27 października razem z moim chłopakiem obchodziliśmy 3 lata naszego związku. Wobec tego dostałam od mojego lubego kwiaty w doniczce... chryzantemy. Szkoda tylko, że grobowe.
Dla ciekawskich - nie wiedział, a ja przez godzinę płakałam ze śmiechu.
Dodaj anonimowe wyznanie
To ja słyszałam historię, że Hiszpanowi, który był w Polsce z Erasmusa (czy czegoś w tym stylu) spodobała się pewna Polka. Przygotował dla niej romantyczną kolację. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że zamiast świeczek użył.. zniczy. Ponoć nigdy wcześniej ich nie widział, a bardzo mu się spodobały :D
hahahhaha :D romantycznie!
I tak powstał związek aż po grób ☺
A to nie było na anonimowych?
Chłopak pewnie zrobił grobową minę jak się dowiedział :)
Ja teraz też płacze ze śmiechu ;D
Może to wyraz miłości aż po grób i wiecznej. Tak symbolicznie...
Ej, starał się, nie olał tego, a że mu się kwiatki pomyliły- będziecie mieli co na starość wspominać :)
Nielubianej nauczycielce z okazji imienin daliśmy spory bukiet, ogromnych fioletowo-srebrnych chryzantem.
A ona oczy kota ze shreka - "skąd wiedzieliście, że ja kocham chryzantemy".
Nawet milsza przez parę lekcji była.
Ja tam mam koleżankę, której ulubione kwiaty to właśnie chryzantemy. Gdy w tym roku miała urodziny dostała od nas "bukiet" tych kwiatów ze wstążką : "życie zaczyna się po 30-stce" :D
Faceci nie zwracają uwagi na takie rzeczy :D gratuluje z okazji rocznicy :)
W moje urodziny, piona ✋
Liczy się gest :)