#tt1zr
I tak też pewnego dnia chciałem, aby poznała moich przyjaciół, więc zorganizowaliśmy u nich wspólną kolację. Agata ubrała się naprawdę ślicznie. Założyła dość krótką sukienkę i białe podkolanówki. Najchętniej to w ogóle nigdzie bym z nią wtedy nie wychodził, jeśli rozumiecie co mam na myśli…
Wszystko szło dobrze. Jedliśmy kolację, gadaliśmy. Agata oczywiście uśmiechała się tylko i rumieniła, kiedy ktoś się do niej zwracał. W pewnej chwili trochę mnie przycisnęło, więc poszedłem do ubikacji. Ze zgrozą zauważyłem, że skończył się papier, ale po chwili kamień mi spadł z serca, bo znalazłem kilka chusteczek w kieszeni, więc szybko sprawę załatwiłem i wróciłem do towarzystwa..
Minęło jakieś piętnaście minut i Agata pisnąwszy cichutkie: „Przepraszam...” skierowała się do toalety. Nie było jej dobrych piętnaście minut. Dopiero wówczas zorientowałem się co było grane. Papier! Zrobiła, co miała zrobić, ale nie miała odwagi zawołać kogoś, aby podał jej papier, a ja gamoń – zapomniałem jej dać chusteczki. Już chciałem lecieć z „misją ratunkową”, kiedy Agata, jak gdyby nigdy nic przyszła do stołu. Nikt nawet nie skomentował faktu, że dziewczyna wróciła w jednej podkolanówce. Wszyscy tylko patrzyli się pytająco jeden na drugiego.
Do dziś zastanawiam się, czemu nie zdjęła obu podkolanówek. Przecież nikt by pewnie nie zauważył wtedy różnicy. No, ale tak jak powiedziałem – Agata była przepiękna, ale jednocześnie posiadała całe mnóstwo dziwactw...
O przysłowiowe gówno chodzi w tym wyznaniu
a nawet o dosłowne
@GeddyLee ha ha słuszna uwaga
W roznych sytuacjach w życiu byłam, ale nigdy nie wpadłam na pomysł, zeby ściągnąć skarpete i sie nią podetrzeć 🤦♀️
Ale czemu się dziwisz anonimowi często podcierają się skarpetą albo majtkami 🤣
Ciekawe co byś zrobiła, gdyby taka sytuacja spotkała ciebie. Nie miałabyś chusteczek, papieru by zabrakło i co wtedy? Czym dupsko wytrzeć?
Znajac siebie, wydarłam bym sie w kiblu, ze papier sie skonczył, i czy mógłby mi ktos donieść, i z gory dziekuje 😁
To w końcu przecież nie tak, że zamiast podcierać się skarpetką, mogła zwyczajnie umyć tyłek... Oh..wait...
W czyjejś wannie/prysznicu?
@nata - Lol, czekaj, czy ja dobrze rozumiem.. Czy ty traktujesz wannę/prysznic jako rzecz prywatną, której nie można użyć jeśli jest "czyjaś"? Czy z jakiegoś innego powodu uważasz że nie można się umyć u kogoś (nawet w tak pojebanej sytuacji jak ta kiedy jesteś u znajomych i okazało się że te dzbany akurat dzisiaj nie kupiły papieru)?
Czułabym się głupio, gdybym była gościem, a gospodarze słyszeli, że bez znanego im powodu używam prysznica.
Z resztą czym się wytrzeć?
Prościej poprosić o papier.
Wyznania o dwójce wchodzą na coraz dziwniejszy poziom.
Wszystko ewoluuje. Wyznania o guanie też.
nie mogla skorzystac z kranu i sie zwyczajnie umyc?
Nie każdy ma w kiblu kran ;]
Jak to? To ktoś takimi nie umytymi rękoma dotyka klamki i włączniki do świateł i przechodzi do innego pomieszczenia? :o
było jej szkoda drugiej