#MeShy
Zacząłem się zbierać do wyjścia, po czym nastąpiło darcie, że nigdzie nie wychodzę i wyrywanie rzeczy. Pamiętam ten obłęd w ich oczach. Mimo wszystko chciałem postawić na swoim, więc próbowałem wyjść, ale drzwi mieszkania zostały mi zagrodzone. Mieszkamy na parterze, więc pomyślałem, że okay, wyjdę przez okno, ale nie dało się, bo biegali za mną cały czas i krzyczeli wstrętne rzeczy. Wyszarpali mnie tak, że nie dałem rady wyjść. W końcu ze łzami w oczach, mając dość, siłą próbowałem przedrzeć się do drzwi i uciec, ale zostałem przytwierdzony przez ojca do ziemi. Matka dzwoniła na policję. Kiedy przyjechali policjanci, rodzice mówili, że jestem pod wpływem różnych środków i zachowuję się przez to agresywnie... A ja chciałem tylko wyjść z domu i odpocząć chociaż na chwilę od tego szamba.
Ostatecznie policja była wyrozumiała wobec mnie i zdziwiona zachowaniem rodziców.
No co mogę wam powiedzieć, chciałbym teraz napisać, że to tylko mój najbardziej pojebany sen, ale niestety nie. Muszę stąd uciec.
Chore niby tak, ale "chciałem sobie wyjść po 22, przejść się, może zapalić"? W wieku 16 lat? No to ja się nie dziwię, że Ci nie pozwolili.
dokladnie, a jesli fajka to pierwsze, o czym pomyslal w stresie, to znaczy, ze pali od co najmniej kilku miesiecy jesli nie lat
Mnie to też zdziwiło.
Po pierwszej liceum można mieć 17 lat, o ile szło się starym tokiem nauczania i ma się urodziny w pierwszej połowie roku. A jeśli chłopak kiblował gdzieś rok, to i 18 mógł mieć. Tego nie wiemy, więc też nie oceniajmy pochopnie.
Nawet jeśli palił już jakiś czas (jak z resztą masę ludzi w liceum) to nie znaczy że jego rodzice o tym wiedzieli. Przecież nie napisał ze powiedział im że idzie na fajkę. Jedyne o czym oni wiedzieli to że prawie dorosły chłopak chce wyjść na spacer, a to żeby zrobić z tego bieganinę i szarpaninę zakończone wezwaniem policji (o uwaga wyjście na spacer po 22) jest już chore
Dla mnie jednak dziwniejsze niż ten papieros jest barykadowanie drzwi i wzywanie policji bo ktoś chce wyjść na spacer.
O jezu, straszne. Tak było, jest i będzie. Twoi starzy pewnie sami popalali w tym wieku. Na dodatek jak ktoś już pali to zakaz rodziców niczego nie zmieni.
Musisz. Znajdź pracę, wynajmij coś. Studia nie są najważniejsze.
Jakie studia... On ma 17 lat.. kogo Ty bronisz..
Chłopie, pamiętaj, że masz tylko 16 lat.
Najbardziej mi się chce śmiać, że teraz mając 16 lat ciężko jesteś obrażony, że rodzice wymagają od Ciebie odpowiedzialności. A jak sam będziesz miał nastoletniego syna to też go nie wypuścisz na dymka (Ty całkiem głupi jesteś, że w tym wieku palisz? Za 20 lat będziesz po 4 razy w roku próbował rzucić, bo już zdrówko nie takie) w środku nocy albo późnym wieczorem. Ogólnie dla mnie wyznanie typowe dla zbuntowanego nastolatka, który uważa, że zakazy starych są nie dla niego. Ciekawe jak Ty się zachowywałeś jak Ci powiedzieli, że nigdzie idziesz. Bo przypuszczam, że spokojny nie byłeś. A wyznanie jest jednostronne, trzeba by jeszcze dodać wyznanie Twoich rodziców.
reakcja przesadzona, ale jakby moje dziecko (16letnie) palilo papierosy to natychmiast mialoby zabrane kieszonkowe i bana na wyjscia
I tak by paliło. :) takie rzeczy inaczej się zalatwia
ano wlasnie
bo nie na wszystkich dziala wypalenie paczki czy 2 jeden za drugim
poza tym mam alergie na dym tytoniowy dodatkowo nienawidze papierochow wiec nie wiem jak mialabym takiego gowniarza pilnowac z tym paleniem
Nie pilnować. To drugi człowiek i nakazy i zakazy, nie zmienią jego decyzji życiowych. Zakazany owoc smakuje najlepiej. Da się wytłumaczyć konsekwencje na spokojnie. Zwykle jak rodzice nie lubią papierosów to dziecko pali, a jak rodzice palili przy dziecku to nienawidzi tego smrodu. Bywa i tak tylko nie przenoś swojej nienawiści od razu w życie dziecka.
no wlasnie mowie co jak ten sposób nie zadziała? niektórzy sa już tak zaprawieni bo pala no. od 10 roku zycia, ze wypalenie ciurkiem paczki fajek nie zadziała
to ile ono powinno wyjarac 3 paczki, 5?
i dlaczego ja musiałabym to wachac
qzin mi nikt nie zabranial, ojciec palil, brat potem tez, ja w zyciu papierosa nie miałam w ustach
bazienka gowno by to dało. Współczuje twojemu potencjalnemu dziecku. Większość nastolatków rzuca po liceum albo na studiach. To musi być jego decyzja. Swoimi głupimi zakazami niczego nie zmienisz.
Spróbuj z nimi o tym porozmawiać, zróbcie też taką ogólną rozmowę, być może zachowanie rodziców wynikało z długotrwałej irytacji i było punktem kulminacyjnym, zwłaszcza że jesteś bardzo młody i nie ustalałeś(przynajmniej nie napisałeś że ustaliłeś) o której wrócisz.
To jest chore kiedy rodzice dostaja kota bo dziecko dorasta i czuja ze nie moga juz nim kierowac. Sama mialam tak pojebane sytuacje. Uciekaj poki mozesz
w dodatku pali
hahahah chcialabym zaznaczyc, ze jaranie fajek i picie alko przez 18 kwalifikuje sie pod demoralizacje i w najgorszym wypadku sad rodzinny
ale nie, to rodzice winni ze nie moga kierowac palacym 16latkiem?
*przed 18
i jak najbardziej jest obywatelski obowiazek zglaszania tego do odpowiednich instytucji, wiec nie zdziwilabym sie jakbys dostal wezwanie do sadu rodzinnego, bo np. nauczyciel zawiadomil sad
bazienka nie posraj się dziewczyno. Nigdy nie miałaś 16 lat? To, ze ktoś wypił piwo albo zapalił w tym wieku nie czyni z niego jakiejś patologii. Ogarnij się.
Reagujesz jak typowa DDA tak poza tym. To, ze twój stary był alkoholikiem to nie znaczy, ze jak ktoś wypije czasem piwo to też będzie. Czas na terapie chyba.
Nie przeczytałem jeszcze wyznania, ale chcialem napisac, ze ma świetny ten "kod" #. 😅
Mam dobrą radę - wprowadź się z domu jak najszybciej, póki jesteś najmądrzejszy i wiesz wszystko najlepiej. Wtedy będziesz robił co chcesz, a do tego czasu rodzice są za Ciebie odpowiedzialni i jeśli mieszkasz pod ich dachem, to musisz respektować ich zasady.
mialam kiedys niemal taka sama sytuację, ale w moim przypadku policjanci nie byli tak wyrozumiali i potraktowali mnie jak zło konieczne:) miałeś szczęście, że trafiłeś na takich bardziej w porządku