#trALm

Czytałem ostatnią relację, w której kolega pracujący w szpitalu opowiada historie o pacjentce podtruwanej przez sąsiadkę z pokoju.
Historia ciekawa, ale nie ma w niej nic nadzwyczajnego poza komentarzami pod postem. Ludzie piszą o ukaraniu lekarza lub zabraniu prawa wykonywania zawodu.
To co opowiadała pacjentka jest klasykiem jeżeli chodzi o urojenia pacjentów psychiatrycznych. Zresztą nie tylko u pacjentów leczonych przez psychiatrów. Wielokrotnie zdarzyło mi się słyszeć od pacjentów 80 lub 90 lat, że rodzina próbuje ich otruć. Czy to oznacza, że powinno się wzywać policję do każdego takiego pacjenta ?? Policjanci chyba nie mieliby czasu na nic innego oprócz takich zgłoszeń. Zdarzyło mi się również, że pacjent (wieloletni alkoholik), po odstawieniu alkoholu myślał, że szpital płonie, a my lekarze chcemy go zabić. Również klasyk u takich pacjentów. Jakimś cudem wyciągnął telefon i zadzwonił na 112…. Na szczęście zdążyłem wytłumaczyć dyspozytorce w jakim stanie jest pacjent. Czy dyspozytorka powinna mimo to wysłać straż pożarna, policję i ewakuować szpital? Do osób piszących te komentarze. Komentujecie rzeczy, o których nie macie pojęcia. Tak samo ludzie nie mający nic wspólnego z prawem krytykują wyroki sądów albo uważają, że znają się na budownictwie bardziej niż inżynier… Bo na chłopski rozum powinno być innaczej. Nie ośmieszajcie się i nie piszczcie nawet takich rzeczy
KukySeVraci Odpowiedz

Oj. Przecież były przypadki podtruwania na tym świecie od zawsze. Czy to w ZUSie, czy przez sąsiadów, czy ta sprzątaczka co dolewała coś tam koleżance do kubka.
To są prawdzie historie. Może rzadko się zdarza, ale zdarza.

Tu masz ciekawy artykuł. Tam ta sprzątaczka dolewała żrące chemikalia. Uszkodzone narządy wewnętrzne poszkodowanej.

https://finanse.wp.pl/inspektorki-zus-podtruwaly-kolezanke-z-pracy-jestesmy-wstrzasnieci-7205722967161600a

https://www.bbc.com/news/world-asia-65084566

https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/zatrucia,niepozorna-starsza-pani-wymordowala-rodzine--ofiary-umieraly-w-meczarniach,artykul,97777172.html

Kolejny mega znany przypadek - pani niedawno zmarła po wielu latach bycia warzywem

https://wyborcza.pl/7,75399,13871043,sprawa-otrutej-zhu-ling-130-tys-osob-podpisalo-petycje-do.html

https://www.dw.com/pl/maksymalna-kara-tru%C5%82-kanapki-koleg%C3%B3w-w-pracy/a-47813966

https://wiadomosci.wp.pl/polka-otrula-meza-rtecia-kupila-23-termometry-7085914110134944a

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-opolskie-4-lata-wiezienia-za-usilowanie-otrucia-zony-rtecia,nId,632912

I na deser:

https://www.o2.pl/informacje/zatrula-jeden-kawalek-sernika-rosjanka-chciala-zabic-ukrainke-6866120571030144a

https://tvn24.pl/swiat/usa-floryda-mezczyzna-podtruwal-sasiadow-w-zemscie-za-halasy-dochodzace-z-ich-mieszkania-jest-nagranie-sprawcy-st7309600

https://www.o2.pl/informacje/podtruwala-wspolpracownikow-dostala-prace-w-szpitalu-7159780845124544a

https://www.medonet.pl/zdrowie/wiadomosci,doktor-smierc-skazany-na-dozywocie--lekarz-latami-podtruwal-pacjentow,artykul,57526007.html

Także nie wiem na jakim ty świecie żyjesz czy w jakiej bańce. To się dzieje na świecie.

zdystansowany

Nikt tu nie twierdzi że żaden człowiek żadnego człowieka nie truje.

ohlala

To teraz jeszcze sprawdź, ile osób jest na świecie. Może Ci to uświadomi, jak rzadki jest to proceder.

Duszka1 Odpowiedz

Jasne, że zdarzają się przypadki podtruwania osób starszych, ale jednak na tle całości będą to jednostkowe sytuacje. Przy okazji wizyt w DPSie miałam trochę styczności z osobami 80+ i o ile fantastycznie się słucha ich opowieści z czasów dla nas bardzo odległych, o tyle czasami trzeba pewne rzeczy wypuścić drugim uchem. Starsi mają tendencję do konfabulacji i to nawet nie do końca świadomie, po prostu ich pamięć jest już zniekształcona, zanikają funkcje poznawcze, mózg się starzeje. Podobnie w przypadku wieloletnich alkoholików. I potem zdarzy się taka sytuacja, że podaje im się nowy lek i już gdzieś ich w głowie wykwita myśl, że to na pewno trucizna itd. W takich przypadkach dobrze zachować chłodny rozsądek.

Dodaj anonimowe wyznanie