyć jej proces o zniesławienie i groźby karalne.
raczej nie będę nic z tym robić. W tym mieście od dawna już nie mieszkam, przyjeżdżam tam czasem tylko do rodziców gdzie większość czasu i tak spędzam z nimi, a wiem że tą "rodziną" i tak mocno interesuje się pomoc społeczna
@czarnadalia - czyli laska to patologia
Uważaj na siebie ,bo tacy ludzie bywają nieobliczalni
Dziewczyna chyba była z patologicznej rodziny ;wskazuje na to jej zachowanie (w domu na niej wyładowywali agresję ,i stąd to zachowanie)
Musiała dostać solidne lanie ,za swoje zachowanie w stosunku do autorki
Jesteś podejrzanie wybielona w tej historii. Ciekawe ile szczegółów pominęłaś. Całkiem możliwe, że gnoiłaś ją zanim postanowiła Cię pobić.
i taki ktos sie rozmnaza :/
Mnie to zastanawia,że ten jej mąż się z nią związał
Ktoś chyba nie potrafi znieść krytyki... A to były tylko buty.
To tylko potwierdza teorie że laski są mega pamiętliwe i że pamiętają nawet najdrobniejsze pierdoły z przeszłości. A ona niech się leczy psychiatrycznie bo to niewiadomo co zrobi swojemu dziecku.